Trwa wyjątkowy czas - Weekend Cudów Szlachetnej Paczki. To moment, na który przez wiele tygodni czekali wolontariusze, darczyńcy oraz rodziny potrzebujące wsparcia. Odwiedziliśmy z aparatem magazyny Szlachetnej Paczki w Kartuzach oraz w Sierakowicach.
W ten weekend prawie cała Polska żyje ideą bezinteresownej pomocy, a dobro materialne spotyka się z tym, co najważniejsze - ludzką empatią i wrażliwością.
Od wczesnych godzin do magazynów Szlachetnej Paczki trafiają starannie przygotowane paczki. Zawierają one nie tylko żywność, środki czystości czy ubrania, ale także sprzęt AGD, meble i inne przedmioty odpowiadające na realne potrzeby konkretnych rodzin.
W Kartuzach magazyn mieści się w Szkole Podstawowej nr 1 przy ul. Piłsudskiego. Sala gimnastyczna wypełniona jest starannie zapakowanymi paczkami. Jak podkreśla Michał Piastowski, lider rejonu Kartuzy, wśród darczyńców znalazły się grupy znajomych, firmy, szkoły czy instytucje.
- W tym roku sporo paczek przygotowały szkoły. To dla uczniów ważna i cenna lekcja - jak istotne jest pomaganie - mówi Michał Piastowski.
Wolontariusze odwiedzili w tym roku ponad 70 rodzin z rejonu Kartuzy, a 35 z nich zakwalifikowano do wsparcia. W Sierakowicach wsparcie trafi do ośmiu rodzin.
Wśród nich są osoby starsze i samotne, osoby samotnie wychowujące dzieci, rodziny z dziećmi z niepełnosprawnościami, a także rodziny po zdarzeniach losowych, takich jak ciężka choroba, pożar, utrata najbliższej osoby.
[FOTORELACJA]30418[/FOTORELACJA]
- Niestety wśród potrzebujących przeważają osoby starsze, samotne, schorowane - mówi Michał Piastowski. - Każdą zgłoszoną nam rodzinę weryfikowaliśmy bardzo dokładnie. Istotne jest kryterium dochodowe, wchodzą w to także wszelkie 800 plus i inne dodatki. Dlatego niewiele mamy rodzin wielodzietnych, które jeszcze kilka lat temu przeważały.
Jak podkreślają organizatorzy Szlachetnej Paczki - Weekend Cudów to jednak coś więcej niż logistyka i pomoc materialna. To także chwile wzruszeń, radości i nadziei.
- Dla wielu rodzin jest to sygnał, że nie są same, że ktoś o nich pamięta i chce pomóc stanąć na nogi. Dla darczyńców i wolontariuszy dowód na to, że nawet mały gest może zmienić czyjeś życie - podkreśla Michał Piastowski.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz