Każda godzina opadów zmniejsza ryzyko pożarowe w lasach i na łąkach, ale do tej pory sytuacja w powiecie kartuskim była wyjątkowo trudna. Strażacy interweniowali już kilkadziesiąt razy walcząc z pożarami lasów i nieużytków.
O tym, jak z jak wielkim zagrożeniem mamy do czynienia świadczyć może szeroko komentowana w mediach sytuacja na wschodzie Polski, gdzie w powiecie biłgorajskim spłonęło już ponad 250 ha lasu. Jest też ofiara śmiertelna - to pilot samolotu Dromader, który bał udział w akcji gaśniczej.
Dlatego strażacy co roku przypominają, że wypalanie traw i nieużytków jest nie tylko nielegalne, ale śmiertelnie niebezpieczne dla ludzi, zwierząt i środowiska.
Jak informuje st. kpt. Mateusz Pielowski, tylko w okresie od 1 marca do 5 maja strażacy na terenie powiatu kartuskiego gasili aż 35 pożarów traw oraz 11 pożarów w lasach.
- To łącznie 46 zdarzeń, które zaangażowały znaczne siły i środki ratownicze. Tegoroczna wiosna nie sprzyja bezpieczeństwu pożarowemu. Bardzo mała ilość opadów sprawiła, że ściółka leśna oraz zeszłoroczna roślinność są bardzo suche. W takich warunkach ogień rozprzestrzenia się z błyskawiczną prędkością. Silniejsze podmuchy wiatru mogą w kilka minut rozprzestrzenić pożar na znaczny obszar oraz nawet na zabudowania - podkreśla Mateusz Pielowski.

Niedawno, bo 28 kwietnia w Sylcznie (pow. bytowski) pożar strawił 7 hektarów lasu. W majowy weekend strażacy gasili sporo mniejszych pożarów - tak było m.in. w okolicach Dzierżążna. Za każdym razem strażakom udaje się w porę opanować zagrożenie i nie dopuścić do gwałtownego rozprzestrzeniania się ognia.
Strażacy przypominaj, że wypalanie traw jest surowo zabronione, a przepisy w tym zakresie zostały w ostatnim czasie zaostrzone.
- Zgodnie z Kodeksem Wykroczeń oraz Ustawą o ochronie przyrody, za wypalanie roślinności grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny w wysokości do 30 000 złotych. Jeśli pożar zagrozi życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, sprawca podlega przepisom Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności od roku do nawet 10 lat. Dodatkowo, rolnicy przyłapani na tym procederze muszą liczyć się z utratą dopłat bezpośrednich z ARiMR - przypomina rzecznik prasowy kartuskiej straży pożarnej.
Strażacy apelują o rozsądek, ale i czujność. Każdy pożar trawy lub lasu należy natychmiast zgłosić pod nr alarmowy 112.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz