Kartuskim policjantom udało się ustalić tożsamość kierowcy, który w Miszewie, na przystanku autobusowym miał nagabywać uczniów. Sprawa wywołała niepokój wśród rodziców. Policja przeanalizowała całą sytuację. - Kierowca nie złamał prawa, nie miał złych intencji - informuje Aldona Naczk, rzeczniczka prasowa kartuskiej policji.