Silne mrozy i skute lodem akweny sprawiają, że do Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Ostoja" w Pomieczynie trafiają dziesiątki telefonów dotyczących rzekomo przymarzniętych do lodu łabędzi. Specjaliści uspokajają - nie każdy ptak leżący na zamarzniętej tafli wymaga interwencji.
Zgłoszenia w sprawie "przymarzniętych" łabędzi trafiają nie tylko do "Ostoi", ale również do KP PSP Kartuzy. Niedawno strażacy kilkakrotnie podejmowali interwencje w tych sprawach.
Ale, jak wyjaśniają specjaliści z "Ostoi", leżenie na tafli lodu często jest naturalnym zachowaniem łabędzia, które pozwala mu przetrwać trudne warunki.
Jak wyjaśnia "Ostoja”, zimą łabędzie nieme najczęściej przebywają na płyciznach zatok morskich. Problemem staje się jednak całoroczne, niewłaściwe dokarmianie tych ptaków przez ludzi. W efekcie wiele z nich zatraciło instynkt wędrówkowy i pozostaje w miejscach, gdzie w czasie silnych mrozów warunki stają się wyjątkowo trudne.
Szczególnie szkodliwy jest chleb, którym ptaki są najczęściej karmione. Długotrwałe jego spożywanie prowadzi do schorzeń układu pokarmowego i ogólnego osłabienia organizmu. W konsekwencji zwiększa się ryzyko dramatycznych sytuacji.
- Chleb, którym najczęściej są karmione, jest dla nich szkodliwy. Długotrwałe jego spożywanie prowadzi do schorzeń układu pokarmowego, osłabienia organizmu, a w konsekwencji do przymarzania ptaka do lodu - podkreślają pracownicy ośrodka.
Takie przymarznięcie może stać się dla zwierzęcia śmiertelną pułapką.
Eksperci zwracają uwagę, że zdrowe, dorosłe osobniki, które zgromadziły odpowiednią ilość tkanki tłuszczowej, są dobrze przystosowane do zimowych warunków. Potrafią przetrwać bez jedzenia nawet kilkanaście dni, o ile nie są niepotrzebnie płoszone. W czasie silnych mrozów łabędzie często odpoczywają, leżąc na lodzie ze skulonym ciałem, nogami podwiniętymi pod siebie i głową schowaną w piórach.
- Leżący w taki sposób łabędź na lodzie to normalny widok, który nie powinien być powodem do podjęcia interwencji - informuje "Ostoja".
- Jeśli zauważysz łabędzia, który wyraźnie się szamocze i próbuje uwolnić się z lodu - interweniuj. Niezwłocznie wezwij staż pożarną lub powiadom urząd gminy - podkreśla "Ostoja".
Specjaliści stanowczo podkreślają, by pod żadnym pozorem nie wchodzić samodzielnie na lód. Tylko odpowiednie służby dysponują sprzętem i doświadczeniem, które pozwalają bezpiecznie udzielić pomocy zwierzęciu, nie narażając życia ludzi.
Ośrodek apeluje o rozwagę i odpowiedzialność. Zimą najważniejsze jest nie tylko dobro dzikich zwierząt, ale także bezpieczeństwo osób, które chcą im pomóc.
2 0
na wiosnę czarny łabądź!!!!!
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz