Wygląda jak przybysz z innej galaktyki, kocha jak najwierniejszy pies i grzeje lepiej niż termofor. Devon Rex to rasa, która łamie wszelkie stereotypy o kociej naturze, zamieniając dystans i dumę na radosne psoty i nieustanną potrzebę bliskości. Poznaj historię niezwykłego mruczka o pofalowanym futrze i wielkich uszach, który udowadnia, że bycie „innym” to najkrótsza droga do zostania legendą.
Pierwsze spotkanie z Devonem to lekki szok poznawczy. Wygląda jak skrzyżowanie Zgredka z Harry’ego Pottera, Yody i małego nietoperza.
Zapomnij o kocie, który dumnie kroczy własnymi drogami. Devon Rex kroczy Twoimi drogami. A konkretnie – siedzi Ci na ramieniu. Ta rasa ma niemal obsesyjną potrzebę bliskości. Jeśli robisz obiad, on sprawdza jakość marchewki z poziomu Twojego karku. Jeśli piszesz na komputerze, on pilnuje, byś nie pominął żadnego przecinka, leżąc na Twoich dłoniach.
Ważny fakt: Devon Rex to „kot-pies”. Aportuje, uczy się sztuczek i merda ogonem, gdy jest podekscytowany. Jeśli szukasz ozdoby na kanapę, kup sobie poduszkę – Devon nie usiedzi w miejscu.
Kiedy dotkniesz Devona, możesz pomyśleć, że ma gorączkę. Nic z tych rzeczy! Przez to, że jego futerko jest bardzo cienkie, jego ciało emituje ciepło bezpośrednio na Twoją skórę. To najmilszy grzejnik, jakiego możesz posiadać legalnie i bez rachunków za gaz.
Uwaga: Z tego samego powodu Devony to straszne zmarzluchy. Zimą ich naturalnym środowiskiem jest wnętrze Twojej bluzy lub miejsce pod kołdrą (dokładnie tam, gdzie masz nogi).
Jeśli szukasz cichego lokatora, który będzie patrzył na Ciebie z pogardą z wysokiej szafy – szukaj dalej. Devon to towarzysz dla kogoś, kto chce mieć w domu małego chochlika, który będzie go rozśmieszał do łez, kradł jedzenie z talerza (mają wilczy apetyt!) i kochał miłością bezgraniczną.
Przygotowanie domu na przybycie Devona to jak szykowanie się na wizytę wiecznie głodnego akrobaty, który nie uznaje pojęcia „prywatność”. Zacznij od uprzątnięcia wysokich półek i szaf, bo dla tego kota każda pionowa płaszczyzna to zaproszenie do wspinaczki i radosnych skoków. Ponieważ to rasowy zmarzluch, zaopatrz się w miękkie kocyki, a nawet kocie sweterki, by zapewnić mu komfort termiczny, którego nie daje mu cienkie futerko. Koniecznie zabezpiecz okna i... ukryj maselniczkę, bo jego spryt w zdobywaniu jedzenia dorównuje tylko wielkości jego radarowych uszu. Pamiętaj też, że od teraz Twoje ramiona stają się jego ulubionym punktem widokowym, a drzwi do łazienki przestają być dla niego jakąkolwiek barierą.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz