15 nowych zawodów szkolnictwa branżowego, w których już jest prowadzone kształcenie lub będzie prowadzone od nowego roku szkolnego, to jeden z efektów zmian w szkolnictwie zawodowym prowadzonych w ostatnich dwu latach - zapowiada MEN. Wśród nich są zawody związane z bezpieczeństwem, w tym z cyberbezpieczeństwem.
O nowych zawodach ministra edukacji Barbara Nowacka mówiła w czwartek na konferencji prasowej, po Gali Olimpijczyków Zawodowych, na której wręczała nagrody laureatom ogólnopolskich olimpiad zawodowych i turniejów oraz zwycięzcom zawodów SkillsPoland 2025.
Nowacka podkreśliła, że kształcenie branżowe i techniczne ma wielką przyszłość.
"Oczywiście potrzebujemy inżynierów, profesorów, naukowców, ale potrzebujemy też tych ludzi, którzy chcą być konstruktorami, którzy chcą współbudować polską gospodarkę na każdym jej szczeblu" - wskazała.
Podsumowując dwa ostatnie lata w szkolnictwie zawodowym poinformowała o 15 nowych zawodach, w których odbywa się lub będzie odbywać kształcenie.
"Odbyliśmy ponad 70 spotkań z różnymi branżami, z którymi to branżami zastanawialiśmy się nad tym, jak zmieniać, jak dostosowywać szkoły i kształcenie do tego, co dzisiaj jest potrzebne i co jest potrzebne młodym ludziom" - powiedziała szefowa MEN.
"Wydawałoby się 15 zawodów to nie jest taka wielka zmiana, ale to są zawody szczególnie potrzebne naszej gospodarce" - dodała.
Wiceminister edukacji Henryk Kiepura, który w Ministerstwie Edukacji Narodowej odpowiedzialny jest m.in. za szkolnictwo zawodowe poinformował na konferencji, że od przyszłego roku szkolnego możliwe będzie kształcenie w nowych zawodach: technik cyberbezpieczeństwa, technik kontroli bezpieczeństwa portu lotniczego, a także optoelektronik i technik optoelektroniki, technik optyki okularowej i technik mobilności drogowej. Kształcić będzie się można także w zawodach: agroogrodnik i technik agroogrodnictwa, ogrodnik terenów zielonych i technik architektury krajobrazu i arborystyki, technik aranżacji florystycznych oraz asystent ogrodniczy i asystent florystyczny.
Te dwa ostatnie zawody opracowane są z myślą o uczniach z różnymi rodzajami niepełnosprawności.
Kiepura przypomniał również, że od września 2024 r. można się kształcić w zawodzie technik elektromobilności, od września 2025 r. w zawodzie technik gospodarki nieruchomościami.
Ministra Nowacka podkreśliła, że jednym z priorytetowych działań resortu jest wzmocnienie doradztwa zawodowego.
"Dziś wiemy, że tylko 5 procent młodych osób korzysta z tego doradztwa, które ma w szkołach, że ma z niego realny zysk, jeśli chodzi o decydowanie, co chcą robić w przyszłości" - powiedziała.
"Będziemy wzmacniać doradztwo zawodowe, bardziej je rozwijać, ale też zadbamy, by to kształcenie praktyczne miało wielkie przełożenie na poznawanie możliwości różnych zawodów. Stąd duży nacisk na przedmiot, który się nazywa technika. Będziemy go rozbudowywać, wzmacniać, inwestować w pracownie techniczne, bo wiemy, że to jest potrzebne" - dodała.
Podkreśliła, że przygotowywana „Reforma26. Kompas Jutra” to reforma, w której sprawczość to jedna z kluczowych kompetencji, a umiejętności pracy zespołowej czy umiejętności tworzenia czegoś bez względu na przedmiot, są po prostu kluczowe.
"To jest jeden z takich wyznaczników, w których myślimy, jeżeli myślimy o reformie, żeby młodzież miała sprawczość, siłę i kompetencje, umiejętności praktyczne i techniczne. Tydzień projektowy to również rozwijanie tych kompetencji, bardzo często technicznych, tak żeby nie tylko poznać bardzo wymagającą i szczegółową wiedzę, ale też umieć to zastosować" - zaznaczyła.
Kiepura dodał, że jeśli chodzi o kształcenie zawodowe kluczową zmianą będzie zwiększenie praktycznego wymiaru nauki. - Pracujemy w ministerstwie nad tym, aby w technikach podstawę programową zrealizować do zakończenia IV klasy, a w V klasie koncentrować naukę na kształceniu praktycznym i przygotowaniu do matury - poinformował.
"To jest też efekt rozmów, propozycji, ale sami też dochodzimy do takiego wniosku i takie prace prowadzimy" - powiedział wiceminister.
Zmiana podstawy programowej wychowania przedszkolnego, podstawy programowej kształcenia ogólnego i ramowych planów nauczania dla publicznych szkół jest planowana do sukcesywnego wdrożenia, począwszy od roku szkolnego 2026/2027 w wychowaniu przedszkolnym oraz w klasach I i IV szkoły podstawowej, a w przypadku klasy I szkół ponadpodstawowych od roku szkolnego 2027/2028.
Jak podaje MEN w roku szkolnym 2025/2026 naukę w szkołach zawodowych wybrało ponad 50 proc. absolwentów VIII klas szkół podstawowych. 36 proc. kontynuuje naukę w technikach, 16,4 proc. w branżowych szkołach I stopnia, a 47 proc. w liceach ogólnokształcących.
(dsr/ mark/)
0 0
Najpierw niech doprowadzą do ładu obecny bajzel.
Szkoły zawodowe to obecnie mozaika, brakuje klas profilowanych technicznych, w praktycznie całym przekroju potrzeb gospodarki.
Czego taki młody człowiek ma się nauczyc w szkole zawodowej, w których nie ma zajęć z przedmiotów zawodowych, a ta wiedzę pozyskuje na jakiś kursach prowadzonych przez 4 tygodnie w roku?
W tej chwili są szkoły gdzie w jednej klasie mamy spawacza, kucharza, fryzjera, mechanika.
Każdy z nich powinien mieć przedmioty związane typowo z jego przyszłym zawodem, a tego nie ma, mają tą wiedze posiąść w ciągu 4 tygodni w roku na kursie zawodowym.
Za czasów dawnych ślusarz/spawacz miał przedmioty zawodowe, tzw technologię na której przez trzy lata uczył sie teorii o swoim zawodzie, musiał sie nauczyc z jakimi materiałami będzie miał do czynienia, uczył się procesów przetwarzania rud żelaza, rodzaju stali, czyli podstawy metalurgii, w późniejszym czasie dochodziły elementy związane z pomiarami, rysunkiem technicznym, budową i obsługą przyrządów pomiarowych, itd. Obecnie takich klas jest jak na lekarstwo.
Jeśli chcemy mieć dobrych fachowców, to należy zlikwidowac te klasy wielobranżowe i odtworzyc klasy profilowane również w przestrzeni zawodów wysokich technologi. Przemysł potrzebuje dobrze wykształconych slusarz/spawaczy, elektryków, elektroników, budowlańców, mechaników, ale też i kucharzy, fryzjerów, pielegniarek itd. Problemy mamy już z podstawami. To o czym jest w artykule, jest ważne, ale takie klasy powinny powstawać w okolicach zakładów, które oferują możliwości praktyki, oraz potrzebuja takich pracowników, bo tylko w takich miejscach adepci mają szansę się rozwijać i pozyskiwać wiedzę, której nie zdobęda na 4 tygodniowym kursie zawodowym.
0 0
W ostatnim akapicie jest wzmianka, żę 50 % absolwentów VIII klasy poszło do szkół zawodowych, 46 do techinkum, 16.4 % wybrało szkoły branżowe a 47 % poszło do ogólniaka czy tutaj z matematyką jest wszystko OK ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz