Stabilne, mówiące prawdę o sytuacji na świecie, niezaczepiające nikogo - tak marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty określił czwartkowe expose szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego.
W czwartek wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski przedstawił w Sejmie tzw. expose dotyczące priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2026 r.
Czarzasty w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie odniósł się do expose Sikorskiego.
- Z satysfakcją muszę powiedzieć, że (Sikorski - PAP) mówił to samo, co ja o polskiej polityce zagranicznej. Wywołuje to uśmiech przyjacielski na mojej twarzy i bardzo panu Sikorskiemu za to dziękuję - mówił marszałek Sejmu.
Podkreślił, że ważna była dla niego kolejność tematów.
- Dużo o Ukrainie - punkt pierwszy. Dużo o Unii Europejskiej - punkt drugi. Dużo o zmieniającej się sytuacji politycznej na świecie, w tym roli i miejsca Stanów Zjednoczonych - wskazywał Czarzasty.
- Znamienne słowa, pod tytułem - musimy być podmiotem, musimy być w sojuszach, musimy dostrzegać wszystkie nasze umowy i koalicjantów, ale nie możemy być frajerami - zaznaczył marszałek Sejmu. Dodał, że było to przemówienie „stabilne, mówiące prawdę o sytuacji na świecie” i „niezaczepiające nikogo”.
Dopytywany, czy zaczepne nie były słowa szefa MSZ m.in. o tym, że pogorszyły się relacje między USA a Europą. Odparł, że „one są uczciwe, więc nie są zadziorne” i obecną sytuację na świecie. - Mówię jeszcze raz i to z dużą satysfakcją. Zgadzam się z tą oceną sytuacji i uważam, że Polska ma w tej chwili obowiązek budowania swojej silnej roli w UE - zaznaczył Czarzasty.
Podkreślił przy tym, że UE powinna odgrywać o wiele większą rolę w kształtowaniu polityki zagranicznej na świecie.
Stwierdził również, że nieobecność niektórych posłów PiS np. prezesa Jarosława Kaczyńskiego, świadczy o coraz mniejszym szacunku do prezydenta Karola Nawrockiego, który był obecny w Sejmie podczas expose.
- Wydawało się, że pan prezydent Nawrocki jest związany z PiS-em, a tu nagle się okazało, że PiS nie uszanował obecności pana prezydenta Nawrockiego. Widzę konflikt. Spadającą rolę PiS-u. Walkę między panem Kaczyńskim i panem Nawrockim, ale to nie moje walki - dodał Czarzasty.
Natomiast poseł Lewicy Tomasz Trela ocenił w rozmowie z PAP, że expose Sikorskiego było „przemyślane, strategiczne, niezaczepne, ale wskazujące na zagrożenia, które są zarówno na Wschodzie, jak i Zachodzie”. Jego zdaniem, wystąpienie szefa MSZ było skierowane przede wszystkim do skrajnie prawicowej strony sceny politycznej.
- Tam jest coraz więcej głosów pojedynczych polityków, którzy mówią, że UE jest zła, europejskie pieniądze śmierdzą, nie chcemy być pod niczyim butem, więc zróbmy polexit - powiedział.
- Myślę, że to wszystko zostało wskazane i każdy, kto tego słuchał i będzie analizował wie, że rząd koalicji 15. października to partner przewidywalny, przyszłościowy, który chce silnej Polski w silnej UE - dodał Trela.
Stwierdził też, że brak Jarosława Kaczyńskiego i Mariusza Błaszczaka na sali plenarnej pokazuje, że politycy PiS ścigają się z Grzegorzem Braunem o to, kto jest bardziej antyukraiński i antyunijny. - Dla mnie jest czymś niedopuszczalnym, że na wystąpieniu premiera nie ma szefa największej partii opozycyjnej, ale Kaczyński już obrał swoją drogę - będzie wszystko krytykował, bo nieważna Polska, ważne są słupki sondażowe - dodał Trela.
(pab/ andr/ mro/)
3 0
Czemu nie artykułu o ; zakutych łbach;?
2 0
Komuch chwali 🌈🐖 dlaczego mnie to nie dziwi ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz