O tym się mówi

Zamknij

Pierwsza komunia w małym gronie i bez prezentów? Takich grup przybywa

PAP 11:40, 03.05.2026 Aktualizacja: 12:02, 03.05.2026
Skomentuj Pierwsza komunia w małym gronie i bez prezentów? Takich grup przybywa Zdjęcie ilustracyjne. fot.archiwum

W małej grupie, w skupieniu, bez prezentów i fotografów - tak dzień I komunii św. przeżywają dzieci uczestniczące we wspólnocie „Baranków”. To inna wersja przygotowań do przyjęcia tego sakramentu będąca alternatywą do tych odbywających się na lekcjach religii w szkole i w parafii.

Współprowadzący grupę „Baranków” Tomasz Kondej przypomniał, że wspólnota ta narodziła się w rodzinie nauczycieli Marcina i Aleksandry Sawickich, którzy w Korbielowie prowadzą kilka szkół podstawowych i liceów w oparciu o metodę Marii Montessori. Sawiccy, którzy wspierają również wiele rodzin w organizowaniu edukacji domowej, dostrzegli potrzebę stworzenia miejsca, w którym do I komunii św. mogą przygotowywać się dzieci nieuczestniczące w lekcjach religii w szkołach.

Wspólnie z dominikaninem o. Przemysławem Ciesielskim zaczęli organizować spotkania dla dzieci i ich rodziców, na które zaczęły przyjeżdżać rodziny z całej Polski. Obecnie w kraju działa 100 grup „barankowych” m.in. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Katowicach, Sosnowcu, Toruniu, Gdańsku, Gdyni, Bydgoszczy, Mrągowie, Łodzi i Rzeszowie.

Kondej zaznaczył, że z tej formy przygotowań korzystają najczęściej dzieci uczące się w edukacji domowej. Zapewnił jednak, że jeśli rodzice chcą, by ich dziecko przygotowywało się do I komunii w ramach „Baranków”, to fakt, że dziecko chodzi do szkoły, nie jest przeszkodą.

Prowadzącymi grupy mogą zostać osoby świeckie, które wcześniej przeszły tę drogę ze swoimi dziećmi, a następnie przeszły odpowiednią formację. Kondej zastrzegł, że świeccy prowadzący nie muszą mieć wykształcenia teologicznego - są raczej świadkami wiary niż katechetami. Tym bardziej istotne jest, że każdej grupie towarzyszy ksiądz, który jest odpowiedzialny za wierność nauczaniu Kościoła.

- Jednym z podstawowych założeń „Baranków” jest to, że w przygotowaniach uczestniczą całe rodziny. Rodzice muszą być w stu procentach zaangażowani w proces przygotowań dziecka i uczestniczyć w spotkaniach. My, jako prowadzący, jesteśmy inspiracją i wsparciem - zastrzegł.

Spotkania rozpoczynają się we wrześniu lub w październiku i odbywają się co miesiąc aż do uroczystości przyjęcia I komunii św. przez dziecko, co najczęściej ma miejsce w okolicach Wielkanocy.

Osią przygotowań jest rok liturgiczny. Tematy spotkań koncentrują się na tych tajemnicach, które w danym czasie przeżywa Kościół: w październiku krążą wokół modlitwy różańcowej, w adwencie wokół przygotowań do świąt Bożego Narodzenia, w wielkim poście uczestnicy rozważają mękę i śmierć Chrystusa.

- Spotkania barankowe czerpią bardzo mocno z pedagogiki Marii Montessori, dlatego ważne dla nas jest piękno. Staramy się, by dzieci karmiły się obrazami światowej klasy malarzy i artystów, żeby oglądały sztukę najwyższych lotów, a nie infantylne obrazki wygenerowane przez AI - zaznaczył Kondej. Dodał, że organizatorzy spotkań dużą wagę przywiązują do detali: muzyki, światła i odpowiednio zaaranżowanej przestrzeni. Podczas spotkań wszyscy siedzą na podłodze, co ma sprzyjać tworzeniu atmosfery przytulności i swobody.

Kondej przekazał, że w przeciwieństwie do tradycyjnych przygotowań, które odbywają się w trzeciej klasie szkoły podstawowej, w przygotowaniach „barankowych” nie ma określonego wieku, w którym dziecko powinno przystąpić do I komunii św. W spotkaniach uczestniczą dzieci mniej więcej od 6. do 11. roku życia.

- W „Barankach” skupiamy się na zauważeniu momentu, kiedy w dziecku otwiera się pewne „okno wiary”. Wtedy samo dziecko i jego rodzice czują, że jest gotowe na przystąpienie do tego sakramentu. Bywa tak, że przygotowania rozpoczyna starsze dziecko, któremu na spotkaniach towarzyszy młodsze rodzeństwo. I w toku przygotowań to młodsze dziecko odkrywa w sobie właśnie tę gotowość - powiedział.

Podkreślił, że równie ważne jak przygotowanie do przyjęcia I komunii św. jest przygotowanie dziecka do pierwszej spowiedzi, która odbywa się najczęściej dzień przed samą uroczystością. Kondej wyjaśnił, że po spowiedzi rodzice całują dziecko i nakładają mu tę białą albę, która jest nawiązaniem do przypowieści o zakładaniu stroju weselnego na ucztę.

- Rodzice zakładają dziecku albę mówiąc: teraz jesteś przygotowany na ucztę, którą jutro przygotuje dla ciebie Pan Jezus. Zachęcamy rodziców, żeby ten dzień był zupełnie wolny od pracy, od szkoły i innych aktywności, tak żeby można było być razem i świętować - wyjaśnił.

Kondej zaznaczył, że sama uroczystość jest skromna i kameralna. Dzieci ubrane są w proste, białe alby. Żelazną zasadą „Baranków” jest, że podczas mszy nie ma przemówień, podziękowań dla organizatorów ani wręczania kwiatów, a w kościele nie ma fotografów ani kamerzystów. Pamiątkowe zdjęcia rodziny robią sobie po zakończeniu mszy św. Dodał, że organizatorzy proszą rodziców, by dzieci nie dostawały z okazji komunii św. materialnych prezentów.

- Staramy się, żeby w tym dniu nic nie rozpraszało dzieci ani ich rodziców. Jeśli ktoś z rodziny bardzo chce ofiarować dziecku jakiś prezent, zachęcamy, by była to na przykład wspólna pielgrzymka do sanktuarium. Wszystko w trosce o to, żeby zewnętrzna otoczka związana z przyjęciem i prezentami nie przesłaniała dziecku spotkania z Jezusem w Eucharystii - powiedział Kondej.

 

(iżu/ agzi/)

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%