Prezydent Karol Nawrocki w czwartek po raz trzeci zawetował ustawę mającą uregulować rynek kryptoaktywów w Polsce. Zwrócił uwagę, że kolejny raz nie uwzględniono uwag kancelarii prezydenta. Dla premiera Donalda Tuska trzecie weto „brzmi niewiarygodnie”.
- Rząd z uporem maniaka uprawia walkę z „kryptocieniem”, zamiast realnie rozwiązywać problem. To pokazuje, że niestety intencje nie są tu czyste, chodzi o to, by mówić o problemie z kryptoaktywami, a nie żeby ten problem realnie rozwiązać — powiedział prezydent Karol Nawrocki na nagraniu opublikowanym na platformie X.
Dodał, że tak jak powtórzone 100 razy kłamstwo nie staję się prawdą, tak „złe prawo nie staje się dobre od tego, że zostaje przegłosowane sto razy”.
Karol Nawrocki przypomniał, że skierował do Sejmu własną inicjatywę dot. uregulowania rynku kryptoaktywów i jest ona w „większości miejsc zbieżna” z ustawą rządową. Według prezydenta jego projekt „poprawia ustawę w tych miejscach, w których byłaby nieskuteczna w ochronie Polaków przed przestępstwami na tym rynku”.
::news{"type":"see-also","item":"81566"}
- Tylko polityczny upór i słabość obecnego rządu w tym obszarze powoduje niechęć do projektu prezydenckiego i odpowiedzialnego uregulowania tego rynku — dodał Nawrocki.
Jednocześnie prezydent zapewnił, że jest zwolennikiem uregulowania rynku krypto, ale „trzeba robić to skutecznie”.
- Z 16 kluczowych obszarów poprawek (zgłoszonych przez kancelarię prezydenta w toku prac parlamentarnych — PAP) uwzględniono zaledwie jedną. Na moje biurko trafiła ustawa, która jest niemal identyczna z projektem wcześniej dwukrotnie zawetowanym — podsumował Karol Nawrocki.
Zapowiedział, że „ustawa uzyska podpis, jeśli zostanie poprawiona”.
Prezydent w czwartek po raz trzeci zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Nie podpisując ustaw w tej sprawie, prezydent argumentował, że nadregulują one rynek i mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę.
Premier Donald Tusk w reakcji na trzecie weto prezydenta podkreślił na platformie X, że brzmi to niewiarygodnie.
Brzmi niewiarygodnie, ale prezydent znów zawetował ustawę o kryptowalutach. Jest w to chyba bardziej uwikłany, niż wszyscy myśleli.
— Donald Tusk (@donaldtusk) June 11, 2026
„Jest w to chyba bardziej uwikłany, niż wszyscy myśleli” - dodał szef rządu.
Na początku grudnia ub.r., przed głosowaniem pierwszego weta prezydenta, na utajnionej części obrad Sejmu premier przedstawił informację ws. bezpieczeństwa państwa. Według źródeł PAP, szef rządu podczas tajnej części obrad miał mówić o „kryptoaferze i rosyjskim w niej śladzie”. W jawnej części obrad strona rządowa przekonywała, że przepisy ustawy o kryptoaktywach dadzą państwu narzędzia do skontrolowania tej części rynku kryptoaktywów, która jest infiltrowana przez podmioty rosyjskie i białoruskie.
Karol Nawrocki w czwartkowym nagraniu odnosząc się do tego, powiedział, że „po drodze doszło do sytuacji haniebnej, w której informowano opinię publiczną o ruskim śladzie w tej sprawie”. - Media ostatecznie poinformowały, że cała ta opowieść opierała się na niesprawdzonej informacji pochodzącej od osoby oskarżonej o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która sama miała prowadzić nielegalne interesy z Rosjanami. Służby podległe rządowi, zamiast sprawdzić wiarygodność tego informatora, postanowiły wykorzystać jego opowieść do uderzenia politycznych przeciwników — dodał prezydent.
Do prezydenckiego weta odniósł się także minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
„Trzeci raz Prezydent dostał szansę i trzeci raz postanowił nie stanąć po stronie bezpieczeństwa finansowego Polaków. Pomimo afery Zondacrypto kolejny raz przeważył inny interes” - napisał w czwartek na platformie X minister.
Zawetowana ustawa od poprzednich różniła się uwzględnieniem jednej zmiany zaproponowanej przez kancelarię prezydenta. Zgodnie z nią Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów.
Poparcia parlamentu nie uzyskały inne propozycje prezydenta dotyczące m.in. wprowadzenia dodatkowej kontroli sądowej działań nadzorczych KNF, skrócenia maksymalnego terminu, na jaki KNF może wydłużyć okres blokady rachunku lub wstrzymania transakcji (z 6 do 3 miesięcy), czy wprowadzenia dodatkowej odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone blokadą rachunku wykonaną z naruszeniem prawa.
Celem zawetowanych ustaw było zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które reguluje rynek kryptoaktywów w Unii. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego miała sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów, lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chciał, aby wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy.
Przepisy zakładały, że stawka maksymalnej opłaty pobieranej od emitentów tokenów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem miała wynieść 0,5 proc. Z kolei opłata uiszczana przez dostawców usług w zakresie kryptoaktywów miałaby nie przekraczać 0,4 proc.
Ustawa miała dać KNF możliwość nakładania sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
W przypadku naruszenia przepisów KNF miałaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Ustawa przewidywała też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF.
Komisja Nadzoru Finansowego w lutym 2026 r. wskazywała, że unijne rozporządzenie pozwala, aby podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktywów mogły to robić do 1 lipca 2026 r. bez wymaganego unijnym prawem zezwolenia. Jego przyznawanie regulowały zawetowane ustawy. KNF podkreśliła, że jeśli przepisy nie wyznaczą właściwego organu nadzorczego, to krajowe podmioty utracą możliwość świadczenia usług w zakresie kryptoaktywów. Tym samym możliwa będzie jedynie transgraniczna działalność na terytorium Polski przez podmioty, które uzyskałyby zezwolenie w innym kraju członkowskim.
(jls/ drag/ mick/ mhr/)
3 0
Ciemny to jest Drewka ze swoimi stronniczymi artykułami.. nie ma pojęcia o rynku kryptowalut i powtarza brednie TFUska i jego świty....
1 0
Bardzo trafny komentatarz
0 1
Przychodzi pacjentka do seksuologa:
- Panie doktorze nudzi mi się seks
- To może pani spróbuje coś nowego?
- np. co?
- seks *%#)!& ok...
- tylko niech Pani uważa na ciążę
- ??? to pd tego może być ciąża????
- tak... a jak Pani myśli... skąd się biorą pisowcy?
0 1
A ty jakie masz pojęcie? Nawrocki już kolejny raz pokazuje że kogoś chroni czyjeś interesy. Trzeba być ślepym żeby tego nie widzieć. Ale niektórzy są ślepi...
1 0
Uwaga planowany jest kolejny zrzut zasiedleńców z Ukrainy na Polskę, w celu destabilizacji których nikt nie będzie mógł ruszyć dalej, to plan Putina i Zełeńskiego!! Nie dajcie się wrobić zamykajcie granicę!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz