Nauczycielka ze szkoły w Kielnie (gm. Szemud) nie będzie karana za wyrzucenie do kosza zabawki w kształcie krzyża. - Postępowanie w sprawie nauczycielki z Kielna zostało umorzone - informuje tokfm.pl.
To kolejna ważna decyzja w sprawie głośnej afery rozpętanej głównie przez środowiska prawicowe, w tym przez posłów PiS z naszego regionu. Na początku roku okazało się, że nauczycielka z Kielna może wrócić do pracy, bo komisja dyscyplinarna dla nauczycieli przy wojewodzie pomorskim uwzględniła jej wniosek o cofnięcie decyzji o zawieszeniu w pełnieniu obowiązków.
Teraz, jak informuje na swoim portalu radio TOK FM, postępowanie dyscyplinarne w sprawie nauczycielki z Kielna zostało umorzone. Trwało ono trzy miesiące i wykazało - jak czytamy - że nauczycielka działała w emocjach, a jej zachowanie nie wykazywało, by celowo chciała "zbeszcześcić jakikolwiek symbol religijny".
::news{"type":"see-also","item":"76937"}
TOK FM podkreśla, że powstępowanie zostało umorzone, ale sprawa nie jest jeszcze definitywnie zakończona. Strony, do których wysłana została decyzja o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego mają dwa tygodnie na odwołanie od niej.
"Kto przeprosi nauczycielkę?"- pytają Internauci w komentarzach pod tekstem.
"Afera o krzyż" w Kielnie wybuchła w grudniu ubiegłego roku. Uczniowie bawili się na lekcji przedmiotem w kształcie krzyża. Nauczycielka relacjonowała Polskiej Agencji Prasowej, że przedmiot ów nie wisiał wcześniej sali, w której miała zajęcia, ale gdy prowadziła lekcję, uczniowie umieścili zawieszkę na ścianie.
Nie reagowali, gdy poprosiła o jej zdjęcie. Zrobiła to więc sama wrzucając przedmiot do kosza.
Gdy sprawa trafiła od mediów, politycy prawicowi rozpętali aferę. Był protest przed szkołą zorganizowany przez polityków PiS i środowiska prawicowe, doniesienie do prokuratury, modlitwy, wypowiedzi polityków, Metropolity Gdańskiego.
Początkowo, głównie w mediach prawicowych rozpowszechniano informację, jakoby nauczycielka na lekcji miała zdjąć krzyż znajdujący się w sali i wrzucić go do śmieci. Pojawiły się nawet wersje, jakoby uczniowie mieli wyjmować krzyż ze śmietnika i "bohatersko" umieszczać go ponownie na ścianie.
::news{"type":"see-also","item":"76120"}
W sprawę szczególnie mocno zaangażowana była posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk, która na swoim profilu facebookowym przedstawiła jako bohaterów chłopców, którzy mieli rzekomo "stanąć w obronie krzyża". Na jaw wyszły jednak zupełnie nowe fakty w tej sprawie.
Szybko okazało się, że uczniowie bawili się na lekcji plastikowym rekwizytem w kształcie krzyża, wykorzystywanym przez przebierańców, m.in. w strojach na Halloween.
4 2
To jest bardzo fajna afera i pokazuje jak ci którzy udają największych katolików, są jednak najmniejszymi.
Po pierwsze - zabrakło tutaj miłości do bliźniego, z najważniejszego przykazania. Przyjechały osoby rzekomo broniące religii, ale z zamiarem zagryzienia tej Pani, a nie wyjaśnienia sprawy.
Po drugie - wyszło, że bronili zabawki z Halloween, któremu są tak przeciwni. Warto jednak zauważyć, że głównym argumentem przeciw Halloween jest to, że odbywa się dzień przed świętem zmarłych. No i tutaj "katolicy" kolejny raz strzelają sobie w kolano, bo takiego święta nie ma. 1 listopada mamy Wszystkich Świętych, 2 listopada dzień zaduszny (i to jest w sumie dzień dla zmarłych).
Po trzecie, tak bardzo zacietrzewili się na ten krzyż, że w ogóle nie wzięli pod uwagę, że młodzież sobie robiła "heheszki". Bohaterska obrona wyjęcia krzyża ze śmietnika? Wyjęli jakiś kawał plastiku za 5zł z kosza.
Proponuję taką próbę - wydrukowanie krzyża na drukarce 3D i odwiedzenie każdego kto tam bronił tego krzyża - zwłaszcza posłów - i zostawienie u nich na biurkach. Ciekawe co zrobią. Ciekawe czy też będą tak bronić, czy nagle będą mieli "swoją prawdę".
Ech, żal mi "katolików" którzy robią taką niedźwiedzią przysługę tym prawdziwym.
2 1
Ciekawie czy gdyby werdykt był inny to na ek też by o tym pisali
0 1
Tak dalej postępujcie a małoczapeczkowi już się cieszą że plujecie na wiarę,a oni wam każą to robić a wy nawet o tym nie wiecie.
0 0
Czekamy na bezpośrednie tak samo angażujące publiczne przeprosiny oraz pozew cywilny dla tych krzykaczy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz