Leśnicy i strażnicy leśni z Nadleśnictwa Kolbudy w ubiegłym tygodniu mieli pełne ręce roboty. Wykryli śmietniska w lasach w pow. kartuskim - znajdowały się tam części po lodówkach, odpady budowlane, a nawet gnijące wędliny czy... kotlety schabowe.
Kilka z odkrytych przez leśników śmietnisk znajdowało się na terenie pow. kartuskiego. W leśnictwie Sarni Dwór znaleziono resztki po paru lodówkach stojące przy leśnej ścieżce. Jak informują leśnicy - śmieci zostały już uprzątnięte, a poszukiwaniem ich właściciela zajęła się już Straż Leśna.
Kolejne śmietnisko odkrył Leśniczy z Babiego Dołu. Były to odpady budowlane zasypane wapnem na jednym z podmokłych terenów. Zawinięte były w czarny worek, a widok był zatrważający.
- Na szczęście udało się ten pakiet w całości wywieźć z lasu - podkreślają leśnicy.
Natomiast członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Jeziora Tuchomskiego w lesie nad jeziorem znaleźli stos gnijących wędlin, kiełbas, a nawet... kotletów schabowych. Sami posprzątali te odpadki.
- To nie tylko nieprzyjemny widok, psujący walory estetyczne lasu. Takie „odpady spożywcze” mogą być śmiertelnym zagrożeniem dla zwierząt, które mogą je zjeść i ulec zatruciu - podkreślają członkowie stowarzyszenia.
- Wyrzucanie resztek spożywczych to nie jest dokarmianie zwierząt, tylko szkodzenie naturze! - podkreślają leśnicy. - Szanujmy przyrodę wokół nas. To nie miejsce na śmieci - te należy odwieźć na gminne PSZOKi.
2 0
Nawet dzikie zwierzęta nie jedzą sklepowych kiełbas i kotletów.
6 1
Przyzwyczajmy się do tych widoków, lepiej już było.
Pomimo segregacji odpadów mamy coraz większe koszty wywozu śmieci. Dla niektórych PSZOKi są problematyczne ze względu na transport i/lub jego koszt, ograniczoną lista przyjmowanych odpadów, ceną utylizacji gabarytów, bądź materiałów budowlanych, itd. Znowu powraca spalanie odpadów jako "oszczędność", a dzikich wysypisk pojawia się coraz więcej.
Z raportu GUSu Ochrona Środowiska 2024r.:
"Na koniec 2024 r. odnotowano istnienie 2 728 dzikich wysypisk (2 154 w 2023 r.)."
Jeśli system nie zaoferuje tańszej oferty i bardziej dostępnych rozwiązań związanych z gospodarką odpadami to problem będzie się tylko nasilał.
Na koniec dodam, że dawniej "utylizacja odpadów" w jeziorach też była popularna i to też może powrócić...
3 0
Cos nie tak z relacja na linii mieszkancy- pszok.Czemu sa ludzie vo wywalaja do lasu jeszcze.
Usprawnic odbior ludziom to w las nie wywioza.
0 0
To co tu widzisz, to nie wszystko może trafić na PSZOK, część odpadów to wynik prowadzenia działalności gospodarczej, a wówczas koszty wywozu/utylizacji rosną lawinowo. PSZOK Ci tego nie przyjmie, a to co przyjmie policzą za to i to srogo. Reszta musi być odbierana przez specjalistyczne firmy, a to kosztuje jeszcze więcej.
Płacę 148zł co 2 miesiące, zmieszane wystawiam raz w miesiącu, bio latem głównie trawa, liście, plastik 1-3, szkło co 3 miesiące. Wg mnie płace drogo,
5 2
widok po podwyżkach za śmieci w każdej gminie, jeśli rząd totalitarny Tuska i Morawieckiego wraz samorządowcami nadal będą okradać Polaków, to będą tony śmieci więcej.
2 1
Pewnie limit na PSZOK się wyczerpał.
1 1
Dopiero. Producenci co zarabiają miliony na sprzedazy produktów powinni być odpowiedzialni za odbiór tych śmieci. Jakby mądrze pomyśleli to by problem rozwiąźli ale zamiast musku mają sieczke
2 0
Powinni odbierać za darmo te śmieci to by można wozić prosto na recykling. Butelka cała do szkła a butelka zbita do odpadów. Jak wrzucają całe wory na auto to się nie zbije? Chore
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz