Projekt nowego planu ogólnego dla Gminy Przodkowo wzbudza pierwsze wątpliwości mieszkańców. Zwróciła na to uwagę jedna z mieszkanek - jej zdaniem część zapisów może w przyszłości mieć duże znaczenie dla środowiska i zagospodarowania przestrzennego gminy.
Projekt planu został opublikowany 12 lutego 2026 roku w Biuletynie Informacji Publicznej gminy. Zakończył się już etap uzgodnień dokumentu z instytucjami opiniującymi, takimi jak m.in. Lasy Państwowe, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska czy Wody Polskie.
Po zakończeniu tego etapu projekt zostanie wyłożony do publicznego wglądu. Dopiero wtedy rozpocznie się formalny termin składania uwag przez mieszkańców. Jak podkreślił na ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Przodkowo wójt Andrzej Wyrzykowski, może nastąpić to w kwietniu.
- Zakończyło się opiniowanie projektu planu ogólnego bodaj z czterdziestoma instytucjami. W tej chwili będą przygotowane korekty i będzie on przygotowany do publicznego wglądu. Informacja o terminie będzie powszechnie dostępna - będzie można zapoznawać się z zapisami i składać uwagi - powiedział Andrzej Wyrzykowski.
Nasza Czytelniczka podkreśla, że warto trzymać rękę na pulsie i sprawdzać zapisy dotyczące własnych działek i najbliższego otoczenia. W planie pojawiają się bowiem różne nowe strefy funkcjonalne, m.in. usługowe (SU), gospodarcze (SP) czy wielofunkcyjne z zabudową mieszkaniową wielorodzinną (SW).
- Formalny termin na składanie uwag będzie ograniczony czasowo, dlatego dobrze wcześniej sprawdzić numery działek, zapoznać się z mapami i legendą oraz ewentualnie skonsultować sprawę - wskazuje.
Zdaniem mieszkanki analiza projektu planu oraz towarzyszącej mu prognozy oddziaływania na środowisko wskazuje na możliwą rozbieżność pomiędzy rekomendacjami środowiskowymi a zapisami planu.
Prognoza środowiskowa wskazuje m.in. na potrzebę: maksymalnego ograniczania przeznaczania terenów leśnych na cele nieleśne, ochrony korytarzy ekologicznych, zachowania terenów hydrogenicznych w stanie nienaruszonym.
- Tymczasem projekt planu obejmuje część terenów leśnych strefami usługowymi i gospodarczymi, co w przyszłości może umożliwiać ich przekształcenie - podkreśla mieszkanka.
Jednym z przykładów jest strefa 58SU w miejscowości Warzenko, obejmująca około 1,09 ha lasu Skarbu Państwa zarządzanego przez Nadleśnictwo Kolbudy. Według przekazanych informacji jest to starolas bukowy o funkcji wodno-ochronnej, położony w obrębie rynny Kczewsko-Tuchomskiej i w zlewni Jezioro Tuchomskie.
Z prognozy środowiskowej wynika również, że w nowych strefach usługowych znajdują się lasy o łącznej powierzchni około 1,9 ha, a realizacja ustaleń planu mogłaby w przyszłości wymagać zmiany przeznaczenia nawet 15,53 ha gruntów leśnych.
Podobna sytuacja dotyczy m.in. strefy 32SP w Pomieczynie, obejmującej około 3,7 ha prywatnego lasu pozostającego pod opieką Nadleśnictwo Kartuzy.
- Na obecnym etapie nie oznacza to automatycznej wycinki. Należy jednak podkreślić, że Plan Ogólny stanowi podstawę prawną dla przyszłych planów miejscowych (MPZP), które mogą dopuszczać zmianę przeznaczenia tych terenów - podkreśla mieszkanka.
Mieszkanka zwraca też uwagę na strefy usługowe 57SU i 112SU w rejonie Nowych Tokar. Według zapisów planu możliwa byłaby tam zabudowa o wysokości do 10 metrów i do 30 proc. powierzchni działki. W praktyce, jak wskazuje, mogłoby to umożliwić budowę dużych hal magazynowych.
Jedna z tych stref graniczy z osiedlem liczącym około 200 mieszkań. W związku z tym pojawiają się pytania o zwiększony ruch ciężarówek, hałas, emisję spalin czy przygotowanie lokalnej infrastruktury drogowej i kanalizacyjnej.
Stowarzyszenie Tokarianie poinformowało, że złożyło już pierwszy wniosek - na razie nieformalny, dotyczący projektu planu ogólnego. W piśmie zwrócono uwagę m.in. na obawy związane z możliwym wzrostem hałasu, dużym ruchem ciężarówek oraz zmianą charakteru okolicy w przypadku powstania dużych obiektów usługowych lub magazynowych.
- Być może ostatecznie nic tam nie powstanie lub plany zostaną zmienione, ale na tym etapie musimy trzymać rękę na pulsie - informuje stowarzyszenie. - Nasze dotychczasowe pisma to ważny sygnał, ale kluczowy moment (oficjalne wyłożenie projektu) dopiero przed nami. Każdy z nas powinien złożyć pismo. Razem mamy większą siłę przebicia! - apeluje.
Informację o wątpliwościach dotyczących projektu planu ogólnego opublikowało też Stowarzyszenie na rzecz Jeziora Tuchomskiego apelując do mieszkańców o przyjrzenie się sytuacji.
Urząd Gminy w odpowiedzi na publikację Stowarzyszenia na rzecz Jeziora Tuchomskiego podkreśla, że obecnie nie możliwości wprowadzania zmian ani składania uwag do planu. Odniósł się do obaw dotyczących lasu w Warzenku.
- Oczywiście rozumiemy obawy mieszkańców związane z przeznaczeniem terenu leśnego pod strefę usługową (58SU), w związku z czym w kolejnym etapie procedury, gdzie będzie możliwe wprowadzenie zmian, przywrócimy przeznaczenie leśne przedmiotowego terenu, w celu jego ochrony - podkreślają przedstawiciele Urzędu Gminy.
Swoje stanowisko przekazało także Nadleśnictwo Kolbudy.
- Tak długo, jak ten teren znajduje się w zarządzie Nadleśnictwa Kolbudy pozostanie lasem i jest chroniony ustawą o lasach i ustawą o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Co więcej, ze względu na jego szczególną funkcję przyrodniczą, wodochronną, krajobrazową i społeczną nie planujemy tam nic poza ewentualnym usuwaniem drzew niebezpiecznych - podkreśla Nadleśnictwo Kolbudy.
O terminach wyłożeniu projektu planu ogólnego do publicznego wglądu z pewnością poinformujemy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz