Mimo skarg mieszkańców i narastających kontrowersji wokół schroniska dla zwierząt Bajer w Małoszycach, radni gminy Somonino zdecydowali o dalszej współpracy z placówką. Podczas środowej sesji przyjęto zarówno stanowisko w sprawie skargi na schronisko, jak i program opieki nad zwierzętami na 2026 rok.
O kontrowersjach dotyczących schroniska "Bajer" w Małoszycach w pow. lęborskim pisaliśmy kilkakrotnie. Gmina Somonino jako jedyna w powiecie kartuskim ma podpisaną i - ostatnią decyzją radnych - przedłużyła umowę z tą placówką.
W przestrzeni publicznej, wśród działaczy prozwierzęcych, "Bajer" określane jest jako "patoschronisko".Zwróciła na nie uwagę nawet piosenkarka Doda - w swoim wpisie na Instagramie wskazała m.in. placówkę w Małoszycach jako jedno z kilku kolejnych "obozów psiej zagłady".
::news{"type":"see-also","item":"77891"}
Na środowej sesji radni gminy Somonino pochylili się nad dwiema uchwałami: skargi dotyczącej sposobu opieki nad zwierzętami w schronisku "Bajer" oraz przyjęcia tegorocznego programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi.
W skardze złożonej do Rady Gminy mieszkaniec wskazywał m.in. na brak przejrzystości w dokumentacji, wątpliwości dotyczące sterylizacji i kastracji, a także kwestie związane z adopcjami.
Radni nie podzielili tych zastrzeżeń. Skarga została uznana za bezzasadną.
W uzasadnieniu uchwały wskazano, że: nie dochodziło do adopcji zwierząt w trakcie obowiązkowej kwarantanny, a przypadki opuszczenia schroniska dotyczyły jedynie odbioru zwierząt przez właścicieli. Urzędnicy twierdzą też, że placówka prowadzi dokumentację obejmującą m.in. dane o leczeniu, szczepieniach i zabiegach, działania adopcyjne są prowadzone, a ogłoszenia publikowane w mediach społecznościowych.
Jednocześnie gmina zapowiedziała wzmocnienie nadzoru - kontrole w schronisku mają odbywać się co kwartał.
Warto zauważyć, że uzasadnienia urzędników sprzeczne są z tym, co od miesięcy publikowane jest w mediach społecznościowych. Jedna z aktywistek prozwierzęcych wskazuje na brak postów adopcyjnych na stronie schroniska.
W placówce brak jest, co podkreślano wielokrotnie, zewnętrznego wolontariatu, a niewiele osób wpuszczanych jest za jego mury. Aktywiści prozwierzęcy podkreślają również, że brakuje dokumentacji dotyczącej przyczyn eutanazji lub padnięć, a zwierzęta wydawane są do adopcji bez udokumentowanej kastracji czy sterylizacji - mimo tego, że umowy z gminami tego wymagają.
Równolegle radni procedowali program opieki nad bezdomnymi zwierzętami na 2026 r. Na jego realizację w 2026 roku zabezpieczono 68 280 zł, z czego 44 280 zł przeznaczono bezpośrednio na współpracę ze schroniskiem w Małoszycach.
- Program uzyskał warunkowe uzgodnienie Powiatowego Inspektora Weterynarii, a wskazane uwagi, dotyczące doprecyzowania zapisów oraz uregulowania kwestii umów, zostały w całości uwzględnione - mówiła na sesji Martyna Wróbel z Urzędu Gminy w Somoninie.
- Odnosząc się do zgłaszanych wniosków mieszkańców o zmianę schroniska informuję, że przeprowadzona została kontrola placówki. Ocena warunków jest pozytywna, a realizacja umowy przebiegła prawidłowo. W związku z tym nie ma podstaw do zmiany umowy w tym zakresie - powiedziała Martyna Wróbel.
Radni nie byli jednogłośni. "Za" głosowało 13 radnych, od głosu wstrzymał się Patryk Ciszek, a przeciwny był Maciej Byczkowski.
Decyzja radnych zapadła mimo trwającej debaty publicznej wokół schroniska w Małoszycach.
Warto jednak dodać, że gmina Somonino chce zadbać o kastrację i sterylizację zwierząt, co ograniczyć ma ich bezdomność. Oprócz tego, że wyłapane zwierzęta przejdą takie zabiegi w schronisku, to samorząd złożył wnioski o dofinansowanie kastracji z dwóch programów: Pomorskie dla Zwierząt oraz Akcja Kastracja.
W schronisku mają być prowadzone nie tylko zabiegi sterylizacji i kastracji, a także akcje bezpłatnego znakowania psów i kotów dla mieszkańców - dwukrotnie w ciągu roku, także bezpośrednio na terenie gminy.
Choć radni jednogłośnie podtrzymali dotychczasowy kierunek działań, sprawa współpracy z kontrowersyjnym schroniskiem najprawdopodobniej jeszcze powróci. Gmina zapowiada dalsze kontrole, a aktywiści nie rezygnują z nagłaśniania sprawy.
Urzędnicy zadeklarowali, że po zakończeniu okresu umowy ze schroniskiem przeanalizują sposób jej realizacji.
- Ewentualne decyzje dotyczące dalszej współpracy będą podejmowane po analizie realizacji umowy, w tym wywiązywania się przez schronisko z powierzonych obowiązków oraz obowiązujących przepisów prawa - brzmiała odpowiedź na zadane wcześniej przez nas pytania.
Warto także dodać, że władze Lęborka zdecydowały się na zmiany w zasadach współpracy ze schroniskiem w Małoszycach. W marcu podpisano aneks do umowy z "Bajerem", który wprowadza m.in. obowiązkowy wolontariat, publikację ogłoszeń adopcyjnych oraz większą transparentność działań.
Nowe zapisy przewidują także regularne raportowanie liczby zwierząt i adopcji, a także możliwość weryfikacji mikroczipów w obecności urzędników.
- Zmiany są odpowiedzią na postulaty obrońców zwierząt oraz duże zainteresowanie mieszkańców tym tematem - pisze burmistrz Lęborka Jarosław Litwin.
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
0 0
dlaczego żadnego info dotyczącej zoooooooofili i pedofili w PO.
tuskomatoły i wszelakiej maści wyborcy lewactwa muszą wiedzieć co ich idole wyprawiają
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz