Ogromne wątpliwości budzi kwestia dotychczasowych zasad obsługi sprzętu scenicznego w Centrum Kultury w Sierakowicach, a przede wszystkim bardzo wysokich kosztów tego rodzaju usług. - Sytuacja była kuriozalna, bo nie może firma zewnętrzna narzucać zasady obsługi sprzętu, którego właścicielem jest gmina - stwierdził radny Rafał Makurat.
Sierakowiccy radni nie kryją oburzenia sprawą dotyczącą Centrum Kultury, a ściślej - zainstalowanego tam sprzętu scenicznego wartego ponad 2,2 mln zł. Temat omawiany był na ostatniej sesji Rady Gminy Sierakowie.
Temat ujrzał światło dzienne wraz skargą na działalność dyrektora Centrum Kultury w Sierakowicach, którą założyła firma zajmująca się do tej pory obsługą sprzętu scenicznego. Skarżący stwierdził, że doszło do "naruszenia procedur bezpieczeństwa mienia komunalnego" oraz "doprowadzania do ryzyka utraty gwarancji na systemy technologiczne".
::news{"type":"see-also","item":"82034"}
Temat sięga początków roku 2023 roku, gdy Gmina Sierakowice zawarła umowę z wykonawcą budowy nowej siedziby Centrum Kultury. Jak czytamy w treści dokumentów, które otrzymali radni, inwestycja objęta jest 60 miesięcznym okresem gwarancji, który obejmuje wykonane roboty, wbudowane materiały i zamontowane urządzenia.
Generalny wykonawca inwestycji miał z kolei zawrzeć umowę z firmą zajmującą się instalacją i obsługą sprzętu scenicznego. Miała mieć ona wyłączność na obsługę wartych ponad 2,2 mln zł urządzeń pod rygorem utraty gwarancji, gdyby sprzęt zaczął obsługiwać ktoś inny.
Dziś okazuje się, że Centrum Kultury musiało płacić firmie przy okazji niemal każdej imprezy, gdzie konieczne było użycie oświetlenia i nagłośnienia. Podczas dyskusji na sesji Rady Gminy nie padły żadne kwoty, ale jak zaznaczyła radna Dorota Skierka, stawki były bardzo wysokie.
- Przekonałam się o tym przy okazji organizacji wydarzenia w Centrum Kultury. Wtedy otrzymałam informację, że pod względem nagłośnienia i oświetlenia impreza musi być obsługiwana przez konkretną firmę. Byłam w szoku, gdy dostałam wycenę. Po moim oburzeniu okazało się, że firma obniżyła stawkę o połowę - mówiła Dorota Skierka. - To od początku budziło moje ogromne emocje. Osoba pełniąca obowiązki dyrektora Centrum Kultury postanowiła zrobić z tym porządek. Efektem tej decyzji jest właśnie skarga złożona przez firmę, która straciła konkretny dochód.
Radna Dorota Skierka podkreśliła również, że umowa zawarta między generalnym wykonawca inwestycji, a firmą do obsługi nagłośnienia i oświetlenia wykluczała dostęp osób trzecich do sprzętu, co rzutowało na pracę Centrum Kultury.
- To praktycznie uniemożliwiało organizację mniejszych wydarzeń kulturalnych, czy wydarzeń szkolnych - podkreśliła radna. - Cieszę się, że ta patologiczna sytuacja wreszcie ujrzała światło dzienne.
Radny Robert Jakubek dopytywał, czy to skarga złożona przez firmę nie spowodowała nieoczkiwanych zmian personalnych w Centrum Kultury.
- Mam nadzieję, że nikomu z pracowników nie spadł włos z głowy, bo należało załatwić sprawę z nagłośnieniem - mówił radny.
Wójt Sierakowic Mirosław Kuczkowski zapewnił, że zmiany personalne w Centrum Kultury oraz skarga złożona przez firmę to dwie odrębne sprawy.
Radny Rafał Makurat zwrócił uwagę, że sytuacja pod wieloma względami jest kuriozalna.
- Przecież to jest sprzęt należący do gminy. To my jesteśmy jego właścicielem. Na jakiej podstawie firma zewnętrzna chce nam narzucać zasadę obsługi tego sprzętu. To jest kuriozalna sytuacja - mówił Rafał Makurat.
Wójt Sierakowic Mirosław Kuczkowski podkreślił, że problem odziedziczył "w spadku" i konieczne było podjęcie zdecydowanych działań.
- Ta sprawa była od początku bardzo niepokojąca. Powołałem komisję, która ma wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Komisja nie zakończyła jeszcze swoich prac. Zrezygnowaliśmy z usług firmy nagłośnieniowej, która się tym zajmowała. Nie jesteśmy zobligowani jako gmina do tego by kogoś utrzymywać - mówił wójt Sierakowic. - Przygotowujemy się do zawarcia umowy z firmą, gdzie koszty będą znacznie niższe. Kwestia gwarancji na sprzęt z naszej strony nie podlega dyskusji.
Radny Robert Jakubek zaproponował, by Centrum Kultury rozważyło zatrudnienie osoby, która po odpowiednim przeszkoleniu zajęłaby się obsługą sprzętu na potrzeby organizowanych wydarzeń.
Podczas sesji wystąpił też pełnomocnik firmy, która dotychczas zajmowała się obsługą nagłośnienia, a która wystąpiła ze skargą na działalność Centrum Kultury. Podkreślił, że firma chciałaby usiąść do stołu z władzami gminy i negocjować także w kwestii ceny za obsługę sprzętu.
Radny Robert Jakubek wystąpił z wnioskiem o przedstawienie kwot, jakie musiało ponosić Centrum Kultury z tytułu wydatków na obsługę nagłośnienia i oświetlenia sali widowiskowej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz