Zamknij
REKLAMA

Bezrobocie w regionie wzrosło, ale nie tak bardzo jak się spodziewano

12:08, 27.04.2021 | oprac.W.D.
Skomentuj fot.archiwum/W.Drewka
REKLAMA

Dane dotyczące rynku pracy w naszym regionie pokazują, że miniony rok przyniósł wiele perturbacji, ale mimo trudności pomorskie ma jedne z lepszych wskaźników w kraju. Wciąż powstają nowe firmy, chociaż mniej niż przed rokiem. W wielu branżach, szczególnie w pow. kartuskim brakuje za to rąk do pracy.

Z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku wynika, że niestabilna sytuacja wynikająca z pandemii spowodowała, że w minionym roku zanotowano znaczący spadek liczby ofert pracy (18,6 proc.), doszło też do wzrostu liczby bezrobotnych, po kilku latach trendu spadkowego.

I, jak podkreśla WUP, chociaż pandemia mocno osłabiła popyt na pracę, to bezrobocie w regionie utrzymało się na wciąż stosunkowo niskim poziomie. Dane statystyczne wskazywały, że pomorski rynek pracy był w gorszej kondycji, ale i tak była to jedna z najlepszych sytuacji w kraju. 

Wciąż rejestrowano nowe firmy, ale mniej niż przed rokiem. Dane przedstawione przez WUP wskazują, że w zasadzie nie ma branży, która nie odczułaby spadku koniunktury - zwłaszcza w okresie marca i kwietnia. W raporcie czytamy:

(...) Uśrednione oceny koniunktury gospodarczej w roku 2020 r. pokazują, że w każdym sektorze były one gorsze niż rok wcześniej. Najlepiej z pandemią radziły sobie firmy w branży informacja i komunikacja, w której uśredniona roczna ocena koniunktury była w 2020 r. gorsza jedynie o 1,2 pkt. – dla porównania w przetwórstwie spadek wyniósł 14 pkt. (co jest drugim najniższym wynikiem), a w sektorze transport i gospodarka magazynowa aż 49,6 pkt. (co jest wynikiem najwyższym).

Z danych WUP wynika, że pandemia mocno dotknęła branżę handlową, gdzie przeprowadzono największe zwolnienia grupowe i prawdopodobnie mogą być one kontynuowane:

(...) Największych zwolnień grupowych dokonali pracodawcy prowadzący działalność handlową (32,0% ogółu zwolnionych), w tym przede wszystkim specjalizujący się w sprzedaży detalicznej obuwia lub odzieży oraz działający w przetwórstwie przemysłowym (22,3%). Przewiduje się, że pracodawcy będą kontynuować zwolnienia grupowe, aby w sytuacji spowolnienia gospodarczego optymalizować koszty funkcjonowania zakładów pracy. Skala kolejnych zwolnień grupowych prawdopodobnie pozostanie na podobnym poziomie jak w roku 2020. (...)

Jak wynika z raportu WUP, kryzys dotknął w dużej mierze osoby młode, które najczęściej pracują w branżach najbardziej dotkniętych przez lockdown - chodzi o gastronomię, hotelarstwo oraz usługi eventowo-turystyczne. To z kolei spowodowało czasowo wzrost liczby osób biernych zawodowo w regionie. 

Mimo trudnej sytuacji spowodowanej pandemią, w naszym regionie wciąż wyróżniają się branże, w których brakuje pracowników. Zawody deficytowe z branży budowlanej to m.in.: pracownicy robót wykończeniowych, robotnicy budowlani, murarze i tynkarze, monterzy instalacji budowlanych. 

Z danych WUP wynika, że powiat kartuski jest jednym z tych, w których panuje względna równowaga pod względem popytu i podaży w tej branży. Chodzi o to, że jest tyle miejsc pracy ilu jej poszukujących.

W powiecie kartuskim trudność ze znalezieniem pracy mogą mieć na przykład kucharze - w tej dziedzinie więcej poszukujących pracy niż ofert zatrudnienia. Brakuje natomiast sprzątaczek i pokojówek.

Deficyt poszukujących pracy widoczny jest za to w branży transportowo-spedycyjnej i dotyczy on niemal w całego regionu - także powiatu kartuskiego. 

Co istotne, w powiecie kartuskim brakuje również projektantów i administratorów baz danych oraz programistów, a także pracowników ds. rachunkowości i księgowości. 

Niezmiennie w wielu branżach rynek pracy wspierają cudzoziemcy. To głównie Republiki Armenii, Republiki Białorusi, Republiki Mołdawii, Federacji Rosyjskiej, Gruzji i Ukrainy. W powiecie kartuskim oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi wydano w minionym roku ponad 5300 osobom. 

(oprac.W.D.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (8)

no to jak to jest ?no to jak to jest ?

4 7

Propaganda pisowska chwali się o malejącym bezrobociu ,
i jak to jest och i och .
Kto tu kłamie ? 13:32, 27.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

......

5 0

To są dane z naszego regionu a nie z całej Polski. 13:47, 27.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Koniec z pincset pluKoniec z pincset plu

9 9

Wystarczy wstrzymać pincset plusy i zaraz tatusie pójdą do roboty a tak.. po co jak kasa za free i płacą za nie pracowanie 🤣 13:59, 27.04.2021

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

Ty baranie Ty baranie

7 3

Pomyśl zanim coś napiszesz.. Jeśli jesteś w stanie wyżyć z dziećmi w tym kraju za samo 500 plus to startuj na prezydenta może Nobla dostaniesz. A tak to tylko *%#)!& z zazdrości przed komputerem nie zdając sobie sprawy ile kosztuje utrzymanie rodziny.. I wgl to zamknij r. Y. J 14:04, 27.04.2021


Młotek lewackiMłotek lewacki

6 1

za bardzo to matematycznie rozwinięty nie jesteś. Spłódź dziecko jesli jesteś zdolny, niechaj żona donosi i urodzi, następnie wychowuj nowego młodego Polaka. Po to żebyś miał emeryturę. ale zrób sobie swoje dziecko nie żeruj na mnie i na moim nakładzie w moje dziecko 14:08, 27.04.2021


defensedefense

7 5

A kto przewidywał drewka te wzrosty bezrobocia ?? experci z Wirtualnej Polski ?? 14:05, 27.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

DoposarDoposar

1 1

To skoro jest tak dobrze, to dlaczego mówią, że jest tak źle?
U mnie w firmie, w której pracuję widać lekki spadek, nie ma tyle pracy co dwa lata temu, na pewno jest więcej niż po szale zeszłego roku, ale jest coś innego, spora część klientów chce faktury płatne długoterminowo, dla nas kilka klientów, którzy nie zapłaca w terminie powoduje zagrożenie utraty płynności finansowej, dlatego, albo płatne gotówką w kasie, albo z potwierdzonym przelewem, z tego powodu klienci się wycofują, ale niestety nie stać nas na kredytowanie działalności innych. 15:35, 27.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

.... ....

2 0

Szczerze obserwując rynek pracy to w budowlance nie dziwię się że jest spory deficyt bo albo pracownicy oczekują nie wiadomo jakiej stawki niczym inżynierowie albo pracodawcy oferują tyle co kot na płakał. Więc to działa w dwie strony. Drugą sprawą jest kwestia zatrudnienia czy też wypłacalności danego pracodawcy w tej branży. 15:50, 27.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%