Na starcie kolejnej edycji popularnego cyklu „Kaszuby Biegają” stanęła liczna grupa uczniów i nauczycieli z Powiatowego Zespołu Szkół w Sierakowicach. Choć zegary mierzyły czas, tego dnia liczyło się coś znacznie cenniejszego niż życiowe rekordy.
Imprezy z cyklu „Kaszuby Biegają” od lat słyną z profesjonalnej organizacji i wyjątkowej, niemal rodzinnej atmosfery. Dla społeczności PZS Sierakowice udział w tym biegu stał się już pewną tradycją, jednak tegoroczna edycja miała szczególny wymiar. Na linii startu ramię w ramię stanęli wychowankowie i ich pedagodzy.
Wspólny wysiłek fizyczny pozwolił na chwilę zapomnieć o szkolnej hierarchii, ocenach i sprawdzianach.
– Kiedy biegniemy razem, nie ma podziału na tablicę i ławkę. Jesteśmy jedną drużyną, która zmaga się z własnymi słabościami i wspiera się na podbiegach – mówiła jedna z nauczycielek PZS tuż po przekroczeniu linii mety. – Takie wydarzenia budują relacje oparte na wzajemnym szacunku i wspólnym doświadczeniu. To najlepsza lekcja wychowawcza, jaką można sobie wymarzyć.
Uczniowie również nie kryli entuzjazmu. Wspólna rozgrzewka, wzajemne motywowanie się na trasie i wspólne zdjęcie z medalami na piersi to momenty, które budują poczucie wspólnoty szkolnej. W dobie cyfrowego świata, wspólne wyjście „w teren” i poczucie przynależności do grupy jest dla młodzieży niezwykle ważne.
Organizatorzy „Kaszuby Biegają” po raz kolejny udowodnili, że potrafią stworzyć przestrzeń, w której sport łączy pokolenia. Doskonała oprawa, doping mieszkańców Sierakowic i uśmiechy na twarzach uczestników sprawiły, że 16 maja na długo pozostanie w pamięci biegaczy z „PZS-u”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz