Z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku wynika, że rynek pracy w naszym regionie jest stabilny, a bezrobocie utrzymuje się na niskim poziomie. Mimo to w wielu branżach pracodawcy mają problem ze znalezieniem pracowników.
Powstał Barometr Zawodów 2026, który wskazuje branże, w których zapotrzebowanie na pracowników pozostaje szczególnie wysokie. Z tegorocznej prognozy wynika, że zawody deficytowe obejmują 21 procent profesji.
Fachowcy są wciąż bardzo potrzebni – przede wszystkim w budownictwie, edukacji oraz ochronie zdrowia.
(...) Wyniki badania wskazują, że pomorski rynek pracy jest stabilny, zrównoważony i odporny na wahania gospodarcze, a jednocześnie ujawnia obszary, w których warto rozwijać działania edukacyjne i szkoleniowe, by lepiej odpowiadać na potrzeby dynamicznie zmieniającej się gospodarki (...) - podkreśla Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.
To sygnał, że rynek pracy oferuje szerokie możliwości rozwoju zawodowego w tych obszarach – podkreśla Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. – Ważne jest także to, że w prognozie na rok 2026 nie wskazano żadnych zawodów nadwyżkowych. To oznacza, że popyt na pracę w regionie, we wszystkich przeanalizowanych profesjach, pozostaje stabilny.
Z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy wynika, że brakuje rąk do pracy m.in. w budownictwie.
Najbardziej poszukiwani są cieśle i stolarze budowlani, dekarze i blacharze, murarze i tynkarze, operatorzy i mechanicy maszyn budowlanych oraz robotnicy budowlani. Doświadczeni fachowcy mogą liczyć na stabilne zatrudnienie i dobre perspektywy zawodowe.
Problemy kadrowe widać także w szkołach. Poszukiwani będą m.in. nauczyciele praktycznej nauki zawodu, nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących i języków obcych. Nauczyciele przedmiotów zawodowych, nauczyciele szkół specjalnych i oddziałów integracyjnych.
Duże deficyty prognozowane są w powiatach: gdańskim, puckim, wejherowskim, kartuskim i nowodworskim. Zawód nauczyciela jest coraz rzadziej wybierany przez młodych ludzi, głównie ze względu na niskie zarobki i duże obciążenie obowiązkami.
Podobnie jest w ochronie zdrowia. Na Pomorzu brakuje: lekarzy i pielęgniarek, ratowników medycznych, psychologów i terapeutów, opiekunów osób starszych i z niepełnosprawnościami. Niskie wynagrodzenia, duża odpowiedzialność i odchodzenie pracowników na emeryturę pogłębiają ten problem.
Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że obecne braki kadrowe wynikają m.in. ze starzenia się społeczeństwa, spadku liczby osób w wieku produkcyjnym, zmiany oczekiwań młodego pokolenia.
Młodzi pracownicy coraz częściej szukają pracy, która daje elastyczność, rozwój i równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. Przez to zawody wymagające dużego wysiłku fizycznego lub psychicznego stają się mniej atrakcyjne. Jeśli nie wzrośnie zainteresowanie kształceniem w zawodach technicznych, medycznych i rzemieślniczych, braki pracowników w kluczowych branżach mogą się pogłębiać.
Z Barometru Zawodów 2026, żerynek pracy w regionie coraz mocniej opiera się na pracy cudzoziemców, choć dynamika nie jest jednokierunkowa.
Od stycznia do końca września 2025 roku wydano w województwie pomorskim 23,9 tys. oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcom – to o 32,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Dodatkowo w ramach uproszczonych procedur dotyczących powiadomień o zatrudnieniu obywateli Ukrainy złożono 54,8 tys. powiadomień.
Barometr Zawodów na 2026 r. dla województwa pomorskiego można sprawdzić TUTAJ.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
16 3
Przecież wciąż robota jest głównie po znajomości.
10 6
Lekarzy było pełno, szturmowali granicę polsko białoruską to złe pisiory mordowały ich tam w lasach. Całe szczęście że kochany führer herr TuSSk przejął władzę - doktorów mamy w bród !
Pozostałe komentarze
1 3
Dlaczego nie ma artykułu o zamknięciu przez sanepid „sklepiku” z Paczewa.
7 2
Lekarz - niskie wynagrodzenie?? Autor tego artykułu żyje w innej czasoprzestrzeni
3 1
Niemcy się z nami podzielą: "lekarzami", "pielęgniarkami"i na dokładkę "inzynierami".
1 0
Po co w Polsce szpitale, przecież w Berlinie są.