Do niebezpiecznej sytuacji doszło w sobotę w Garczu (gm. Chmielno). Dwóch nastolatków postanowiło wejść na taflę lodu na Jeziorze Łapalickim. W pewnym momencie pod jednym z nich lód się załamał...
Wiele kaszubskich jezior wciąż jeszcze pokrywa warstwa lodu. Wchodzenie na taflę jest jednak skrajnie niebezpieczne. Przekonali się o tym chłopcy, którzy postanowili wejść na taflę Jeziora Łapalickiego w Garczu (gm. Chmielno).
- W minioną sobotę dyżurny kartuskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące tego, że po oblodzonym jeziorze w Garczu chodzi dwóch nastolatków oraz jeździ rowerem. Po chwili oficer dyżurny został poinformowany, że jeden z chłopaków wpadł do wody - informuje Aldona Naczk, rzeczniczka prasowa kartuskiej policji. - Na miejsce natychmiast zostały zadysponowane służby ratunkowe.
Okazało się, że jeszcze przed przyjazdem służb drugiemu z chłopców udało się wyciągnąć kolegę na brzeg. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Kartuska policja apeluje, aby w żadnym wypadku nie wchodzić na zamarznięte akweny, nawet jeśli ich powierzchnia wydaje się stabilna. Dotyczy to zarówno spacerów po lodzie, jak i prób skracania sobie drogi przez zamarznięte zbiorniki wodne.
1 1
Ja tam nie mam lęków przed wejściem na zamarźnięte jezioro, no ale ludzie, co z wami? Rozum teraz posiada tylko nieliczna grupa społeczeństwa? W chwili obecnej pokrywa lodowa nie spełnia wymagań, aby po niej chodzić. Nawet rozpraszając nacisk jednostkowy na cm2 można się umoczyć.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz