Kartuskim policjantom udało się ustalić tożsamość kierowcy, który w Miszewie, na przystanku autobusowym miał nagabywać uczniów. Sprawa wywołała niepokój wśród rodziców. Policja przeanalizowała całą sytuację. - Kierowca nie złamał prawa, nie miał złych intencji - informuje Aldona Naczk, rzeczniczka prasowa kartuskiej policji.
Napisaliśmy wczoraj, że w Miszewie (gm. Żukowo) ktoś nagabywał uczniów na przystanku autobusowym. Jeden z chłopców miał wsiąść do auta z nieznajomym, ale po chwili opuścił pojazd.
O sprawie poinformował zaniepokojony rodzic jednego z uczniów szkoły w Miszewie. Policja potwierdziła, że wpłynęło zgłoszenie o tym, że nieznany mężczyzna w Miszewie na przystanku autobusowym przy ul. Gdyńskiej miał proponować dwóm nieletnim chłopcom, że może ich podwieźć swoim samochodem.
::news{"type":"see-also","item":"81038"}
Policjanci ustalili, że jeden z chłopców faktyczni miał wejść do pojazdu, lecz ostatecznie z niego wysiadł.
Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring oraz przeprowadzili rozmowy ze świadkami. Jak informuje Aldona Naczk, rzeczniczka prasowa kartuskiej policji, udało się też dotrzeć do kierowcy samochodu.
- Po dokładnej analizie zgłoszenia i weryfikacji wszystkich okoliczności policjanci ustalili, że mężczyzna nie złamał prawa, nie miał złych intencji i nie nakłaniał chłopców do wejścia do auta - informuje rzeczniczka prasowa KPP Kartuzy. - Podkreślamy, że informacje o tego typu zdarzeniach bardzo szybko rozprzestrzeniają się w mediach społecznościowych, często wywołując niepokój wśród mieszkańców. Często jednak, że po sprawdzeniu zgłoszenia nie znajdują one potwierdzenia. Mimo to każda taka sytuacja wymaga reakcji i dokładnej weryfikacji przez służby.
Policja przyznaje, że chociaż w tym przypadku obawy mieszkańców się nie potwierdziły, to warto reagować.
- Apelujemy do mieszkańców, aby w razie zauważenia niepokojących sytuacji niezwłocznie informowali policję. Przypominamy również o konieczności rozmów z dziećmi na temat bezpieczeństwa oraz zasad kontaktu z nieznajomymi - podkreśla Aldona Naczk z kartuskiej policji.
1 0
Artykuł na miare tych chłopców co wsiedli i wysiedli. Żadnego sensu w tym artykule skoro wszystko wyjaśnili i jest super
0 0
I chciał podwieźć bo połączenie PKM z tej miejscowości jest tragiczne.. morał z tego taki żeby nie podwozić dzieci sąsiadów, kiedyś to była norma teraz zrobią z ciebie pdfa
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz