Gromadka dzieci kaszubskich z rózgami do "degowania" - smagania mieszkańców wioski w lany poniedziałek. Zdjęcie z 1938 roku. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Tak zwany lany poniedziałek na Pomorzu nie był znany. Tradycją było tutaj smaganie - brzozowymi witkami czy jałowcem. Mówiono, że kto mocniej smaga, ten bardziej kocha.
Polewanie się wodą jest "importem obyczajowym" po 1920 roku. Było wcześniej znane na pomorskiej ziemi sporadycznie i to wyłącznie w jej północnych częściach.
Zakorzenioną tradycją na Pomorzu w Wielkanocny Poniedziałek było "smaganie" ("szmaguster"), najczęściej brzozowymi witkami, ale też jałowcem. Jak pisze Roman Landowski w książce "Dawnych obyczajów rok cały", jest to pamiątka po cierpieniach Chrystusa, szczególnie jego biczowaniu i okaleczaniu cierniem.
Smagali głównie tzw. wielkanocni kolędnicy zwani dyngownikami bądź śmigusami czy śmigielcami.
Już w Niedzielę Palmową chłopcy szli do lasu po brzozowe witki, by przez tydzień moczone w wodzie nabrały sprężystości, a ciernisty szakłak i jałowiec suszono, by wyschnięte gałęzie bardziej kłuły. Tak przygotowaną "bożą rózgą" w Poniedziałek Wielkanocny nękano dziewczęta. Był też czas na chłopców, bo im się odwzajemniały dziewczęta w następny dzień, czyli trzecie święto, bowiem niegdyś wtorek był jeszcze dniem świątecznym.
Wśród starszej młodzieży śmigus był wyrazem zalotów. Chłopcy wybierali się do domów swoich panien, bo powszechnie twierdzono: kto mocniej smaga, ten bardziej kocha. Niektórzy nawet o świcie zakradali się do sypialni panien i po odrzuceniu pierzyny śmigali swoje upatrzone ofiary po nogach.
Chłosta trwała tak długo, aż dziewczyna się uwolniła lub wykupiła datkiem wyrażonym w przyśpiewce: "Śmigu, śmigu po dyngusie, to są rany po Chrystusie. Dyngu, dyngus aja aja, nie chcę chleba, jeno jaja".
Rewanż dziewcząt, jak mówiono, zawsze był sroższy. "Boże rany" chłopcom goiły się nawet do Zielonych Świątek.
(oprac. na podst. R. Landowski, Dawnych obyczajów rok cały, Pelplin 2000, s. 104-108.)
4 2
Smagać się trzeba cały rok, a nie tylko od święta, bo jak ,to mówią, kto nie smaga, ten łamaga ?❤️?
4 2
Jeszcze chciałbym dodać, że polewać też fajnie jest przez cały rok, a w święta, to musowo polać trzeba ??? Wesołego polanego poniedziałku.
3 1
Podobno coraz częściej na Kaszubach lubią złoty deszcz
1 1
Wszystko jest dla ludzi. Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
1 0
Zgadza się, twoja stara aż posikała się z podniecenia gdy ją olałem ;)
2 2
Nie wiem jak jest z dyngusem na Kaszubach, ale pewnie "narodziła się nam nowa świecka tradycja" - jakiś *%#)!& wczoraj i dzisiaj jeździ po polu na quadzie. Nie znam gościa, jestem w gościnie u znajomych, ale chyba napiszę do tamtejszego wójta i do "skarbówki" żeby sprawdzili dopłaty do paliwa rolniczego pod tym adresem.
2 0
Tak snagnąłem jedną że dzisiaj mamy 500+.
1 0
Pogaństwo na kaszubach jeszcze mocno trzyma się. Na szczęście coraz więcej ludzi zaczyna myśleć.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz