fot.canva
Podczas gdy Malamut budzi respekt swoją masą, Husky zachwyca gracją i lekkością. To pies, który został zaprojektowany przez lud Czukczów do jednego celu: pokonywania ogromnych dystansów w niewiarygodnym tempie przy minimalnym zużyciu energii.
Husky to fenomen biologiczny. Potrafią biec przez wiele godzin, niemal nie męcząc swoich mięśni. Ich organizm potrafi „przełączyć się” w tryb ekstremalnej wydajności, który do dziś badają naukowcy. Jeśli myślisz, że zmęczysz go 40-minutowym spacerem, to jesteś w błędzie – on dopiero wtedy uznaje, że skończyliście rozgrzewkę.
To, co najbardziej przyciąga w tej rasie, to oczy.
U Husky’ego często spotykamy zjawisko różnokolorowych tęczówek (np. jedno niebieskie, drugie brązowe) lub oczu „marmurkowych”.
Charakterystyczne wzory na pysku nadają im groźny, wilczy wygląd, ale to tylko pozory. Husky kocha ludzi tak bardzo, że prawdopodobnie pomoże złodziejowi wynieść telewizor, jeśli ten go po drodze pogłaszcze.
Dla szybkiego odróżnienia tych dwóch kuzynów przygotowałem krótkie zestawienie:
Gdyby oba psy stanęły obok siebie, najpierw rzuci Ci się w oczy ich masa. Alaskan Malamute to potężny atleta wagi ciężkiej. Ma szeroką klatkę piersiową i grube kości – jest stworzony do przesuwania ogromnych ciężarów (nawet kilkusetkilogramowych sań) w wolnym tempie.
Siberian Husky przy nim wygląda niemal filigranowo. To biegacz długodystansowy – jest lżejszy, mniejszy i znacznie bardziej zwinny. Tam, gdzie Malamut „przepycha się” przez śnieg, Husky po nim płynie, stawiając na szybkość i oszczędność energii.
To tutaj najłatwiej o pomyłkę, ale diabeł tkwi w szczegółach:
Sposób noszenia ogona to najlepszy identyfikator, gdy pies jest w ruchu. Malamut dumnie niesie swój ogon nad grzbietem – jest on puszysty, przypomina powiewający pióropusz i zazwyczaj zawija się w miękki łuk.
U Husky’ego ogon przypomina lisią szczotkę. Zazwyczaj zwisa nisko lub jest niesiony poziomo za psem, zwłaszcza gdy ten jest skupiony na biegu. Husky rzadko „zarzuca” ogon na plecy tak mocno jak jego większy kuzyn.
Różnica w charakterze jest uderzająca dla każdego, kto spędził z nimi choć jeden dzień:
Malamut to spokojny siłacz. Jest bardziej opanowany, dostojny i – choć uparty – bije od niego pewnego rodzaju powaga. Często mówi się, że Malamut „myśli dwa razy”, zanim coś zrobi.
Husky to wulkan energii i naczelny klaun. Jest bardziej impulsywny, radosny i wszędobylski. Husky potrzebuje ciągłej stymulacji – jeśli się nudzi, zaczyna „śpiewać”, kopać doły w ogrodzie lub planować wielką ucieczkę.
Różni ich też to, jak podchodzą do wysiłku. Malamut to pies do zadań specjalnych – nie boi się ciężkiej, mozolnej pracy. Husky z kolei żyje dla tempa. On nie chce stać w miejscu ani ciągnąć głazów; on chce biec przed siebie tak szybko, by wiatr świszczał mu w uszach.

To pies dla ultramaratończyka, rowerzysty lub fana dogtrekkingu. Jeśli Twoim ulubionym sportem jest oglądanie seriali, Husky w ciągu tygodnia zmieni Twój salon w stertę wiórów z mebli.
Husky potrzebuje przewodnika, który rozumie, że ten pies ma własne zdanie. Nie będzie ślepo posłuszny, ale jeśli zbudujesz z nim więź opartą na wspólnym wysiłku fizycznym, zyskasz najbardziej lojalnego i radosnego partnera pod słońcem.