Zamknij

Rośnie liczba nastolatków leczących się na zaburzenia depresyjne i lękowe

PAP 11:19, 15.02.2026 Aktualizacja: 11:23, 15.02.2026
Skomentuj Rośnie liczba nastolatków leczących się na zaburzenia depresyjne i lękowe Zdjęcie ilustracyjne. fot.archiwum

Nastolatki żyją dziś w kulturze konsumpcji, w jednej bańce informacyjnej – słysząc, że dążenie do wartości materialistycznych jest jedyną drogą do szczęścia i sukcesu w życiu - mówi psycholog prof. dr hab. Anna Maria Zawadzka z Uniwersytetu Gdańskiego (UG).

Dążenie do wartości materialistycznych wiąże się ze spadkiem zadowolenia z życia i pozytywnych emocji, a nawet gorszym stanem zdrowia, wzrostem lęku i niepokoju, depresji, negatywnych emocji i uzależnień. W największym stopniu ten spadek dobrostanu dotyczy osób do 18 roku życia - przypomniała ekspertka w rozmowie z PAP, powołując się m.in. na badania.

Np. z raportów medycznych wynika, że wzrasta liczba dzieci i nastolatków (w latach 2013 -2021 - o 120 proc.) leczących się na zaburzenia depresyjne i lękowe (np. opublikowanego przez NFZ w 2023 r).

Ostatni raport WHO z listopada 2025 roku także potwierdza te złe wiadomości – raportuje o ogólnym kryzysie zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży.

Jak tłumaczy prof. Zawadzka, czas bycia nastolatkiem (psychologowie nazywają go adolescencją) jest okresem poszukiwania odpowiedzi na kluczowe pytania o własną tożsamość: kim jestem, kim chcę być, i na pytania o swoje miejsce w społeczeństwie. To także okres przechodzenia z dzieciństwa do dorosłości.

- To, co się wówczas dzieje, ma często znaczenie dla funkcjonowania danej osoby w dorosłości – podkreśla psycholog, kierownik Zakładu Psychologii Ekonomicznej i Psychologii Organizacji na UG, autorka książki „Wplątani w konsumpcjonizm. Podaruj nastolatkowi szczęście".

Pytana, w jaki sposób nastolatki są „wplątane w konsumpcjonizm” - prof. Zawadzka zauważa, że w tym okresie młodzi ludzie stawiają sobie często zasadnicze i trudne pytania - kim są, kim chcą być i do czego dążyć. Tymczasem otoczenie: dorośli, rówieśnicy czy media - dają nastolatkowi jedną wyrazistą odpowiedź: wartościami, dla których warto żyć, są wartości materialistyczne.

- Promowany jest przekaz pod tytułem „jesteś tym, co masz, jesteś tym, czego doświadczasz, bądź bogaty, buduj wizerunek, bądź sławny, a będziesz akceptowany kochany i szczęśliwy” - zauważa prof. Zawadzka.

Podkreśla, że nastolatki żyją mediami i również poprzez media komunikują się z innymi nastolatkami. - Tematem ich rozmów jest to, co jest w portalach, serwisach, np. na TikToku, Instagramie, Youtubie, w grach, serialach, filmach, kreskówkach i na innych platformach – zwraca uwagę psycholog. Tymczasem skierowane do nastolatków treści przesycone są przekazem materialistycznym.

- Wszechobecny marketing promuje hasło: możesz być, kim chcesz - pod warunkiem, że będziesz dobrym konsumentem; twoja wartość zależy od tego, czy masz dużo pieniędzy, i możesz sobie kupić wszystko, to co chcesz, i kiedy chcesz - mówi autorka książki. - Nastolatek żyjący w kulturze konsumpcji żyje w jednej bańce informacyjnej na temat tego, co stanowi o szczęściu i sukcesie w życiu: że jest to dążenie do wartości materialistycznych.

Przez „materializm” badaczka rozumie „życie w przekonaniu, że nadrzędną wartością w życiu jest bogactwo i dążenie do sukcesu finansowego, które umożliwia kupowanie - bez żadnych ograniczeń - dóbr materialnych i doznań, i że jest to jedyny wskaźnik statusu społecznego i jedyny klucz do szczęścia w życiu”.

- Współczesny materializm to przede wszystkim dominujące ukierunkowanie na zbiór wartości i celów, które dają pierwszeństwo motywacji zewnętrznej nad motywacją autonomiczną – mówi psycholog. - Motywacja zewnętrzna to dążenie do celów akceptowanych kulturowo: sukcesu finansowego, sławy i odpowiedniego wizerunku oraz wysokiego statusu społecznego, który jest określony przez posiadane bogactwo i konsumpcję. U materialisty motywacja autonomiczna, która dotyczy podejmowania działań z pasji, dla satysfakcji z samego działania, jest przesuwana na koniec kolejki celów życiowych – dodaje.

 

Głównym źródłem materializmu - wyjaśnia psycholog - jest brak albo utrudnienie zaspokojenia podstawowych potrzeb, takich jak potrzeba bezpieczeństwa, autonomii, poczucia kompetencji, poczucia akceptacji i głębokich związków z innymi.

Rozwojowi materialistycznego ukierunkowania u nastolatków sprzyja najbliższe otoczenie, które uniemożliwia - często nieświadomie - zaspokojenie podstawowych potrzeb psychicznych – zauważa.

Nadopiekuńczy, autorytarni, kontrolujący czy liberalni rodzice, brak zasad w domu, kłótnie, niepokój i stres – nie sprzyjają zaspokojeniu wymienionych wyżej potrzeb. Zaspokojeniu podstawowych potrzeb psychicznych nie sprzyjają również: rozwód rodziców, brak zasobów finansowych w domu, brak wsparcia rodziców i rówieśników, wykluczenie z grupy rówieśników i niska samoocena nastolatka - wymienia ekspertka.

Drugim głównym źródłem materializmu jest – jak mówi - „bardziej lub mniej nieuświadomione przejmowanie wartości i celów materialistycznych, jakie dominują w najbliższym otoczeniu i we wszechobecnej kulturze konsumpcji, promowanej przez media i liderów opinii”.

- Zatem im nasze środowisko, w którym wzrastaliśmy lub w którym żyjemy, bardziej utrudnia zaspokojenie potrzeb podstawowych, i im bardziej to wspomniane środowisko ceni i żyje wartościami materialistycznymi, tym silniej jesteśmy ukierunkowani na materializm w życiu – podsumowuje psycholog.

Profesor Zawadzka podkreśla, że adolescencja to okres, w którym nastolatki przeżywają burzę hormonalną, której towarzyszą wahania nastroju i poczucia własnej wartości. - Taki stan wiąże się z obniżonym poczuciem bezpieczeństwa, co sprzyja większej podatności na materializm, który jest powszechnie promowanym sposobem na podniesienie poczucia własnej wartości i szczęście – powiedziała.

Nastolatek uczy się radzić sobie z brakiem poczucia bezpieczeństwa, wahaniami nastroju, a także z samotnością przez kupowanie dóbr i doznań, bo kultura konsumpcji permanentnie podsuwa takie rozwiązania. Tymczasem zakupy dają tylko chwilową satysfakcję. - Zatem, by być szczęśliwym i mieć poczucie wartości, musi ciągle kupować. I takim też pozostanie w dorosłości – dodaje psycholożka.

Jej zdaniem antidotum na materializm u nastolatków jest praca np. z celami i wartościami, poprzez pytania: „dlaczego coś jest ważne”; „jak to, co robimy, pokazuje na to, co jest dla nas ważne”. Pomocne może być promowanie wartości niematerialistycznych - życzliwości i uniwersalizmu oraz ukierunkowywanie na cele niematerialistyczne, takie jak samoakceptacja, poczucie przynależności i relacji z innymi, poczucie wspólnotowości, rozwój duchowy, wzmacnianie motywacji autonomicznej opartej na identyfikowaniu i rozwijaniu zainteresowań, pasji i umiejętności.

Dla rozwoju wartości niematerialistycznych - zauważa prof. Zawadzka - ważna jest również nauka umiejętności społecznych: współpracy, współdziałania, wspierania wzajemnego z rówieśnikami w klasie szkolnej, kołach zainteresowań, grupach sportowych, hobbystycznych, religijnych czy innych oraz systematyczne praktyki religijne i działania prospołeczne, wolontariat. Ważne jest wspieranie rozwijania u nastolatków dobrego i autentycznego poczucia własnej wartości, uczenie i rozwijanie umiejętności bycia wdzięcznym.

- Szczęście nastolatków wiąże się z tym, czy żyją w środowisku, które umożliwia zaspokojenie podstawowych potrzeb: autonomii, kompetencji i związków z innymi, w otoczeniu, które jest dobroczynne - co oznacza, że każdy ma wolę wsparcia innej osoby, oraz w otoczeniu, które umożliwia wybór innych wartości niż materialistyczne – zaznaczyła psycholog. Jak podkreśliła, „media, rodzice, szkoły, instytucje wychowawcze, programy społeczne powinny współdziałać w tworzeniu takiego środowiska, aby nastolatki były szczęśliwe”.

Profesor Zawadzka podkreśliła też, że „kultura konsumpcji seksualizuje i uprzedmiotawia nastolatki - uczy je patrzeć na siebie i na innych jako na części ciała, a nie osoby. Uczy też, że wszystko trzeba mieć natychmiast, tu i teraz, aby być szczęśliwym, odciągając od uczenia się wytrwałości i radzenia sobie z wyzwaniami”. Zdaniem psycholog „kultura konsumpcji wiąże się z niechęcią do uczenia się albo wzmacnia uczenie się na pokaz dla rywalizacji”.

- Kultura konsumpcji wzmacnia koncentrację na sobie, roszczeniowość, uczy kompensacji tego, co ważne dla zdrowia – głębokich relacji i przyjaźni – zakupami i spełnianiem zachcianek zakupowych – podkreśla ekspertka.

Jak dodaje, kultura konsumpcji wzmacnia u nastolatków chęć podejmowania zachowań ryzykowych, np. picia alkoholu, palenia, używania narkotyków, podejmowania zachowań seksualnych oraz „ukierunkowuje nastolatki na poszukiwanie sensu w życiu w byciu dobrym konsumentem, co kończy się poczuciem braku sensu”.

Ekspertka zwraca uwagę, że konsumpcjonizm jest powszechny w krajach określanych akronimem WIERD, czyli społeczeństwach zachodnich, wykształconych, uprzemysłowionych, bogatych i demokratycznych. - Polska jest jednym z takich krajów. Zatem podobnie, jak w innych krajach rozwiniętych, wyedukowanych, jesteśmy podatni na konsumpcjonizm – podsumowała profesor.

 

Anna Mikołajczyk-Kłębek
wl/zan/
(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%