Prezes ZNP Sławomir Broniarz podkreślił w piątek, że proponowane przez MEN podwyżki, które zakładają wzrost wynagrodzenia zasadniczego o 3 proc., nie zyskują aprobaty w środowisku nauczycielskim. Skala tego wzrostu jest bowiem symboliczna - dodał.
Wzrost minimalnego wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli od 151 zł do 186 zł brutto, zależnie od stopnia awansu zawodowego i grupy zaszeregowania zaproponowało MEN w projekcie rozporządzenia ws. minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli. Oznacza to wzrost wynagrodzenia zasadniczego o 3 proc.
Zgodnie z wyliczeniami, wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela z tytułem zawodowym magistra i z przygotowaniem pedagogicznym w przypadku nauczyciela początkującego od 1 stycznia br. ma wynosić 5308 zł brutto (wzrost o 155 zł brutto), nauczyciela mianowanego – 5469 zł brutto (wzrost o 159 zł brutto), nauczyciela dyplomowanego – 6397 zł brutto (wzrost o 186 zł brutto). Nauczyciele z tytułem zawodowym magistra i przygotowaniem pedagogicznym stanowią najliczniejszą grupę – to ponad 95 proc. wszystkich nauczycieli.
Podczas piątkowej konferencji związkowcy odnieśli się do tegorocznej propozycji wzrostu płac nauczycieli przygotowanej przez MEN.
- Nie może być tak, że różnica między kolejnymi stopniami awansu zawodowego wynosi w przypadku nauczyciela mianowanego zaledwie 155 zł. To nie jest czynnik, który ma motywować nauczyciela do podnoszenia swoich kwalifikacji - podkreślił prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.
Zaznaczył, że proponowana podwyżka nie zyskuje aprobaty w środowisku nauczycielskim.
- Skala tego wzrostu jest bowiem symboliczna - wskazał.
Między innymi o tym mają rozmawiać związkowcy 17 lutego w MEN na spotkaniu uzgodnieniowym projektu rozporządzenia ws. wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli.
- Ono oficjalnie nosi nazwę uzgodnień. To jest bardzo formalne spotkanie, dlatego że decyzje w tej sprawie zapadły. Od wielu, wielu lat tego rodzaju spotkania nie mają w sobie żadnego pierwiastka negocjacyjnego - zaznaczył Broniarz.
W tym kontekście nawiązał też do zapowiedzianej przez MEN reformy edukacji „Reforma26. Kompas Jutra”.
- Jak mamy my nauczyciele wejść z pełnym impetem w realizację tego pomysłu, mając świadomość, że proponowany wzrost wynagrodzeń jest na poziomie wskaźnika inflacji - powiedział.
Ponadto związkowcy po raz kolejny zwrócili uwagę, że „nic się nie dzieje” w sprawie obywatelskiego projektu nowelizacji Karty nauczyciela, który zakłada powiązanie wysokości wynagrodzeń nauczycieli z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. ZNP wniósł go do Sejmu w listopadzie 2021 r. Pierwsze czytanie przeprowadzono w lutym 2022 r. Następnie trafił do komisji, gdzie dalszych prac jednak nie prowadzono.
Do projektu wrócili posłowie nowej kadencji i ponowne pierwsze czytanie projektu przeprowadzono 25 stycznia 2024 r. Tym razem komisja edukacji, do której skierowano projekt, powołała podkomisję nadzwyczajną, która miała się nim zająć. Do tej pory odbyły się trzy jej posiedzenia, z czego na jednym wybrano prezydium, a na drugim omówiono harmonogram prac. Ostatnie posiedzenie podkomisji odbyło się 6 marca ub.r. Z informacji na stronie Sejmu wynika, że na razie nie są planowane kolejne posiedzenia.
Związkowcy wielokrotnie przypominali, że w listopadzie 2024 r. podczas 43. Krajowego Zjazdu Delegatów ZNP premier zobowiązał się do przyspieszenia prac nad tym projektem.
„Nie będzie już zwłoki” – zapewnił wówczas Donald Tusk.
kblu/ pak/ agz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz