Zamknij
REKLAMA

Uważajcie na informacje. Rosyjskie fabryki trolli sieją propagandę

10:11, 18.05.2022 | PAP/oprac.W.D.
Skomentuj fot.PAP
REKLAMA

Kwestie w relacjach polsko-ukraińskich, szczególnie zaszłości historyczne, są chętnie wykorzystywane przez rosyjską propagandę w celu skłócenia Polaków i Ukraińców - alarmują eksperci. Ich zdaniem tzw. fabryki trolli sięgają też i będą sięgać w najbliższych miesiącach po treści ukazujące w negatywnym świetle ukraińskich uchodźców w Polsce.

- Eksploatowanie wątków dotyczących obywateli Ukrainy uciekających na Zachód ma szerszy wymiar i nie jest związane tylko z Polską. Propagandyści starają się dotrzeć do społeczeństw w krajach UE, rozpowszechniając treści, z których miałoby wynikać, że uchodźcy są źródłem zagrożenia. Ma to doprowadzić do sytuacji, że nie będą oni (uchodźcy - PAP) mile widziani. Obecna sytuacja (wojna Rosji z Ukrainą – PAP) powoduje, że retoryka wymierzona w uchodźców to ważny element w kremlowskim przekazie dezinformacyjnym. Jego nadrzędnym celem jest zminimalizowanie wsparcia Zachodu dla Ukrainy - podkreśliła Katarzyna Chawryło, ekspertka warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW).

W ocenie analityczki rosyjskie tzw. fabryki trolli (kontrolowane przez państwo firmy zajmujące się publikowaniem propagandowych treści w Internecie, głównie na forach i w sieciach społecznościowych – PAP) wciąż zatrudniają nowe osoby, co wskazuje na intensyfikację działań Kremla w sferze walki informacyjnej.

Ekspertka podkreśliła, że długoletnie inwestowanie przez Kreml w przychylne środowiska eksperckie i medialne na Zachodzie nie przynosi obecnie zakładanych efektów.

- Wojna z Ukrainą zupełnie zmieniła sytuację, wręcz wywróciła ją do góry nogami. Po pierwsze, skala i brutalność rosyjskich zbrodni na cywilach na Ukrainie są oczywiste i trudne do obrony. Po drugie, sankcje UE i USA wymierzone w rosyjskie media, skutkujące ograniczeniem ich nadawania w krajach Zachodu, znacznie zmniejszyły zakres oddziaływanie propagandy. Jeśli chodzi o państwa europejskie, rosyjska narracja przebija się jednak w sposób znaczący na Węgrzech i w Serbii, częściowo też w Niemczech - oceniła Chawryło.

Rozmówczyni zwróciła przy tym uwagę na "użyteczność" niektórych zachodnich dziennikarzy w reżimowym przekazie rosyjskiej telewizji.

- Kreml organizuje dla takich osób wyjazdy studyjne na tereny okupowane, np. do Mariupola. W ostatnim czasie brali w nich udział m.in. dziennikarze z Niemiec i Francji, co relacjonowała rosyjska telewizja. Są to przedstawiciele niszowych mediów, lecz ich obecność wystarczy, by w kremlowskiej telewizji zbudować propagandowy przekaz o 'obiektywnych zachodnich reporterach, dążących do prawdy, mimo panującej na Zachodzie cenzury' - powiedziała analityczka.

Według ekspertki warszawskiego ośrodka opublikowane w ostatnich dniach badanie rosyjskiej opinii publicznej, przeprowadzone przez międzynarodową firmę GroupM i ukazujące spadek zaufania Rosjan do państwowej telewizji, nie powinno być traktowane jako reprezentatywne.

- Badanie było wartościowe, ponieważ potwierdziło trend widoczny od lat – telewizja pozostaje dla Rosjan głównym źródłem informacji, ale zaufanie do niej maleje. W tej ankiecie wzięli jednak udział wyłącznie respondenci z dużych miast, liczących powyżej 100 tys. mieszkańców, dlatego wyniki nie mogą być traktowane jako miarodajne. Na rosyjskiej prowincji, gdzie Putin cieszy się największym poparciem, telewizja odgrywa dużą większą rolę, niż w ośrodkach miejskich - tłumaczyła analityczka.

Chawryło odniosła się również do propagandowej "osłony" rosyjskich działań na okupowanych terenach wschodniej i południowej Ukrainy.

- Najeźdźcy nie rozpowszechniają tam żadnego subtelnego przekazu, ale stawiają na rozwiązania stricte siłowe, aby zastraszyć mieszkańców. W ten schemat wpisuje się m.in. wyłączanie ukraińskiej telewizji i zastępowanie jej programami rosyjskimi, a także niszczenie dostępu do ukraińskich połączeń internetowych i sieci komórkowych. Agresor wykorzystuje każdą okazję, by docierać do mieszkańców z 'odpowiednimi' prorosyjskimi treściami, np. pojawiają się doniesienia o rozdawaniu 'Komsomolskiej prawdy' (dziennika publikującego propagandowe treści) razem z pomocą humanitarną - podkreśliła ekspertka OSW.

Ośrodek Studiów Wschodnich, założony w 1990 roku z inicjatywy Marka Karpia, jest jednym z wiodących think tanków w Europie Środkowej. OSW kieruje od 2016 roku dr Adam Eberhardt.

(PAP/oprac.W.D.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (9)

PisiorekPisiorek

7 8

O już jestem, ten prawdziwy troll, nie te fałszywe tęczowe trolle 16:12, 18.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKsioREKsio

12 9

Ja też już jestem, nie to co Pisiorek, ja jestem prawdziwy troll, OTWARTY KASZUB, POpieramy działalność ukraińców typu Kramek i ta co już zwiała z czerwoną farbą polaną na ambasadora - ukrainka, wspieramy ukraińćów, jesteśmy tęczowi, nasz trolling sponsorowany przez Sorosa, jak i Putina, naszym celem jest zniszczenie Polski i zasiedlenie ziemi przybyszami ze wschodu multi-kulti. Wierny KOmunizmowi Pies Reksio. 16:17, 18.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

@Pisiorek, Reksio@Pisiorek, Reksio

8 5

Jak wam płacą w rublach to współczuję. Tyle makulatury trzymać w domu... 17:23, 18.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

@pisiorek@pisiorek

5 8

Ty to nie jesteś nawet trollem. Jesteś zwykłym pomiotem. 17:58, 18.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Taka prawda!Taka prawda!

8 2

Wszystkie główne media trollują! 14:53, 20.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Historia polski Historia polski

8 3

Ja w szkole uczyłem się też o Wołyniu a teraz mam o tym zapomnieć czy jak 15:52, 20.05.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

MbMb

2 5

Nikt nie mówi że masz zapomnieć. Ale obecne pokolenie nie jest temu winne.
Polacy też nie są winni haniebnych czynów swoich przodków.
To jest historia narodów a obecnie mamy inną rzeczywistość 20:37, 21.05.2022


rus=ukrrus=ukr

4 2

Z KOmunistom takim jak Mb nie warto rozmawiać, oni nie posiadają żadnej wiedzy, niszczą naszą narodową pamięć, tożsamość i zakłamują historię, precz z takimi, którzy relatywizują historie dla ich własnych komunistyczno-globalistycznych zbrodniczych ideologii. 10:06, 22.05.2022


Pisiorek Pisiorek

1 2

Ja i Putin pękamy ze śmiechu ! Kochajmy banderowców bo tak szybko odchodziliśmy w Wołyniu ! 14:33, 22.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%