fot.nadesłane
Jak zmierzyć temperaturę tam, gdzie panuje ogień, dym, a mierzony metal działa jak lustro? W takich warunkach standardowe czujniki są bezradne. Rozwiązaniem są specjalistyczne pirometry stacjonarne, zaprojektowane do zadań, których nie wykona żadne inne urządzenie. Dowiedz się, jak dopasować technologię pomiaru do ekstremalnych wyzwań na Twojej linii produkcyjnej.
Pierwszym krokiem przy wyborze pirometru stacjonarnego jest analiza zakresu temperatur procesu. W tym przypadku uniwersalne urządzenia nie zawsze spisują się najlepiej. Kluczowa jest tu długość fali detektora.
Standard do 1000°C – w typowych aplikacjach przemysłowych, gdzie temperatura nie przekracza tego progu (np. przetwórstwo tworzyw, guma, papier), doskonale sprawdzają się pirometry z detektorem uniwersalnym pracującym w paśmie 8...14 μm. Są one ekonomicznym i skutecznym rozwiązaniem dla większości materiałów niemetalicznych.
Wyzwania powyżej 1000°C – gdy temperatura rośnie, fizyka promieniowania wymusza zmianę podejścia. Aby zachować wysoką precyzję i zminimalizować błędy pomiarowe, należy zmniejszać długość fali. Dlatego do pomiarów wysokotemperaturowych (np. w hutnictwie) stosuje się detektory pracujące na falach 2.3 μm, 1.6 μm, a nawet 1 μm.
Najbardziej wymagające linie produkcyjne stawiają przed czujnikami przeszkody, które dla standardowej optyki są nie do pokonania – na przykład obecność otwartego ognia w piecach. Tutaj dobór odpowiedniego modelu decyduje o tym, co tak naprawdę zmierzymy.
Jeśli proces wymaga kontroli temperatury samego płomienia gazów palnych, stosuje się detektory czułe na pasma emisji CO2 (4.24 μm) lub CO (4.64 μm). Jeśli jednak naszym celem jest zmierzenie obiektu znajdującego się za ściana ognia (np. wsadu w piecu), niezbędny jest specjalistyczny model, taki jak CTlaser MT, pracujący na fali 3.9 μm. Ta specyficzna długość fali pozwala pirometrowi ignorować gorące gazy i mierzyć temperaturę właściwego produktu.
W warunkach silnego zapylenia, dymu lub gdy obiekt jest rozżarzony do białości, standardowy celownik laserowy staje się niewidoczny. Jak ustawić czujnik, gdy nie widzimy plamki lasera? Rozwiązaniem są pirometry z wbudowaną kamerą wideo (modele CSvideo lub CTvideo). Przesyłają one obraz w czasie rzeczywistym na monitor w sterowni, umożliwiając operatorowi precyzyjne wycelowanie i ciągły podgląd procesu.
Osobną kategorię problemów stanowią materiały o tzw. zmiennej lub niskiej emisyjności, takie jak błyszczące metale czy ceramika. Standardowy pirometr uniwersalny w kontakcie z taką powierzchnią często pokazuje wartości zaniżone lub niestabilne, reagując na odbicia z otoczenia zamiast na ciepło obiektu.
Szczególnie problematyczne są pomiary stali lub ceramiki w niższych zakresach temperatur (zanim zaczną one świecić własnym światłem). W takich aplikacjach konieczne jest stosowanie dedykowanych rozwiązań, takich jak seria CT 3M. Są to urządzenia zoptymalizowane do pracy z powierzchniami metalicznymi w niższych temperaturach, gwarantujące stabilność odczytu tam, gdzie inne czujniki zawodzą.
Wdrożenie pirometrów stacjonarnych to inwestycja w powtarzalność i bezpieczeństwo procesu produkcyjnego. Urządzenia te eliminują błąd ludzki i pozwalają na automatyczną regulację temperatury. Warunkiem sukcesu jest jednak ścisłe dopasowanie typu detektora i długości fali do warunków panujących na linii.
Pełny katalog rozwiązań stacjonarnych, obejmujący modele do zadań specjalnych, znajdziesz tutaj: https://www.test-therm.pl/katalog-produktow/28-pirometry-stacjonarne
Warto dokładnie sprawdzić specyfikację i wybrać model, który sprosta wyzwaniom Twojej produkcji.