fot.nadesłane
Wakacyjny wyjazd potrafi zmienić wiele: krajobraz za oknem, plan dnia, a czasem także pracę jelit. Wiele osób zauważa, że już po kilku godzinach podróży pojawia się uczucie ciężkości w brzuchu, wzdęcia albo problem z wypróżnieniem. Okazuje się, że jelita bardzo lubią rutynę. Gdy nagle zmieniasz rytm dnia, mogą potrzebować czasu, aby się do tego przystosować.
Rytm wypróżnień jest silnie związany z codziennymi nawykami. Organizm przyzwyczaja się do określonych pór jedzenia, snu i aktywności fizycznej. Wiele osób wypróżnia się o podobnej porze każdego dnia, najczęściej rano, po śniadaniu.
Podróż często zaburza ten schemat. Zmieniają się godziny posiłków, pory wstawania, a także poziom aktywności. Czasem pojawia się długi przejazd samochodem albo lot samolotem, który oznacza wiele godzin siedzenia.
Dodatkowo w czasie wyjazdu organizm reaguje na stres. Nawet pozytywne emocje związane z podróżą mogą wpływać na pracę jelit. Przewód pokarmowy jest bardzo wrażliwy na sygnały z układu nerwowego.
Znaczenie ma również zmiana strefy czasowej. W takiej sytuacji zaburzeniu ulega tzw. rytm jelitowy. Układ trawienny działa według wewnętrznego zegara biologicznego. Jeśli nagle zmienia się pora snu i posiłków, może pojawić sięproblem z wypróżnianiem.
Zaparcia najczęściej pojawiają się wtedy, gdy kilka czynników działa jednocześnie. Jednym z nich jest zmiana diety. W podróży częściej sięgamy po produkty przetworzone, fast-food lub przekąski ubogie w błonnik.
Drugim problemem jest dostarczanie zbyt małej ilości płynów. W czasie lotu samolotem lub długiej podróży samochodem wiele osób pije mniej, aby rzadziej korzystać z toalety. To może prowadzić do odwodnienia i zagęszczenia stolca.
Duże znaczenie ma także brak ruchu. Kilka godzin spędzonych w jednej pozycji spowalnia pracę jelit. Perystaltyka, czyli ruchy jelit przesuwające treść pokarmową, działa najlepiej wtedy, gdy organizm się porusza.
Problem pogłębia także odkładanie wizyty w toalecie. Gdy sygnał wypróżnienia jest ignorowany, jelito grube wchłania więcej wody ze stolca. W efekcie staje się on twardszy i trudniejszy do wydalenia.
Nie bez znaczenia jest także zmiana mikrobioty jelitowej. Nowa dieta, inne bakterie w środowisku czy nawet inny skład wody mogą chwilowo zaburzać równowagę bakterii jelitowych.
Do podróży można przygotować nie tylko walizkę, ale także układ pokarmowy. Najlepiej zacząć kilka dni przed wyjazdem.
Dobrym krokiem jest zwiększenie ilości błonnika w diecie. Produkty pełnoziarniste, warzywa, owoce i płatki owsiane wspierają prawidłową pracę jelit. Błonnik ułatwia przesuwanie stolca w przewodzie pokarmowym.
Równie ważne jest nawodnienie. Odpowiednia ilość płynów sprawia, że stolec pozostaje miękki i łatwiejszy do wydalenia.
Pomaga także utrzymanie regularności posiłków. Jelita lubią powtarzalny schemat dnia. U wielu osób wypróżnienie pojawia się po śniadaniu, gdy uruchamia się odruch żołądkowo-jelitowy.
Jeśli mimo przygotowań pojawią się zaparcia w podróży, warto najpierw zadbać o podstawowe elementy stylu życia. Pomaga zwiększenie ilości wypijanej wody oraz włączenie do diety produktów bogatych w błonnik, takich jak świeże owoce, warzywa, suszone śliwki czy płatki owsiane.
Podczas podróży warto również pamiętać o ruchu. Krótki spacer podczas postoju, rozprostowanie nóg na lotnisku lub kilka prostych ćwiczeń mogą pobudzić perystaltykę jelit i pomóc w wypróżnianiu.
Gdy problem utrzymuje się dłużej, pomocne mogą być łagodne środki osmotyczne. Ich działanie polega na zatrzymywaniu wody w jelicie, co zmiękcza stolec i ułatwia jego wydalenie. Do tej grupy należy makrogol stosowany w leczeniu zaparć, między innymi w preparatach takich jak Forlax.
Jeśli zaparcie utrzymuje się kilka dni, towarzyszy mu silny ból brzucha lub inne niepokojące objawy, warto skonsultować się z lekarzem, który wykluczy inne przyczyny dolegliwości i dobrać odpowiednie postępowanie.
Artykuł nie zastępuje konsultacji lekarskiej, jeśli występują u Ciebie objawy, konieczna jest konsultacja z lekarzem, aby ustalić przyczynę i wdrożyć odpowiednie leczenie.
Artykuł zweryfikowany merytorycznie przez: lek. Michała Dąbrowskiego