Strażacy z OSP Żukowo i jednostek powiatu kartuskiego, samorządowcy, delegacje, najbliżsi, pożegnali dziś Romana Biczkowskiego, wieloletniego prezesa tutejszej OSP, honorowego obywatela miasta. Jego trumnę nieśli młodsi koledzy z OSP, a na cmentarz przetransportowano ją na lawecie drabiny pożarniczej. Pochód przystanął przed strażnicą, gdzie wyciem syren oddano cześć zmarłemu druhowi.
Romana Biczkowskiego żegnały dziś setki strażaków, rodzina, przyjaciele, delegacje, samorządowcy. Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył ks. prałat Ireneusz Bradtke, proboszcz Bazyliki Mariackiej w Gdańsku i wcześniejszy proboszcz parafii pw. WNMP w Żukowie.
"Roman Biczkowski zmarł 21 stycznia, miał 86 lat":http://expresskaszubski.pl/aktualnosci/2018/01/zmarl-druh-roman-biczkowski. Przez 70 lat służył w OSP, w tym przez ponad 40 lat był prezesem OSP w Żukowie, a potem honorowym prezesem tej jednostki. Był także honorowym obywatelem miasta Żukowa. Za jego zasługi odznaczono go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Odrodzenia Polski, Brązowym, Srebrnym, Złotym Krzyżem Zasługi i wieloma innymi medalami i odznaczeniami.
- Służba strażacka to taki szczególny rodzaj miłości bliźniego. To pomocy tym najbardziej potrzebującym, często bezimiennym. Nasz brat Roman przez wiele lat realizował tę miłość bliźniego w służbie strażackiej, ale także dbał o przyjaźń z Panem Bogiem, choćby przez wieloletni udział w pielgrzymkach strażackich do stóp Sianowskiej Pani - mówił ks. Ryszard Różycki, kapelan strażaków z powiatu kartuskiego.
Edmund Kwidziński, prezes Zarządu Powiatowego ZOSP RP, wspominał Romana Biczkowskiego jako strażaka gotowego do poświęceń, który służbie strażackiej poświęcił niemal całe swoje życie.
- Niełatwo wypowiedzieć słowa pożegnania, zwłaszcza, gdy odchodzi człowiek tak zasłużony i ceniony. Pasja społecznego działania w straży to tradycja rodzinna. Już jego ojciec Paweł był pierwszym komendantem powiatowym straży pożarnej w Kartuzach po II wojnie światowej. Po wieloletniej służbie druha Romana jako prezesa OSP w Żukowie, strażacy jako nowego prezesa wybrali jego wnuka Dawida - mówił Edmund Kwidziński. - Roman Biczkowski uczestniczył w bardzo wielu akcjach strażackich, praktycznie na każdy alarm stawiał się do strażnicy. Zawsze wspominał tę trudną akcję - katastrofę autobusu w Kokoszkach 2 maja 1994 r. Nie sposób dziś oddać pełnej działalności zmarłego. Jest nam niezwykle ciężko rozstać się z człowiekiem, którego życie i praca tak wiele wniosły w naszą codzienną społeczną służbę. Strażacka rodzina będzie go wspominać jako wspaniałego człowieka, pełnego pomysłów, zawsze mogliśmy liczyć na jego radę.
Słowa pożegnania wygłosili także m.in. wicestarosta kartuski Bogdan Łapa, burmistrz Żukowa Wojciech Kankowski, zastępca komendanta wojewódzkiego PSP w Gdańsku Piotr Socha, naczelnik OSP w Żukowie Ryszard Mehring. Na cmentarzu mowę pożegnalną wygłosił również Dawid Drewa, prezes OSP w Żukowie, wnuk zmarłego.
Druha Romana żegnali strażacy z powiatu kartuskiego, a także z zaprzyjaźnionej gminy Wendelstein w Niemczech, w ostatniej drodze towarzyszyła mu rodzina, przyjaciele, delegacje, samorządowcy. Trumnę z ciałem zmarłego nieśli na barkach koledzy z OSP Żukowo, a na cmentarz przetransportowano ją na lawecie drabiny pożarniczej. Kondukt żałobny przystanął przed strażnicą OSP w Żukowie, gdzie rozległy się syreny strażackie, żegnające wieloletniego prezesa tej jednostki.
Pytanie13:04, 24.01.2018
Mam pytanie bo nie zabardzo znałem tego pana ..Ale pytam się czy ten pan kiedyś kręcił filmy kamerą na weselach lub innych imprezach .... świec panie nad jego duszą[*]
@Pytanie13:17, 24.01.2018
Nie, ten pan ma się dobrze.
ogień13:36, 24.01.2018
Dywan na wozie strażackim pod trumną ? Jaki geniusz to wymyślił ?
Na lawetach od armat nie widziałem nigdy dywanu .
Do@ Pytanie13:37, 24.01.2018
Dziękuję za odp pytałem bo przypominał mi tego pana.
Strażak14:01, 24.01.2018
Wieczny odpoczynek
@ogień16:07, 24.01.2018
a bo widzisz "laweta od armat" to nie to samo co wóz strażacki, zresztą jakie to ma znaczenie, sądzisz że dla tego nieboszczyka miało to jakieś znaczenie?
Chmielanin17:30, 24.01.2018
Panie Domenie był Pan niesamowitym człowiekiem. Uczynnym, pracowitym. Zawsze będę Pana pamiętał jako dobrego człowieka.
do Cmielnianin18:53, 24.01.2018
Jeśli nie wiesz o kim piszesz to nie komentuj .
Ten Pan miał na imię Roman a nie Domen !!!!! Czytaj ze zrozumieniem artykuł
Do cmielanin21:05, 24.01.2018
A Ty naucz się też czytać.... chmielanin a nie tak jak napisałeś.
nie Strażak07:10, 25.01.2018
Mam pytanie, czy te białe hełmy strażaków to aby prawidłowy strój? Zastanawia mnie to?
Somsiad13:15, 25.01.2018
A co robi tam Edzio w mundurku?
XXX13:16, 25.01.2018
Co z ta złotą wodą z Egertowa co w niej budle i inne syfy pławali?
@ nie Strażak15:18, 25.01.2018
Jeżeli są w komplecie z pasem i wysokimi butami, to tak.
@ nie Strażak15:22, 25.01.2018
Ale niestety przy okazji różnych uroczystości można zauważyć, że spora część strażaków nigdy nie zaglądała do regulaminu umundurowania.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz