Dzięki mieszkańcom sołectwa Tuchlino pojawiły się nowe informacje związane z procedurą nadania Sierakowicom praw miejskich. Chodzi o pomiary geodezyjne, które trzeba będzie wykonać, by wytyczyć granice ewentualnego przyszłego miasta. Wójt i jego zastępca nie potrafili sprecyzować ich kosztu i zakresu.
Dziś w Tuchlinie odbyły się kolejne konsultacje społeczne w sprawie nadania Sierakowicom praw miejskich. To szóste z cyklu spotkań. Jest to więc półmetek, bo zaplanowano 12 tego rodzaju spotkań z mieszkańcami. Wynik pozostaje niezmienny - zdecydowana większość mieszkańców nie zgadza się, by gmina Sierakowice zmieniła status na wiejsko-miejską, a Sierakowice stały się miastem.
[FOTORELACJA]30481[/FOTORELACJA]
Dziś w Tuchlinie wyniki ankiet pokazały to dobitnie: pomysł zmiany statusu Sierakowic poparło 19 osób, zaś 105 było "przeciw". Oddanych zostało też 10 głosów nieważnych. To kolejne konsultacje społeczne w trakcie których mieszkańcy mówią zdecydowane "nie" dla pomysłu wójta gminy Mirosława Kuczkowskiego.
[ZT]76141[/ZT]
Szefowi sierakowickiego samorządu nie udaje się przekonać mieszkańców, bo niemal na każdy spotkaniu wychodzi na jaw brak jakichkolwiek merytorycznych przesłanek przemawiających za nadaniem Sierakowicom statusu miasta. Mieszkańcy nie "kupują" już opowiadań o możliwych do pozyskania środkach zewnętrznych i szerokim strumieniu pieniędzy, który miałby - zdaniem wójta - popłynąć do Sierakowic.
- Żadnych dodatkowych środków dla małych miast nie ma. Moja siostra pracuje w starostwie w Lęborku, doskonale zna sytuację i świetne się orientuje w tej dziedzinie - mówił jeden z mieszkańców.
Zastępca wójta Sierakowic przyznał, że dostępność programów i środków w różnego rodzaju programach rzeczywiście się zmienia. Wójt Sierakowic Mirosław Kuczkowski niezmiennie przekonuje jednak, że Sierakowice mogą sobie "otworzyć drzwi" do różnego rodzaju funduszy.
Dzięki pytaniom jednej z mieszkanek włodarze Sierakowic przyznali dziś, że zmiana statusu miejscowości będzie się wiązała z konieczności geodezyjnego wytyczenia granic miasta. To nowa informacja, o której dotąd nie wspominano. Zastępca wójta Sierakowic Zbigniew Fularczyk przyznał, że jest to wymóg ustawowy, ale stwierdził też, że nie analizowano kosztów całej operacji.
- Nie jest więc tak, jak mówiliście wcześniej, że do wymiany będą tylko pieczątki i tablice na urzędzie. Te koszty będą dużo większe, bo każdy wie, że pomiary geodezyjne nie są tanie - mówiła mieszkanka.
Wójt Sierakowic Mirosław Kuczkowski zapewniał, że koszty nie będą "milionowe" i że pomiary mają być wykonane tylko w niektórych fragmentach. Nie podał jednak precyzyjnych danych w tej kwestii.
Duże zamieszanie panuje też w kwestii terminów związanych z procedurą nadani Sierakowicom praw miejskich.
Radny Robert Jakubek poprosił dziś o doprecyzowanie tej sprawy. Przypomniał, że jeszcze we wrześniu ubiegłego roku, gdy radni podjęli uchwałę rozpoczynającą całą procedurę, informowano, że dokumentacja ma być gotowa do końca marca 2026 roku.
Kilka dni temu, w wypowiedzi dla "Panoramy" TVP Gdańsk, zastępca wójta Sierakowic Zbigniew Fularczyk stwierdził, że dokumenty nie będą jednak składane w tym roku. Powodem ma być brak czasu.
- To wszystko się nagle zmienia. Proszę więc o doprecyzowanie tych kwestii - mówił radny Robert Jakubek.
Zastępca wójta Sierakowic zapewnił, że zmiana wynika wprost z opublikowanego w grudniu oświadczenia wójta Sierakowic, który zapewnił, że jeśli mieszkańcy w ankietach opowiedzą się przeciw prawom miejskim to zakończy całą procedurę, a jeśli zagłosują na "tak" - rozważy organizację referendum.
Wcześniej - w czerwcu ubiegłego roku - wójt gminy Sierakowice Mirosław Kuczkowski publicznie zapowiedział, że chciałby przeprowadzić procedurę tak, by Sierakowice w 2027 roku uzyskały status miasta.
[ZT]68608[/ZT]
3 10
Juz nie wiecie co pisać, a ten mieszkaniec co sie wypowiadał niech powie dokładnie gdzie pracuje jego siostra i niech sie nia nie zasłania
5 2
Na konsultacjach i słuchać... Powiedział wyraźnie że jego siostra pracuje w Lęborku
5 1
Czytaj ze zrozumieniem. Przecież pisze jak byk że w Starostwie w Lęborku 😃 może jeszcze jej PESEL byś chciał co ?😂
1 2
A ciekawe gdzie kiedys pracowała???
8 3
I po co to ? Wójcie odpuść puki jeszcze możesz 😃 przecież wszyscy wiedzą że to jest wszystko bez sensu. Dziwne że wójta kolana nie bolą jak co chwilę albo on mu w nie ,, strzela ,, nowymi faktami które ukrywa bądź nie ma o nim czym zielonego pojęcia.
0 5
piszemy póki człowieku......................... ortografia.. i tak to tu wygląda..
3 1
PUKI co ktoś się czepia przecinka i tonu,
PUKI co poprawia świat od biurka do zgonu.
PUKI co wie lepiej, jak stać, mówić i żyć —
PUKI co niech się czepia, a my idziemy pić… herbatę 😉😉
7 4
Dzięki Tuchlino! Jesteście wielcy! Brawo dla was!
4 1
Póki świt nad wsią wstaje, póki kura gdacze w krzak,
póki droga pełna dziur, a nie asfaltowy szlak,
póki wójt w garniturze mówi: „Miasto! To już czas!”
my patrzymy na to wszystko i mówimy: „Oj… chyba pas”.Póki mapy są krzywe, póki plany pełne plam,
póki wójt myli wieś z metropolią, a pole z tramwajem bram,póki latarnię stawia tam, gdzie rośnie stary buk,
mieszkańcy liczą punkty — już 3:0, stuk puk.
Póki obietnic więcej niż betonu w ziemi,
póki wizje szybsze niż realne terminy,
póki miasto istnieje tylko na slajdzie i w śnie,
my dokładamy gole — 5:0, kto by się bał, nie?
I póki wójt się tłumaczy, póki plącze własny plan,
póki wieś wie lepiej, gdzie sens, a gdzie jest spam,
To nie ostatni gwizdek, choć wynik jasny jak słońce w styczniu: mieszkańcy – wójt: 6:0,
póki co… miasto? Nie, dziękujemy, wójcie! ⚽😄
8 2
Tutaj normalnie trzeba obronić Sierakowice przed tym szaleństwem. Oni nic nie wiedzą, nie są przygotowani, żadnych konkretów, żadnych argumentów. Ludzie ich zaginają na każdym kroku. Przecież tego się nie na słuchać ani oglądać na spokojnie. Co oni chcą nam zafundować?????
3 1
Wójcie Mirosławie daruj sobie tego burmistrza.Przyznaj się że się pomyliłeś .pomylić może się każdy Pr