Kolejne konsultacje społeczne i kolejny jednoznaczny głos mieszkańców. Tym razem w Gowidlinie mieszkańcy 5 sołectw w ankietach zdecydowanie opowiedzieli się przeciwko nadaniu Sierakowicom praw miejskich.
W ramach cyklu konsultacji społecznych w sprawie nadania Sierakowicom praw miejskich dziś o sprawie debatowano w Gowidlinie. W zebraniu brali udział mieszkańcy sołectw: Borowy Las, Gowidlino, Kowale, Smolniki i Stara Huta.
Tak jak dotąd wójt Sierakowic, Mirosław Kuczkowski starał się przekonywać do swojego pomysłu zmiany statusu gminy z wiejskiej na miejsko-wiejską. Swoim zwyczajem powtarzał znane już tezy, ale wielu mieszkańców oddawało głosy nie czekając na wyjaśnienia szefa samorządu.
[FOTORELACJA]30489[/FOTORELACJA]
Dziś głos zabierał również - mieszkający w Gowidlinie - Tadeusz Kobiela, były wójt gminy Sierakowice, obecnie członek Zarządu Powiatu Kartuskiego. Zwrócił uwagę, że w razie uzyskania przez Sierakowice statusu miasta, nauczyciele dwóch największych szkół stracą dodatek wiejski stanowiący część ich wynagrodzenia, a władze gminy nie mają żadnych prawnych narzędzi, by zagwarantować im wypłatę rekompensaty z tego tytułu.
Wójt Sierakowic Mirosław Kuczkowski zapewnia co prawda, że nauczyciele nie stracą finansowo, ale - jak zaznaczył Tadeusz Kobiela - sprawa wypłaty dodatku będzie miała charakter uznaniowy. Podkreślił też, że nikt nie zagwarantuje wypłaty dodatku w kolejnych kadencjach samorządu.
Dziś po raz kolejny władze gminy przyznały, że samorząd straci około 1,5 mln zł z tytułu dodatku wiejskiego wypłacanego nauczycielom. Nadal nie przedstawiono jednak wyliczeń dotyczących strat z tytułu pomniejszonej subwencji oświatowej. Warto zaznaczyć, że szkoły wiejskie uzyskują wyższą kwotę subwencji na ucznia niż szkoły w mieście.
Jak już informowaliśmy, władze Sierakowic przyznają otwarcie, że nie przeprowadzono żadnych analiz i badań dotyczących skutków finansowych, gospodarczych i społecznych związanych ze zmianą statusu gminy z wiejskiej na wiejsko-miejską.
Dzisiaj w Gowidlinie padło wiele szczegółowych pytań. Były też refleksje dotyczące braku spokojnej analizy i dyskusji z przedstawicielami różnych środowisk na temat planu nadania Sierakowicom statusu miasta. Wrócił też wątek problemów ze służbą zdrowia w gminie. Radny Paweł Staszek zaproponował przywrócenie gabinetu lekarskiego w Gowidlinie, ale - jak wynika z wypowiedzi zastępcy wójta gminy Sierakowice oraz dzisiejszej dyskusji - to pomysł mocno oderwany od realiów.
Jak zaznaczył Zbigniew Fularczyk, gmina od lat szuka lekarzy, którzy zechcieliby pracować w przychodni w Sierakowicach, więc szanse na znalezienie medyka, który chciałby pełnić dyżury w Gowidlinie są znikome.
- Lekarzy po prostu brakuje, ale kto wie, może coś się zmieni. Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość - mówił zastępca wójta Sierakowic.
Mimo licznych deklaracji i obietnic wójtowi Sierakowic Mirosławowi Kuczkowskiemu udało się przekonać do zmiany statusu miejscowości 23 osoby. Aż 210 uczestników spotkania w ankietach opowiedziało się "przeciw". To 8 spotkanie podczas którego mieszkańcy mówią zdecydowane "nie" dla miasta.
Przeciwko nadaniu statusu miasta Sierakowicom głosował też były wójt Tadeusz Kobiela.
- Zagłosowałem przeciwko, bo to jeszcze nie ten czas, jeszcze nie ta pora dla Sierakowic - mówił Tadeusz Kobiela. - Uważam, że ten czas nadejdzie, ale jeszcze nie teraz. Mam trochę więcej informacji na ten temat i mogę stwierdzić jednoznacznie, że nie jest to jeszcze pora na to, by Sierakowice stały się miastem.
[ZT]76276[/ZT]
5 0
Gowidlino stanęło na wysokości zadania! Jesteście wielcy. Obronimy Sierakowice i całą gminę
4 0
Panie Wójcie Tadeuszu Kobiela , serdecznie zapraszamy spowrotem na stanowisko. Panie doktorze, szafarzu, masiarzu, tego co uczy( może już uczył) nauk przedmałżeńskich. panie Mirosławie a pana zapraszam do złożenia stosowanego dokumentu dotyczącego pana dymisji.