Zamknij
REKLAMA

Hospicjum Dutkiewicza w trudnej sytuacji finansowej. Apel o pomoc

12:24, 19.04.2020 | mat.pras./oprac.W.D.
Skomentuj
Zdjęcie ilustracyjne. fot.pixabay
REKLAMA

Nie możemy prowadzić tradycyjnych zbiórek, odwołane zostały Pola Nadziei. Jednocześnie wzrosło zapotrzebowanie na materiały medyczne i ochronne, a ceny tych rzeczy poszły dramatycznie w górę - informuje Hospicjum Dutkiewicza i apeluje o pomoc.

Co roku w kwietniu organizowane były zbiórki na rzecz hospicjów, w tym na rzecz Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza, z którego korzystają także mieszkańcy pow. kartuskiego. Hospicjum niesie pomoc przewlekle chorym dzieciom i dorosłym. Budżet hospicyjny zawsze był skromny. Ważną jego część stanowiły zbiórki i akcje charytatywne, takie jak Pola Nadziei, które w tym roku się nie odbędą. Już samo to powoduje ogromny niedobór środków finansowych.

A teraz pojawiły się nowe wyzwania - konieczność wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń i środków ochronnych. By móc je zakupić po nowych cenach, Fundacja Hospicyjna założyła specjalną zbiórkę na Facebooku. Zbiórka potrwa do 30 kwietnia. Do zebrania jest 40-50 tys. zł, by zabezpieczyć hospicjum na kolejny miesiąc.

mat.pras.

- Maseczki, rękawiczki, płyn do dezynfekcji, fartuchy, ceny tych artykułów drastycznie wzrosły. O ile w całym 2019 roku Hospicjum wydało na ten cel 30 tys. zł, o tyle od marca 2020 potrzebne były środki o wartości 40 tys. zł. To powód, dla którego Fundacja Hospicyjna zdecydowała się zorganizować wielką zbiórkę środków finansowych on-line. Do uzbierania są środki, które pozwolą na pilny zakup 20 tys. rękawiczek, 10. tys. maseczek i 5 tys. fartuchów oraz innych niezbędnych środków medycznych i ochronnych, które pozwolą zaopiekować się bezpiecznie pacjentami, szczególnie narażonymi na działanie koronawirusa - informuje Dagny Kurdwanowska, kierowniczka ds. marketingu hospicjum. 

Jak czytamy w komunikacie hospicjum, na liście potrzeb, oprócz maseczek i rękawiczek, pojawiły się nowe pozycje - fartuchy, przyłbice. Zaś rosnąca dziura w budżecie Fundacji Hospicyjnej i Hospicjum stawia pod znakiem zapytania szerokie wsparcie, jakim otaczani byli opiekunowie rodzinni, czy osoby w żałobie. Na grupy wsparcia może nie wystarczyć pieniędzy. Na rękawiczki czy leki nie może ich zabraknąć.

- Jeszcze niedawno, przed pandemią, maseczki kosztowały około 30 gr, teraz ceny zaczynają się od 3 zł; fartuch fizelinowy kosztował 1,5 zł, teraz kosztuje przynajmniej 8 zł; opakowanie rękawiczek można było kupić za 15 zł, teraz potrzeba minimum 59 zł. Przy jednej sztuce nie jest to tak dramatyczna różnica, ale co gdy zakupy idą w tysiące sztuk? Przy aktualnym zapotrzebowaniu musimy wydać kilkadziesiąt tysięcy więcej! Czujemy presję czasu, bo rzeczy, których potrzebujemy, znikają w błyskawicznym tempie. To, że zamówienie zostało przyjęte, nie oznacza, że będzie zrealizowane albo że ceny w ostatniej chwili nie wzrosną - tłumaczy Anna Janowicz, prezeska Fundacji Hospicyjnej i Hospicjum Dutkiewicza w Gdańsku. - Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na uruchomienie zbiórki na Facebooku, która potrwa do 30 kwietnia. Nasze tradycyjne puszki stoją teraz puste w magazynie. Ale tę wirtualną możemy wspólnie zapełnić, budując tarczę wsparcia dla Hospicjum Dutkiewicza, która pozwoli przetrwać bezpiecznie najbliższe tygodnie i miesiące.

mat.pras.

Ta tarcza to bezpieczeństwo dla Hospicjum. To ochrona dla pacjentów i ich bliskich, lekarzy, pielęgniarek, opiekunek, psycholożek. To szansa, by nikt w tym trudnym czasie nie pozostał bez opieki.

- Nasz hospicyjny dom zawsze rozbrzmiewał gwarem krzątaniny i rozmów wielu osób skupionych na potrzebach pacjentów: ich bliskich, wolontariuszy, lekarzy, pielęgniarek, psychologów. Teraz jest pusto i cicho. Na posterunku został personel medyczny i psychologowie. Nasz zespół chce opiekować się pacjentami równie skutecznie jak przed epidemią, chce chronić nie tylko przed bólem, ale i samotnością, towarzyszyć u kresu życia. Wciąż przyjmujemy nowych pacjentów i trwamy przy ich łóżkach. Jesteśmy największym hospicjum na Pomorzu, a to oznacza też wielką odpowiedzialność za naszych podopiecznych, w skali roku to blisko 2000 dorosłych i dzieci w hospicjum domowym i stacjonarnym - wyjaśnia Agnieszka Paczkowska, psycholożka i członek zarządu Fundacji Hospicyjnej.

Zbiórkę można znaleźć tutaj.

(mat.pras./oprac.W.D.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz