Kartuscy policjanci włączyli się w ogólnopolską akcję "Poszukiwany", której celem było zatrzymanie osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej sprawdzano również legalność pobytu cudzoziemców w naszm kraju.
Kartuscy policjanci zatrzymali łącznie 4 osoby, w tym jedną poszukiwaną listem gończym. Dzielnicowi z Żukowa zatrzymali poszukiwanego 28-latka, który do odbycia miał karę 4 miesięcy pozbawienia wolności. Z kolei dzielnicowi z Przodkowa zatrzymali poszukiwanego 35-latka, który ma trafić za kratki na 134 dni za nie płacenie alimentów.
Z kolei wczoraj przed godziną 13:00 kartuscy kryminalni zatrzymali na terenie Wejherowa 39-latka, który poszukiwany był na podstawie listu gończego. Mężczyzna został zatrzymany w miejscu pracy. Do odbycia miał karę 6 miesięcy pozbawienia wolności za jazdę w stanie nietrzeźwości.
Czwartego poszukiwanego mężczyznę zatrzymali policjanci z Sierakowic. 47-latek poszukiwany był na podstawie nakazu jego zatrzymania i doprowadzenia do Aresztu Śledczego, w celu odbycia kary 5 miesięcy pozbawienia wolności.
Jak informuje Aleksandra Philipp, rzeczniczka prasowa kartuskiej policji, w trakcie działań policjanci przy współpracy z funkcjonariuszami Straży granicznej sprawdzali również miejsca legalności pobytu cudzoziemców. Policjanci wylegitymowali łącznie 212 osób i skontrolowali 75 pojazdów.
0 0
Sejmie cały czas ukrywała się komuna która dzięki posłom z pomorskiego wróciła w roli przewodniej siły narodu Dzięki Stanisławowi L posłowi podobno z Kaszub. Towarzyszu Stanisławie partyjne Bóg zapłać
0 1
Haloo czy nasi ambitni lokalni działacze z PO KO PSL już zorientowali się że ich wspólnym mianownikiem jest PZPR Wyklęci powstańcie ludowi i lokalni komuniści -tusk-paranoją
1 0
Ziobro i Romanowski
0 0
Na razie niema ich w PZPR -czytaj Państwie Zajumanym Przez Rusorabusiów
0 0
Wielu z tych komuchów, o których powyżej piszecie, ma więcej ogłady i znajomości polityki, oraz negocjacji niż pozostali, którzy śmią twierdzić, że ich czyny są zgodne z demokracją. Fakty niestety pokazują, że depczą demokrację, ich ''opór'' polega na ucieczce. Ucieczce jak pospolitego złodzieja, który chroni się pod skrzydłami człowieka, który realnie wspomaga przywódcę Rosji. Kraju którego rządzący przez dekady mordowali Polaków, nie tylko w czasie II WŚ, ale też okupowali po wojnie przez ponad 40 lat.
To za czasów rządów po 1989r komuchów wstąpiliśmy do NATO, to oni przygotowywali nas na wstąpienie do UE.
Za to Ci jedyni sprawiedliwi, robią wszystko, aby w NATO jak i w UE nas zdyskredytować, jako wiarygodnego partnera. A nasz najwspanialszy sojusznik zza oceanu, ma nas za przyjaciół w mowie i uściskach dłoni, ale jeśli nie będzie mu po drodze z nami, to sprzeda nas Rosji, jeśli będziemy mieli konflikt (nie zbrojny) z Izraelem, to ten nasz przyjaciel pokaże jak bardzo jest naszym przyjacielem i stanie po stronie Izraela. Rząd PiS, dostrzegł i to spartolił, że Polska potrzebuje silnej armii, niestety ta siła, zostanie ograniczona uzależnieniem od USA,. Nasza armia, musi stać się samowystarczalna i niezależna pod względem produkcji broni, konserwacji i napraw sprzętu wojskowego w kraju, pozyskiwania danych wywiadowczych, samowystarczalności pod względem namierzania wskazywania i eliminacji celów za pomocą dostępnej amunicji.
Błaszczak chwali się że kupił czołgi z USA... nie kupił tylko wziął na kredyt, a moje pytanie brzmi a co z serwisem?? czyli samodzielną naprawą tych maszyn, bo póki co, to jedynie możemy lufy szczotką polerować. Kto kupuje zaawansowany sprzęt, który ma służyć przez kolejne 30-40 lat i nie negocjuje przez zakupem, możliwości naprawy, obsługi i produkcji części w swoim kraju przez cały szacowany okres eksploatacji? Trzeba być ułomnym, aby po zakupie negocjować warunki pozyskiwania kompetencji, części, i ich produkcję , które są najistotniejsze dla tego typu sprzętu, to nie Dacia, że po gwarancji sprzedajesz i bierzesz następny wóz.
Nie rozumie też zakupu z Korei armato-haubic, mamy swój odpowiednik w Polsce, lepiej kasę wpakować zagranicznej firmie niż zainwestować w rodzimy przemysł ciężki, aby zwiększyć moce produkcyjne i pieniądze zostają w kraju. Koreańskie czołgi, już dawno powinny być montowane w Polsce, ale Ci co podpisywali umowę kupna zadbali tylko o kupno sprzętu, a nie jego produkcję w Polsce, te warunki postanowili ustalać po kupnie- to na prawdę jest totalny *%#)!& nie dość że brak zdolności negocjacyjnych, to w ogóle brak szerszego spojrzenia na korzyści dla gospodarki .wynikające z produkcji takich maszyn w Polsce. Odpowiedzialny za taki rodzaj zakupów, to się nadaje jedynie aby go wysłać na zakupy do warzywniaka.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz