Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Kartuzach świętuje 80-lecie istnienia. Z tej okazji przytaczamy spisaną przez dyrektora książnicy Piotra Smolińskiego historię biblioteki.
Biblioteka w Kartuzach była już tutaj, zanim powstała wieś przyklasztorna, z której narodziło się miasto. Pierwszy człowiek w czasach nowożytnych, który przyszedł w to miejsce – nazywał się Jan Deterhus, był budowniczym klasztoru i jego pierwszym przeorem, potrafił czytać i pisać. Może przybył tutaj z książką w ręku. Jan Deterhus, jak wiemy z historii, był człowiekiem ambitnym i niepokornym, kiedy trzeba nawet nieposłusznym. Może to książki tak go właśnie ukształtowały?
Pierwszą biblioteką kartuską była biblioteka klasztorna, dostępna dla nielicznych, wyposażona w wiele cennych ksiąg rękopiśmiennych i następnie drukowanych, z których aż połowa przetrwała do naszych czasów. Biblioteka ta przechowywała w swoich zasobach np. rękopisy swojego ważnego przeora, historyka Jerzego Szwengla. Ważną pozycją w jej księgozbiorze było jedno z drukowanych dzieł sławnego astronoma Jana Hewelisza, który zresztą tę bibliotekę odwiedził i osobiście podarował kartuzom traktat swojego autorstwa. Były w zasobach tej klasztornej książnicy, choć nieliczne, pozycje drukowane w języku polskim.
Mieszkańcy wsi Kartuzy zamieszkujący poza murami klasztoru byli pozbawieni dostępu do książki. Dopiero wiek XIX przyniósł na te tereny zmianę, pojawiły się pierwsze próby stworzenia bibliotek, choć były to czasy powszechnego analfabetyzmu.
Początek bibliotekarstwa na Pomorzu datuje się na rok 1843, kiedy to zaczęto organizowanie biblioteczek w tutejszych szkołach. Kilka lat później, w okresie Wiosny Ludów, dla czytelnictwa na Pomorzu zasłużył się szczególnie Ignacy Łyskowski. Postulował on ttworzenie bibliotek przy parafiach.
W 1880 roku powołano do istnienia Towarzystwo Czytelni Ludowych. Był to prawdziwy przełom. Pierwsze polskie biblioteki organizował wtedy na Kaszubach Alfons Parczewski, urodzony w 1849 roku prawnik. Były to biblioteki ze skromnym księgozbiorem prowadzone przez orędowników polskości w ich domach. W powiecie kartuskim w 1911 roku było już 41 bibliotek Towarzystwa Czytelni Ludowych, które konkurowały z bibliotekami niemieckimi wspieranymi jednak przez aparat państwowy. Bibliotekarze polscy byli wtedy szykanowani, zdarzały się ich aresztowania, polskie książki przez nich rozpowszechniane bywały rekwirowane i niszczone.
Pionierem czytelnictwa w Kartuzach był Józef Labuda, bibliotekarz jeszcze w okresie zaborów. Urodził się on w 1852 roku w Nowej Hucie koło Kartuz. Był działaczem niepodległościowym w powiecie kartuskim na przełomie XIX i XX wieku, także m.in. założycielem lub współtwórcą wielu propolskich organizacji. Bibliotekarzem w Kartuzach był od lat 90. XIX w. do roku 1912. Dzisiaj zostaje przypomniany poświęconą mu książką, napisaną przez Wojciecha Labudę i wydaną przez Wydawnictwo Region w kooperacji z naszą biblioteką.
W okresie międzywojennym w polskich Kartuzach funkcjonowała biblioteka powiatowa, powołana do istnienia w roku 1921. Równolegle istniała tutaj biblioteka Towarzystwa Czytelni Ludowych. Wiadomo, że w 1929 roku miała w swoich zasobach jedynie 548 książek, zapisanych do niej było 107 czytelników. W 1933 roku w ówczesnym powiecie kartuskim istniały 22 biblioteki Towarzystwa Czytelni Ludowych z łącznym księgozbiorem jedynie 3400 woluminów.
Kolebka Kartuz, czyli miejsce, w którym osiedlili się pierwsi mieszkańcy poza murami klasztoru, znajduje się u zbiegu współczesnych ulic Gdańskiej oraz Jeziornej. To właśnie tam, w budynku przy ulicy Jeziornej 18, w 1945 roku znalazła swoją pierwszą siedzibę Biblioteka Publiczna w Kartuzach, której historię i działalność kontynuuje nasza książnica. Na piętrze tej kamienicy zamieszkał wówczas Wadim Lincow, który zebrał wśród mieszkańców 223 książki i udostępnił je do wypożyczania. Były to publikacje przechowane przez kartuzian przez okres okupacji niemieckiej, mimo że posiadanie wtedy polskich książek było zabronione i ryzykowne.
34-letni wówczas Lincow bibliotekę zaczął organizować już w maju 1945 roku, otworzył ją zaś 25 czerwca. Książnica kartuska była pierwszą biblioteką publiczną na Pomorzu otwartą tuż po wojnie, co wielokrotnie podkreślano na łamach ówczesnej prasy.
„Z książki płynie odwaga, książka w życiu pomaga” – taki napis przez wiele lat towarzyszył pracownikom i czytelnikom kartuskiej książnicy, gdy jej dyrektorem aż do swojej śmierci w roku 1963 był wspomniany już Wadim Lincow. Postać swoich czasów, pełniąca ważne role w strukturach lokalnej władzy, lecz także dyrektor, którego pracownicy zapamiętali jako pasjonata książki i dobrego człowieka.
Wadim Lincow był synem nauczycieli z Cesarstwa Rosyjskiego z miasta Krzemieńczuk nad Dnieprem. Jego rodzice najprawdopodobniej po Rewolucji Październikowej zostawili wszystko i wraz z licznym potomstwem przyjechali do Polski do miasta Ostróg koło Równego. W Ostrogu w 1919 roku zmarł jego ojciec. Lincow przyjechał na Pomorze jako 18-latek. W październiku 1929 roku wstąpił do XX Ochotniczej Kampanii Marynarki Wojennej w Świeciu, w styczniu był już marynarzem w Gdyni na statku ORP „Wilia”. Wkrótce ukończył gdyńską Szkołę Geodezji Morskiej, w Gdyni aż do wybuchu wojny pracował jako hydrograf – zajmował się rysowaniem dna mórz. Od grudnia 1934 r. służył na statku ORP „Pomorzanin” jako miernik morski. W Wojnie Obronnej 1939 roku do 2 października walczył na Helu jako jego obrońca, następnie został aresztowany i osadzony w obozie internowania na Rugi. W czasie wojny pracował przymusowo, także w Gdyni, jako kartograf morski.
W Kartuzach od 26 marca 1945 roku Wadim Lincow zajmował się głównie zabezpieczaniem mienia poniemieckiego i przede wszystkim do tego celu był tutaj oddelegowany. Oficjalnie chodziło o zapobieganie szabrownictwu po wejściu do Kartuz Armii Czerwonej oraz jak najszybsze uruchomienie fabryk. Najdłużej, do roku 1955, był Lincow kierownikiem Wydziału Przemysłowego Prezydium Powiatowej Rady Narodowej. W pewnym okresie był wicestarostą, także wiceprzewodniczącym PPRN, lecz ostatecznie skupił się na swojej pracy jako dyrektor biblioteki.
Książnica stworzona przez Lincowa w 1945 roku funkcjonowała początkowo pod auspicjami Związku Zawodowego Pracowników Państwowych. Jej pierwszym czytelnikiem był dr Henryk Kotowski, lekarz i działacz społeczny, w późniejszym okresie znany i zasłużony dla miasta mieszkaniec Kartuz, także artysta malarz, absolwent Gimnazjum Polskiego w Gdańsku i były uczeń Stanisławy Przybyszewskiej, sławnej dzisiaj pisarki. Wypożyczył on z biblioteki łacińskie dzieło Jerzego Szwengla z Kartuz z 1749 roku, poświęcone historii kościoła na Pomorzu, opracowane i wydane w Toruniu w roku 1912.
Zachowany rejestr czytelników z lat 1945-1947 przechowuje nazwiska wielu innych mieszkańców Kartuz, którzy korzystali z usług biblioteki przy ul. Jeziornej 18. Najwięcej książek w tym okresie wypożyczały kobiety: Józefa Hennigowa, mieszkanka domu przy ulicy dra Majkowskiego 8 oraz Irena Marek, mieszkanka Leśniczówki Bilowo. W 1947 roku biblioteka kartuska była już wyposażona w 2210 książek, zapisanych do niej czytelników było 238.
Od 1946 roku, zgodnie z wydanym przez władze dekretem, książnica kartuska, podobnie do wielu bibliotek w całej Polsce, miała do odegrania pewną rolę. Od roku 1949 posiadała status powiatowej, wtedy też znalazła siedzibę w budynku ówczesnego starostwa. Była instytucją podwójnie ważną, bo książka i prasa były wówczas najpopularniejszymi środkami masowego przekazu. Lincow zaczął wtedy tworzyć liczne podległe mu placówki na terenie całego powiatu. Biblioteka, której był kierownikiem, uchodziła za wzorcową, w dorocznym współzawodnictwie bibliotek na terenie ówczesnego województwa gdańskiego często zajmowała pierwsze miejsce.
Na bibliotekę z prawdziwego zdarzenia, z bogatszym księgozbiorem i większą przestrzenią do jego gromadzenia i przechowywania, trzeba było poczekać kilka lat, aż do przeprowadzki do nowej, trzeciej z kolei siedziby biblioteki przy ówczesnej ulicy 1 Maja. To tam mieściła się książnica aż do roku 1993, czyli do momentu przejścia na emeryturę drugiego i ponownie wieloletniego dyrektora, Ewy Nosewicz.
W jednej z licznie zachowanych starych kronik zachowała się szczególna fotografia: pierwsza czytelniczka wypożyczalni książek dla dzieci, kilkuletnia dziewczynka Barbara Lis, pozuje do zdjęcia z bibliotekarzem w dniu otwarcia oddziału dla najmłodszych, 2 maja 1951 roku. To był kolejny etap rozwoju kartuskiej książnicy.
W 1952 roku podległych placówce kartuskiej było 12 bibliotek gminnych i 70 punktów bibliotecznych na terenie powiatu. Biblioteka w sumie posiadała wtedy ponad 41 tys. woluminów, czytelników było blisko 7 tys. W 1960 roku utworzono przy ulicy Gdańskiej, w budynku Domu Dziecka, bibliotekę dla dzieci jako odrębną placówkę podległą bibliotece powiatowej. To był kolejny krok naprzód. W 1962 biblioteki w powiecie wraz z książnicą kartuską posiadały 91 tys. woluminów, z czego 60 tys. znajdowało się na terenach wiejskich. Czytelników było ok. 10 tys. Taką właśnie bibliotekę pozostawił potomnym Wadim Lincow, który zmarł niespodziewanie w styczniu 1963 roku.
Ewa Nosewicz, kolejna dyrektor książnicy, rozpoczęła pracę w bibliotece w Kartuzach jako 19-latka, w 1957 roku. Szybko stała się „prawą ręką” Lincowa, który docenił jej talent organizatorski. To właśnie ona najczęściej w jego imieniu odwiedzała placówki terenowe, aby przyglądać się pracy bibliotekarzy bibliotek gromadzkich i punktów bibliotecznych. Pochodziła spod Tczewa, nie miała rodziców – jej ojciec został zamordowany w 1939 roku, w roku 1944, gdy miała 6 lat, zmarła jej matka. Praca w bibliotece była dla niej wielką szansą, której nie zmarnowała. Dyrektorem została w styczniu 1964 roku, mając zaledwie 26 lat. Była nim przez trzy kolejne dekady.
Pod kierownictwem Ewy Nosewicz kartuska biblioteka rozwinęła skrzydła, tak samo jej podległe i zorganizowane jeszcze przez Lincowa biblioteki wiejskie. Pracowali tam, podobnie jak w Kartuzach, zdolni bibliotekarze – młode, energiczne kobiety, często bardzo utalentowane, dla których ta praca była szansą na awans społeczny. Wiele z tych kobiet przyjechało na Kaszuby z innych terenów dawnej Rzeczypospolitej, wiele z nich miało pochodzenie wiejskie – ich rodzicami byli rolnicy albo robotnicy. Obcowanie z książką na co dzień było jakby wejściem do innego, lepszego świata.
Szczyt organizacyjny kartuska książnica osiągnęła w roku 1968, gdy podlegało jej w terenie 19 bibliotek i 78 punktów bibliotecznych. Wiele placówek funkcjonowało w trudnych warunkach lokalowych. W roku 1970 w bibliotekach w powiecie było 127 tys. woluminów, czytelników było ponad 12,5 tys., tylko w Kartuzach nieco ponad 2 tys. Już w roku 1974 księgozbiór w powiecie osiągnął rekordową dotychczas liczbę 146 tys. pozycji.
Wśród bibliotek wiejskich wyróżniała się biblioteka w Sulęczynie – do 1970 roku pracowała tam Agata Stencel, ambitna bibliotekarka. W Stężycy na przykład przez 32 lata, od roku 1950, była bibliotekarzem Maria Zielke, zaś w Kartuzach i następnie Goręczynie w latach 1951-1981 pracowała jako bibliotekarz Urszula Wydrowska. W Staniszewie i Sianowie bibliotekarką w latach 1964-2005 była Władysława Kostuch, w Mirachowie Maria Damps (do roku 2022 przez 42 lata), wcześniej Ewa Żurawicz (w latach 1959-1979). W Kiełpinie od 1982 do 2016 roku pracowała Elżbieta Gizela, wcześniej przez 24 lata była tam bibliotekarzem Monika Nacel.
Jeśli chodzi o Kartuzy, niezapomnianymi postaciami pozostają najdłużej pracujące w książnicy Maria Pontus (w latach 1951-1984), Donata Lincow (1951-1981), Danuta Subkowska (w latach 1957-1981), Danuta Pik (1960-1992) oraz Małgorzata Jakusz-Kudelska (w latach 1971-2009). Nie sposób nie wspomnieć o głównej księgowej biblioteki, Danucie Babińskiej, która pełniła tę funkcję od 1952 aż do 1993 roku. Nie sposób wymienić wszystkich, który pracowali w bibliotece w Kartuzach tylko nieco krócej od wymienionych osób.
Donata Lincow była autorką wspaniałych wystaw czytelniczych, z kolei np. Maria Pontus w ramach współpracy z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci organizowała wyjazdy wakacyjne. Prawdziwym azylem i bezpieczną przystanią dla pokoleń najmłodszych była biblioteka dziecięca, gdzie Maria Pontus prowadziła teatrzyk kukiełkowy.
Może warto wspomnieć, że oprócz Lincowa jako bibliotekarz przez ostatnich 80 lat pracował w naszej książnicy jeden mężczyzna, Antoni Fąferko, w latach 1962-1980 w Chmielnie. Oprócz wspomnianych „rodzynków”, trzeba wymienić Eugeniusza Kwidzińskiego, przez wiele lat gospodarza biblioteki przy ulicy Gdańskiej oraz do 2024 roku na dworcu Integracyjnym, który swoją pracowitością i zaangażowaniem w powierzone mu obowiązki szczególnie zapisał się w naszej pamięci. Przed nim tę funkcję sprawowały kobiety, które były zarówno gospodarzami, woźnymi, jak i palaczami, na przykład Klara Bejer.
Rok 1975 przyniósł wielką zmianę dla biblioteki w Kartuzach. ponieważ wiele placówek terenowych dotychczas jej podległych w wyniku reformy administracyjnej usamodzielniło się. Biblioteka przestała pełnić rolę powiatowej, stała się książnicą miejsko-gminną z filiami w Sianowie, Mirachowie oraz Kiełpinie.
Wraz z przejściem na emeryturę Ewy Nosewicz, biblioteka po 42 latach rozpoczęła funkcjonowanie w nowej siedzibie w „Kaszubskim Dworze” przy ul. Gdańskiej 15 oraz Parkowej 3, gdzie znajdowała się aż do roku 2018. W tym czasie dyrektorkami instytucji były kolejno Mirosława Lehman, Alina Żołnowska oraz Kazimiera Socha.
Nowe możliwości w 1993 roku przyniosła historyczna już czytelnia biblioteki, która z inicjatywy ówczesnej dyrektor stała się przestrzenią wystawienniczą dla artystów związanych z Kartuzami i całym regionem, jak również miejscem licznych spotkań z autorami książek na tematy lokalne, które w tamtych latach powstawały jedna za drugą. Każdy młody adept sztuki związany z lokalnym środowiskiem debiutował w bibliotece, wszystkie promocje książek, zwłaszcza w tematyce kaszubskiej, odbywały się w jej czytelni.
Dość wspomnieć, podając jeden tylko przykład, że w naszej bibliotece w 1993 roku debiutowała jako nastoletnia artystka Martyna Mistarz, obecnie Bunda, uznana polska pisarka, autorka głośnej powieści pt. Nieczułość nominowanej do Nagrody Literackiej Nike. Takich postaci, które coś zawdzięczają kartuskiej książnicy, jest bardzo wiele. To tutaj promował swoje głośne w Kartuzach książki Roman Apolinary Regliński. Moglibyśmy wymieniać długo…
Od 2001 roku biblioteka w Kartuzach posiada status biblioteki powiatowej – to dzięki podpisanemu w tej sprawie porozumieniu ówczesnych władz Gminy oraz Powiatu Kartuskiego. Do szczegółowego zakresu działań powiatowych biblioteki należy opieka merytoryczna w ramach powiatowej sieci bibliotek publicznych (instruktarz, doradztwo, organizacja form doskonalenia zawodowego), w zakresie kształtowania zbiorów m.in. pomoc w doborze nabytków i pomoc przy przeprowadzeniu skontrum księgozbioru, a w zakresie działalności informacyjnej m.in. opracowanie bibliografii regionalnej o zasięgu powiatowym. W zakresie udostępniania zbiorów do zadań biblioteki powiatowej należy np. realizacja dla mieszkańców powiatu wyspecjalizowanego udostępniania (Punkt Książki Mówionej, wypożyczalnia multimediów).
W 2010 roku biblioteka otrzymała patrona, Janusza Żurakowskiego, który wniósł ważny wkład w promocję Kartuz na Kanadyjskich Kaszubach. Nieopodal miasteczka Barry’s Bay w stanie Ontario wybudował okazały dom i założył ośrodek wypoczynkowy o nazwie Kartuzy, który stał się miejscem spotkań miejscowej kaszubskiej Polonii. Z miasteczka prowadzi do tego domu długa droga o nazwie Kartuzy Road. Był to drobny gest, dowód zakochania się Żurakowskiego w Kartuzach, który stał się przyczynkiem do uhonorowania go jako patrona biblioteki. Żurakowski był człowiekiem ambitnym, pracowitym, nieustraszonym i skromnym. Unikał rozgłosu i splendoru. Zawsze robił więcej niż od niego oczekiwano. Co ważne, napisał ważną książkę o swoim życiu, autobiografię pt. Nie tylko o lataniu, wydaną w 2002 r. przez Polski Fundusz Wydawniczy w Kanadzie, na kartach której podsumował swoje bogate życie żołnierza, lotnika i osadnika za oceanem.
Żurakowski był bohaterem Obrony Polski w 1939 r., bohaterem bitwy lotniczej o Wielką Brytanię w 1940, weteranem II wojny światowej, pułkownikiem pilotem Wojska Polskiego, majorem Royal Air Force w Wielkiej Brytanii. To ważna postać lotnictwa szczególnie angielskiego w czasie wojny i lotnictwa kanadyjskiego w okresie powojennym. Rozsławił Polskę w Anglii i Kanadzie jako doskonały pilot myśliwski – początkowo żołnierz, następnie w okresie Zimnej Wojny z ZSRR znany pilot doświadczalny i legendarny pilot akrobatyczny. Obecnie w Europie uznawany jest za jednego z najlepszych pilotów doświadczalnych i akrobatycznych wszech czasów, przyczynił się do postępu technologicznego światowego lotnictwa w okresie jego dynamicznego rozwoju.
Wracając do dziejów biblioteki, moglibyśmy wymienić wiele działań podejmowanych przez pracowników książnicy od roku 1993 aż do dzisiaj. Sukcesów było sporo. Trzeba wspomnieć, że mimo okresowych trudności, szczególnie w latach 90., gdy brakowało funduszy w całym kraju, księgozbiór książnicy stale się powiększał i unowocześniał, coraz więcej było też czytelników biblioteki. Książnica rozwinęła skrzydła szczególnie w czasach komputeryzacji, gdy wieszczono powszechnie koniec ery bibliotek i początek epoki cyfrowej, która miała unicestwić tradycyjne formy uczestnictwa w kulturze.
Po Ewie Nosewicz najdłużej swoją funkcję jako dyrektor sprawowała Kazimiera Socha. Nie będę wymieniał wszystkich osiągnięć kartuskich bibliotekarzy w latach 2002-2022. Wszyscy byliśmy świadkami, jak w tym czasie książnica się rozwijała i spełniała w pełni swoje statutowe funkcje. To był wspaniały okres, głównie funkcjonowania książnicy w budynku „Kaszubskiego Dworu”.
Nowy rozdział dla biblioteki rozpoczął się w 2018 roku, kiedy książnica otrzymała nową siedzibę na Dworcu Integracyjnym w Kartuzach i stała się lepiej dostępna dla mieszkańców. Otrzymała też całkowicie nowe wyposażenie, również przestronne magazyny do przechowywania księgozbioru. W roku 2019 znaczącej poprawie uległy także warunki lokalowe filii biblioteki w Kiełpinie, która rozpoczęła funkcjonowanie w nowym obiekcie będącym jednocześnie domem sołeckim. „Wspólna Chata” dzięki niezwykle aktywnym mieszkańcom Kiełpina jest miejscem żywej popularyzacji zarówno książki, jak i szeroko pojętej kultury.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz