Szanowny Panie Premierze,
W związku z Listem Otwartym do Pana zamieszczonym w "Rzeczypospolitej" dnia 2 lutego b.r. w dziale komunikaty/ogłoszenia drobne, na stronie c 15 chcielibyśmy Pana poinformować, jaka jest prawda historyczna dotycząca postaci Józefa Dambka.
J. Dambek ukończył pruską, jednoklasową, czteroletnią szkołę wiejską i w roku 1922 roczny kurs dla nauczycieli pomocniczych, uprawniający do nauczania w wiejskich szkołach jednoklasowych. Z takim wykształceniem nie mógł być przed wojną oficerem Wojska Polskiego, tym bardziej, że w żadnej wojnie nie brał udziału (1920 r., 1939 r.) i w żadnym wojsku nie służył. W Centralnym Archiwum Wojskowym oficer o takim nazwisku nie figuruje, a tytułowanie go porucznikiem jest co najmniej nadużyciem. Order Virtuti Militari (jeżeli go dostał pośmiertnie) nadano mu po wojnie w Londynie (Sokolnicki) na podstawie informacji na temat jego "zasług" przekazanych i zmanipulowanych przez rodzinę Dambków.
Józef Dambek powinien być zapamiętany w historii Polski Podziemnej jako morderca porucznika Józefa Gierszewskiego, który to był wojskowym komendantem naczelnej Tajnej Organizacji Wojskowej Gryf Pomorski. Porucznik J. Gierszewski został zastrzelony w nocy na stanowisku bojowym w Borach Tucholskich, w bunkrze leśnym przez zbirów nasłanych przez J. Dambka. Powodem mordu była chęć przyjęcia przez niego władzy i niedopuszczenia do podporządkowania sił zbrojnych Gryfa (ok. 500 partyzantów) Armii Krajowej (względy polityczne - Gryf to wg J. Dambka Narodowa Demokracja, a AK to sanacja).
Był rozkaz generała Sikorskiego, a później powtórzony przez generała Sosnkowskiego, aby wszystkie partyzanckie oddziały zbrojne podporządkować Armii Krajowej, a konkretnie generałowi Roweckiemu. Józef Dambek nie chciał mieć nad sobą zwierzchnika!
Poza w/w mordem Józef Dambek łamał elementarne zasady konspiracji, zbierał i przechowywał spisy członków organizacji, adresy, pseudonimy itp. Gdy o tym dowiedział się prezes Rady Naczelnej Gryfa ks. ppłk Wrycza, nakazał rozwiązać Gryf i sam pozostał w głębokiej konspiracji (za jego schwytanie gestapo wyznaczyło ogromną nagrodę). Przy J. Dambku gestapowcy znaleźli spisy i adresy 4 500 członków, którzy trafili do Stutthofu. Do tego obozu trafiło po torturach dalszych około 500 osób. Dane te potwierdza archiwum obozu Stutthof. To obciąża Józefa Dambka, a jest potężną krzywdą dla Kaszubów, gdyż przynajmniej połowa nie przeżyła obozu.
Józef Dambek zginął, gdyż zamiast połączyć się z Armią Krajową, połączył się z organizacją "Miecz i Pług", a ta była przesiąknięta agentami gestapo i tam go "namierzono".
Takie są "zasługi" Józefa Dambka dla Kaszubów i o tym powinni wszyscy pamiętać, a nie stawiać mu pomniki.
Jego osoba stanowi doskonały przykład, do czego prowadzi nieudolność, niekompetencja, sprzeciwianie się rozkazom przełożonych, chorobliwa chęć przejęcia władzy nawet kosztem zamordowania na służbie swego dowódcy, komendanta naczelnego Tajnej Organizacji Wojskowej Gryf Pomorski, uczestnika dwóch wojen (1920 r. i 1939 r.), porucznika Wojska Polskiego Józefa Gierszewskiego.
Bratanek Józefa Dambka, Roman Dambek wraz z zespołem ds. upamiętniania etosu TOW Gryf Pomorski przez cały czas próbuje preparować dokumenty i fałszować historię dotyczącą wuja i jest w tym dość skuteczny. Wykorzystuje do tego ostatni poprzez swoje członkostwo w PiS-ie byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego, posła Zbigniewa Kozaka i senator Dorotę Arciszewską-Mielewczyk.
My się takim działaniom, póki żyjemy, sprzeciwiamy i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby nie dopuścić do manipulowania faktami. My kombatanci pamiętający wojnę, nie pozwolimy fałszować historii przez Romana Dambka, dotyczącej jego wuja Józefa Dambka, który okrył się hańbą. Stąd nasze pismo do Pana Premiera.
Na marginesie pragniemy dodać, że Józef Dambek nie ma nic wspólnego z Gołubiem, gdyż zastrzelony został w Sikorzynie około 4 km od Gołubia i nawet jego zwłoki nie były nigdy w Gołubiu. Natomiast jeżeli chodzi o pomnik (kamień z tablicą), który w 1969 r. stanął na prywatnej działce, to jest to dzieło PZPR, która posłużyła się rękami harcerzy.
Gdyby Dambka nie zastrzelił agent gestapo, to o sprawiedliwość jeszcze w czasie wojny upomniałby się Wojskowy Sąd Specjalny przy Armii Krajowej, a Józef Dambek za zamordowanie oficera WP na służbie nie uniknąłby wyroku śmierci.
Roman Dambek zamarzył o karierze politycznej i w tym celu usiłuje stworzyć bohatera z człowieka odpowiedzialnego za bezmiar krzywd i tragedii wielu Kaszubów, bezimiennych partyzantów i ich rodzin, o których Roman Dambek jakoś zapomniał.
Z wyrazami szacunku
(podpisy)
0 0
Brawo za odwagę.
0 0
Mówię krótko ci ludzie biorący udział w wojnie, wykazali się nie taką odwagą. Trzeba im dziekować za to, że wywalczyli nam niepodległość nie kłaniając się kulom. Oni niczego się nie boją, nie są z nikim powiązani dlatego mówili i mówią prawdę. Nie mają tylko "siły przebicia" takiej jak Roman Dambek, który wykazał się wielka inwencją "twórczą" w zakłamywaniu historii, poświadczaniu nieprawdy, manipulowaniu ludźmi. W świetle przedstawionych faktów jest oczywiste, że R.Dambek to hochsztapler i mitoman. Pozdrawiam wszystkich Kombatantów ( tych prawdziwych, a nie 50-cio letnich koleżków R.Dambka).
0 0
Brawo za odwagę :) widać że ludzie którzy walczyli o wolną Polske mają NADAL tą odwage co dawniej :)
Należy wiec ich słuchać i im wierzyć :)
0 0
Wreszcie znaleźli się ludzie, którzy zdecydowali się powiedzieć jak było naprawdę. Szkoda tylko, że tak wiele osób zostało omotanych wymysłami dambkowców. Można jedynie zakładać, że fakty historyczne nie zostaną zatarte przez jednego człowieka,któremu najwyraźniej zależy na wybieleniu członka swojej rodziny. Wyrazy szacunku dla kombatantów.
0 0
Brawo, popieram Państwa odwagę. A Dambek to zawsze był pieniacz i ściemniacz.
0 0
Brawo!!!
Tylko prawda a nie pieniactwo.
Szacun
0 0
"Józef Dambek zginął, gdyż zamiast połączyć się z Armią Krajową, ...", w regionie wileńskim działała Armia Krajowa a ciekawe gdzie na Kaszubach. To was boli kombatanci hipokryci.
0 0
Jak to gdzie, miał się połączyć, czyli wejść w struktury AK, to tak trudno zrozumieć? Jak widać wtórny analfabetyzm to poważny problem.
0 0
"Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim 1939-1945" Konrad Ciechanowski pisze: "Nie chcąc podporządkować swej organizacji Armii Krajowej, kontynuującej tendencje stosunków społeczno-politycznych, które w okresie międzywojennym jak najgorzej zapisały się w pamięci ludności Kaszub, ...". Chociażby wówczas każdy urzędnik państwowy na Kaszubach pochodził z centralnej Polski, nie chcę pisać o pogardzie dla Kaszubów płynącej z warszawki. Olo wykaz się odrobiną intelektu.
0 0
Obywatelska Postawa!
0 0
Fakty pozostaną faktami, niezależnie od takiej czy innej interpretacji, zatem oszczędź nam demagogii na temat pogardy do Kaszubów. Sam się wykaż odrobiną intelektu.
Nie jestem ekspertem na ten temat ale umiem czytać, myśleć i samodzielnie oceniać przedstawiane fakty przez obie strony Dambkowego sporu. Wasza 'wyprawa krzyżowa' jest karygodna i trąci totalnym przekłamaniem historii i zakłamaniem wiary.
Obudźcie się Panowie. Mamy XXI wiek, podobno oświecony i postępowy a Wy urządzacie nagonki na uczciwych ludzi z krzyżami, sztandarami w imię sfałszowanej historii.
M.A. W-W
0 0
Już samo to do kogo oni piszą dużo o nich świadczy.
Teraz też pełno jest takich towarzyszy, sprzedawczyków i innych lizodupów, którzy by chętnie sprzedali Polskę kawałek po kawałku.
0 0
Ale przez kilkadziesiąt lat ci kombatanci tego nie wiedzieli? Teraz im się przypomniało? Czy co?
0 0
Nie wylewać tu żalów nad ludnością Kaszub. Zbrodniarze z AK doprowadzili do wymordowania kilkuset tysięcy mieszkańców Warszawy. Nic dziwnęgo, że Kaszubi nie mieli zamiaru ginąć w chorych pomysłach dowództwa AK!
0 0
nikt i nic nie zmieni faktu, że Józef Dambek był założycielem największej organizacji podziemnej na kaszubach ratując honor pomorza,robił to dla polski i dla kaszub...POlSKA szanuje swoich bohaterów a co wy drodzy Kaszubi robicie?...robicie we własne gniazdo..
0 0
komuna wiecznie żywa ,już wnukowie ormowców klecą historię na własny użytek,a ci biedni kombatanci stracili czujność w wieku podeszłym i dają sobą manipulować działając ręka w ręke z kryptokomuną .Dla przypomnienia waszym wrogiem byli hitlerowcy i bolszewicy panowie a nie ludzie którzy są waszą jedyną dumą ...
0 0
Jeżeli chcecie wiedzieć jak mogło być na prawdę sięgnijcie po powieść Franciszka Szczęsnego pt."Gryfowy szaniec". Moim zdaniem obiektywną.
0 0
Prawda o Józefie Dambku jest zatrważająca, opisał ją bezpośredni uczestnik wydarzeń( a nie jakiś domorosły powojenny bajarz) ksiądz Franciszek Wołoszyk w wydanej przez siebie książce "Ogień i łzy".We fragmencie tej książki pt. Gryf morduje polskiego oficera opisał jak Józef Dambek doprowadził i zrealizował zamordowanie dowódcy Gryfa Józefa Gierszewskiego. Życie i działalność księdza opisuje Andrzej Szczepanik w artykule pt. Żołnierz w sutannie. Informacje od księdza całkowicie pokrywają się z listem kombatantów AK do premiera.
Bratanek tego "bohatera" choćby nie wiem jak się starał nie ukryje zbrodni jakiej dokonał jego wuj.
0 0
Panie niby historyku,dokumenty dotyczące sprawy współpracy Gierszewskiego z gestapo nie są tajemnicą opracowali to właśnie prawdziwi badacze historii na podstawie dokumentów sądu wojskowego i świadków jeszcze wtedy żyjących,cała reszta to wymysły niby historyków i niby redaktorów o dziwnej przeszłości bolszewickiej.Redaktorzy ci oczywśce na niby bo po kursach partyjnych,bez kszty moralności starają sie zrobić mętlik w głowach ludzi, żeby znależć dla sibie pole do dziłania.
Zaznaczyć trzeba że robią wiele żła odbierając godność prawdziwym bohaterom..
Dambek był bohaterem, a my Polacy Kaszubi przypatrzmy się uważnie komu zależy żeby po bolszewicku kłamać kto tu jest Judaszem, jakie gazetki opisują to kłamliwie dam się pociąć że będzie to były bolszewik o paskudnym życiorysie..
p
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz