Nie ma mowy o żadnych sojuszach z Konfederacją Korony Polskiej, partią europosła Grzegorza Brauna - podkreślił w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński. W jego ocenie jest to ugrupowanie „niepoważne”, tworzone przez ludzi, których - jak stwierdził - nie powinno być w życiu publicznym.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński oświadczył, że Prawo i Sprawiedliwość nie rozważa możliwości współpracy z ugrupowaniem Grzegorza Brauna. Stwierdził, że „w Polsce niepodległej i dobrze rządzonej (...) w rządzeniu nie będą uczestniczyli przedstawiciele jednej formacji”.
- Mowy nie ma o żadnych sojuszach z partią Brauna. To jest partia, z jednej strony, całkowicie niepoważna - tam są różne jaszczury i tym podobne. Chyba trzeba powiedzieć osoby, bo nie wiem, czy to jest osoba, czy to jest jaszczur, trudno mi powiedzieć - ironizował prezes PiS.
Prezes PiS nawiązywał do osoby Wojciecha Olszańskiego - znanego w przestrzeni internetowej jako „Jaszczur” - lidera skrajnie prawicowego ugrupowania „Rodacy Kamraci”, skazywanego kilkukrotnie za m.in. przestępstwa związane z nawoływaniem do nienawiści na tle narodowościowym oraz wyznaniowym. Olszański pod koniec stycznia pojawił się na kongresie KINGS organizowanym przez Konfederację Korony Polskiej.
W przekonaniu Kaczyńskiego ugrupowanie Grzegorza Brauna tworzą „ludzie związani z Rosją, prorosyjscy, proputinowscy” czy też osoby, które mogą mieć - jak stwierdził - „jakiś kłopot” z równowagą psychiczną.
- Ludzie, którzy przecież siedzieli w więzieniu z oskarżeniem o szpiegostwo na rzecz Rosji - mówię tutaj o niejakim (Mateuszu) Piskorskim i wielu innych ludziach, których w polskim życiu publicznym w ogóle nie powinno być - podkreślił Kaczyński.
W maju 2016 r. prokuratura przedstawiła zarzut szpiegostwa Mateuszowi Piskorskiemu, byłemu posłowi Samoobrony i liderowi partii „Zmiana”. Piskorski został zatrzymany przez ABW i trafił do aresztu, gdzie przebywał aż do 2019 r., gdy rozpoczął się jego proces i mógł wyjść za kaucją. Od tego czasu udzielał się m.in. w rosyjskich mediach, a w 2025 r. związał się z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
Kaczyński ocenił ponadto, że potencjalna współpraca PiS z Konfederacją Korony Polskiej byłaby „kompromitująca i całkowicie dysfunkcjonalna”.
- Chodzi o to, żeby w Polsce powstał rząd niepodległościowy, no bo dzisiaj jest kwestia pytania o polską niepodległość, ale także bardzo sprawny rząd, który w tej piekielnie trudnej sytuacji, w którą zostaliśmy wpędzeni przez obecne rządy, da sobie radę - podkreślił. - Do tego są potrzebni ludzie, którzy są odpowiedzialni, którzy nie niszczą polskiego życia publicznego, nie sprowadzają go do poziomu - no powiedzmy sobie - jakiegoś bardzo marnego widowiska, jakiejś burleski, odbywającej się dla niezbyt wymagającej publiczności - dodał prezes PiS.
Poseł PiS Przemysław Czarnek, odnosząc się w piątkowym „Rzeczpospolitej” do słów ambasadora USA w Polsce Thomasa Rose'a, który stwierdził, że „dla Ameryki bardzo trudno byłoby zaakceptować po wyborach rząd z udziałem Grzegorza Brauna”, powiedział, że o tym, jak ułożą się mandaty w Sejmie, „zdecydują polscy wyborcy, a nie ambasada USA”. „Jeśli trzeba będzie tworzyć koalicję, to będą decydować o tym wyniki wyborów. Dopiero po nich będziemy patrzeć, z kim można sformować odpowiedzialny rząd” - stwierdził.
Zdaniem Czarnka, w najbliższych miesiącach zdecydowanie najbardziej prawdopodobne jest utrzymanie się obecnej koalicji i dowiezienie tego rządu do końca.
- Tyle że polityka to nie tylko racjonalność, ale także ogromne emocje. My jesteśmy gotowi na to, żeby odwracać sytuację także w tym Sejmie i stworzyć koalicję z Konfederacją – jedną i drugą, a także z częścią posłów z PSL czy z Polski 2050. Wszystko jest możliwe - powiedział Czarnek.
Jarosław Kaczyński był pytany na początku stycznia, czy kiedykolwiek rozmawiał z Grzegorzem Braunem, a także czy uważa go za „polityka niebezpiecznego dla Polski”.
- Nigdy z nim nie rozmawiałem i uważam go za polityka, który dalece przekroczył te granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej - odparł wówczas prezes PiS.
- Mam nadzieję, że Konfederacja Korony Polskiej nie znajdzie się w parlamencie, bo nie przekroczą progów wyborczych - podkreślił w styczniu. Zaznaczył, że nie jest zwolennikiem represji, ale „ta formacja powinna pozostać na marginesie”.
- Poza tym są jeszcze kwestie jego różnych obecności w Moskwie. Tu jest mnóstwo przesłanek, żeby powiedzieć: „tu jest granica” - oświadczył. Jak dodał, PiS nie będzie przekraczać tej granicy.
Z ostatniego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się na początku lutego, to zwyciężyłaby Koalicja Obywatelska (32,3 proc. poparcia), drugie miejsce zajęłoby PiS (23,5 proc.), a trzecie Konfederacja (11,2 proc.). Czwarte miejsce w sondażu zajęła Konfederacja Korony Polskiej - partię wskazało 7,7 proc. ankietowanych.
(iwo/ kl/ ugw/)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz