O tym się mówi

Zamknij

Weto ws. rozwodów nie uratuje małżeństw, tylko wydłuży rozstania

PAP 15:07, 11.05.2026 Aktualizacja: 15:10, 11.05.2026
Skomentuj Weto ws. rozwodów nie uratuje małżeństw, tylko wydłuży rozstania fot.kolaż.oprac.W.D.

Prezydenckie weto wobec nowelizacji umożliwiającej część rozwodów poza sądem nie zmniejszy liczby rozstań – oceniła dr hab. Joanna Dominowska, adwokatka i profesor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, specjalistka prawa rodzinnego.

Jej zdaniem uproszczona procedura nie była „łatwym rozwodem na kliknięcie”, lecz próbą odciążenia sądów i skrócenia postępowań w sprawach bezdzietnych małżeństw, które zgodnie chcą się rozstać. – Ta procedura wcale nie była lekka czy błaha. Małżonkowie mieli dwa razy stawić się w USC – najpierw złożyć oświadczenie o woli rozwodu, a potem po miesiącu je potwierdzić – powiedziała PAP prof. Dominowska.

Jak podkreśliła, obecnie w Warszawie na pierwszą rozprawę rozwodową czeka się nawet rok, a ten czas – wbrew argumentacji zwolenników weta – nie służy ratowaniu relacji, a ludzie nie przechodzą w tym czasie żadnej magicznej metamorfozy.

- Po prostu żyją osobno i coraz bardziej się frustrują. Dzwonią do kancelarii i pytają tylko: "kiedy będzie termin?" – zaznaczyła.

Według prawniczki przewlekłe postępowania generują dodatkowe problemy - prawne i finansowe. Wskazała m.in. na sytuacje, gdy kobieta po rozstaniu zachodzi w ciążę z nowym partnerem, ale formalnie nadal pozostaje mężatką. Wówczas działa domniemanie ojcostwa męża, co oznacza konieczność kolejnej sprawy sądowej.

Do tego dochodzą kwestie majątkowe. Małżonkowie żyją osobno, ale nadal obowiązuje wspólność majątkowa. Jeśli nie ma zgody co do rozdzielności, pojawia się następny proces – podkreśliła.

Dominowska nie zgadza się także z argumentem, że rozwód nie powinien odbywać się przed kierownikiem USC.

– Skoro ten sam urzędnik może przyjąć oświadczenie o zawarciu małżeństwa, to dlaczego nie miałby przyjąć zgodnego oświadczenia o jego zakończeniu? To przede wszystkim kwestia techniczna i organizacyjna. Takie sprawy mógłby prowadzić również referendarz sądowy albo notariusz – oceniła.

Adwokatka zwróciła uwagę, że najdłużej trwają nie sprawy dotyczące winy, ale konflikty wokół dzieci: alimentów, kontaktów i opieki.

Coraz więcej ojców walczy o realny udział w wychowaniu dzieci i bardzo często są to fantastyczni ojcowie. Problem polega na tym, że praktyka sądowa nie nadąża za zjawiskiem alienacji rodzicielskiej – powiedziała.

Jak zaznaczyła, postępowania dotyczące utrudniania kontaktów z dzieckiem trwają miesiącami, tymczasem przy małych dzieciach nawet rok bez kontaktu z jednym z rodziców może prowadzić do zerwania więzi.

Zdaniem Dominowskiej zmieniają się również społeczne przyczyny rozwodów. Coraz rzadziej małżeństwa trwają z powodów ekonomicznych lub religijnych, a coraz większe znaczenie mają niezależność finansowa kobiet i zmiana stylu życia.

– W dużych miastach ludzi po prostu stać na rozwód. Stać ich na adwokata, nowe mieszkanie i nowe życie. Kobiety nie boją się już tak bardzo samotności ekonomicznej – wskazała.

Prawniczka zauważyła również, że współczesne konflikty rozwodowe często wynikają z różnic światopoglądowych, oczekiwań wobec rodziny czy stylu życia.

– To, że ktoś był świetnym partnerem w liceum, bo słuchał tej samej muzyki i obracał się w tym samym towarzystwie, nie oznacza jeszcze, że będzie dobrym partnerem w dorosłym życiu. Ludzie czasem po prostu wyrastają z siebie – podsumowała Dominowska.

(mir/ mark/)

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%