
Powstaje książka opisująca kaszubskie doświadczenie kolei na przykładzie dawnej linii Pruszcz Gdański – Kartuzy – Sierakowice – Lębork. Antropolog kultury z Uniwersytetu Gdańskiego Agnieszka Bednarek-Bohdziewicz zbiera opowieści z linii 229.
Autorka podkreśla, że oprócz kwerendy w archiwach, w poszukiwaniu zdjęć i dokumentów dotyczących tej drogi żelaznej oraz jej funkcjonowania w lokalnych społecznościach, cennym źródłem są wspomnienia związane z życiem przy torach, a także na dworcach.
Ważne są historie związane z korzystaniem z pociągu, także jako przestrzeni relacji międzyludzkich, pracą na kolei, opowieści i anegdoty mieszkańców, pracowników i podróżnych.
Wszyscy, którzy chcieliby podzielić się swoimi kolejowymi wspomnieniami, historiami domowo-dworcowymi i pociągowymi, zdjęciami, biletami i innymi pamiątkami z linii 229 proszeni są o kontakt z Agnieszką Bednarek-Bohdziewicz: agnieszka.bednarek-bohdziewicz@ug.edu.pl
Projekt jest realizowany dzięki środkom pochodzącym ze stypendium Marszałka Województwa Pomorskiego (2022) oraz w ramach Programu Wsparcia Humanistyki Gdańskiej (2022-2023).

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
11 1
W Koscierzynie jak sie wysiadalo to konduktor po kaszubsku mowil Koscierzyna wyskakiwac
15 1
Mieszkalam niedaleko dworca w Sierakowicach.Duzo osob dojezdzajacych do pracy zostawialo u nas na podworku rowery a przy okazji Rodzice mieli czas by zawsze zamienic z nimi kilka zdan.To wtedy pociagi wskazywaly nam aktualna godzine.o ile siegam pamiecia to byla godz 4,potem 6,30/.9./11/.14/.16,30/..18/..20/.21./.23.Z sentymentem wspominam te czasy
4 2
A przed wjazdem na stacje lokomotywa parowa trąbiła-gwizdała ;hu,hu,hu",a para leciała.
16 1
W Mojuszu też stał piękny ceglany dworzec. Mniejszy od tego w Sierakowicach. Teraz niestety została resztka tylnej ściany. Peron był wyłożony kamienną kostką i stało tam grube drzewo. Wcześniej tory rozchodziły się na dwa i jeden tor prowadził do kamieniołomów. Piękne czasy.
11 1
Tak! Pamiętam jak jeszcze pociągi na parę wyjeżdżały z lasu. Coś pięknego! Od Miechucina było słychać gwizdy i sygnały. Kiedyś było jakoś fajniej.
10 1
to wszystko było pierwy,a nowoczesność nie ma nic pięknego,a tylko betony.
5 0
Potwierdź proszę, ale do kamieniołomu jeździła kolejka wąskotorowa prawda?
4 0
wąskotorowa jeżdziła do Łączyna,a Borucino,bo tam była kopalnia kamieni i młyn---szrutownik.Jeżdził mały parowóz,a maszynista to był pan Syldatk z wąsem,a lesie miała katastrofę ---wyskoczyła z szyn.
11 0
Z Miechucina jeździliśmy do Kartuz koło siódmej rano,pamiętam dwa wagony, ludzie upchani jak śledzie w beczce,a jeszcze trzy przystanki w Reskowie,Garczu i Prokowie.Dojeżdżaliśmy szczęśliwie i miło wspominamy te czasy?
2 0
Jeździłam do babci do Miechucina . W Miechucinie w parku przy dworcu była jak na tamte czasy ładna fontanna z rybkami.
Pozostałe komentarze
9 0
To ciekawe tereny, dobrze, że są ludzie, którzy chcą opisać historię życia mieszkańców i podróżnych na tych terenach przez pryzmat linii kolejowej nr 229. Tematyka kolejowa ciekawa jest sama w sobie.
3 0
linia po prostu padła bo godziny nie były dobrze dopasowane do siebie , byla tzn nierentowna .
teraz wiele osob ( ja rowniez) czekamy na reaktywacje, przeciez przejazd przez te okolice musiał być bajeczny już nie wspomnę o możliwościach.
1 0
Błędem poprzednich ekip było patrzenie na rentowność. Transport uciekł na drogi , a ci co mają kłopoty z poruszaniem utracili możliwość przemieszczania się. Komunikacja ma służyć ludziom i niekoniecznie ma nich zarabiać. Rządzący muszą to zrozumieć.
3 2
Linia padła bo za dużo ludzi przesiadło się do samochodów. Stare syreny i Warszawy zrobiły się można powiedzieć ogólnodostępne. A żadna firma nie będzie dokładać do interesu?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz