Zamknij
REKLAMA

Gdzie w Kartuzach kwaterowali żołnierze Hallera? Mało znane fakty

14:57, 10.02.2020 | oprac.W.D.
REKLAMA

Jedno ze zdjęć zaprezentowanych w Muzeum Kaszubskim, na wystawie dokumentującej wydarzenia związane z przyłączeniem powiatu kartuskiego do Polski. fot.M.Dz./oryg.J.Brillowski

Dziś świętujemy setną rocznicę zaślubin Polski z morzem. Dokładnie 100 lat temu odbyły się uroczystości dla uczczenia włączenia Pomorza do odradzającej się Polski. Dwa dni wcześniej, czyli 8 lutego wyzwolone zostały Kartuzy. To wydarzenie jest szeroko opisywane w literaturze, ale bogate jest też w mało wyeksponowane wątki, które niekiedy wywołują dyskusję wśród historyków.

Zanim 1 Pułk Ułanów Krechowieckich 5 Brygady "błękitnej armii" wkroczył do Kartuz, od tygodni trwały już przygotowania do włączenia tych terenów do Polski. Norbert Maczulis w Kaszubskich Zeszytach Muzealnych pisze:

(...) W początkach lutego 1920 r. wiedziano już w Kartuzach, że Niemcy niebawem opuszczą Kaszuby. Stacjonujący w Garczu niemiecki Grenschutz (Straż Graniczna), w skład którego wchodzili żołnierze regularnej armii niemieckiej, ustępował w kierunku przejścia granicznego w Gowidlinie, względnie w Kamienicy Królewskiej (...)

W samo południe mroźnego dnia

8 lutego 1920 jeden z oddziałów krechowiackich dotarł do Kartuz. Jak pisze Dariusz Dolatowski na łamach "Gazety Kartuskiej", żołnierze wkroczyli do miasta od strony Ręboszewa i byli witani przez starostę Sobieckiego. W cytowanej przez Norberta Maczulisa monografii Chmielna znajduje się taki opis tego dnia:

(...) Pierwszy pułk ułanów krechowiackich przybył do miasta około godziny 12 - tej w południe od strony Reboszewa, witany wszędzie owacyjnie przez ludność kaszubską. Panujący wówczas dotkliwy mróz nie zraził publiczności, która tłumnie wyległa na ulicę. Entuzjazm i radość nieopisana zapanowała w sercach każdego Polaka - Kaszuby. Toteż uroczysty akt powitania wojska polskiego na rynku wypadł okazale (...).  

Żołnierze pozostali?

Ile czasu spędzili żołnierze w Kartuzach? Tutaj znawcy historii nie podają jednej wersji. W publikacji N. Maczulisa czytamy, że po uroczystościach na Rynku część pułku została zakwaterowana w Kartuzach i okolicy, zaś sztab mieścił się w Żukowie. Z kolei Eugeniusz Pryczkowski na łamach "Gazety Kartuskiej" z lutego 2015 roku pisał, że żołnierze musieli przebywać w mieście co najmniej dwa dni, jeżeli dać wiarę zapiskom nauczyciela z Sianowa, który w kronice szkolnej zapisał, że "błękitna armia" wkroczyła do wsi właśnie 10 lutego. Zdają się to potwierdzać też inne publikacje cytowane przez autora artykułu. 

Ale Dariusz Dolatowski, również na łamach "Gazety Kartuskiej" wskazuje, że żołnierze obecni byli w Kartuzach jeszcze w końcówce marca 1920 roku i że pomagali w usuwaniu pomnika wojownika z kartuskiego parku. 

(....) Inną ówczesną ciekawostką jest fakt zakwaterowania w domu kupca Lniskiego na ul. Gdańskiej (Emila?), na przełomie lutego i marca 1920 roku sztabu Toruńskiego Pułku Piechoty znanego też pod nazwą 63. Pułku Piechoty, który miał pełnić rolę straży granicznej na pograniczu polsko - niemieckim(....) 

(...) Zupełnie nieznanym epizodem związanym z okresu pobytu krechowiaków w Kartuzach jest ich udział w bitwie granicznej, jaka miała miejsce na dworcu w Pszczółkach, w których przebiegała później granica Wolnego Miasta Gdańska i Polski (...).

Kiedy przyjechał Haller?

Dyskusyjna okazuje się być także data pobytu w Kartuzach gen. Józefa Hallera, dowódcy "błękitnej armii". W "Dziejach Kartuz" (t.I) czytamy, że odwiedził on Kartuzy wracając z Pucka, z uroczystości zaślubin Polski z morzem. W książce N. Maczulisa i cytowanej w niej monografii Chmielna pojawia się zaś informacja, że Haller przybył do Kartuz "we wtorek 10 lutego 1920" i po krótkim pobycie wyjechał do wraz z wojskiem do Pucka.

Odmienną wersję podaje zaś E. Pryczkowski podkreślając, że gen Józef Haller dopiero w ostatnich dniach lutego postanowił zwiedzić miasta pomorskie:

(...) Zwiedzanie odbywało się samochodem. Zajechał na pewno do Kościerzyny i Kartuz, o czym sam wspomina w swoich "Pamiętnikach" wydanych pośmiertnie w Londynie w 1964 r. (...).

Źródła:

1. DOLATOWSKI, Dariusz (1957- ), "95. rocznica wyzwolenia Kartuz - nieznane fakty", Gazeta Kartuska. -2015, nr 9, s. 8
2. PRYCZKOWSKI, Eugeniusz (1969- ), "Gen. Józef Haller w Kartuzach", Gazeta Kartuska. -2015, nr 7, s. 20-21
3. "Dzieje Kartuz". T. 1 / [red. nauk. Wacław Odyniec, Rajmund Kupper], Kartuzy 1998
4. MACZULIS, Norbert (1958- ), Kaszubskie Zeszyty Muzealne. R. 4 z. 4, [Z dziejów Kartuz i walk Kaszubów o niepodległość w latach 1918-1945]

Więcej na ten temat także w zbiorach Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Kartuzach

(oprac.W.D.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (5)

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


WikaryWikary

11 5

Racja. Bydło ryczy bez względu na okoliczności... taka natura tych zwierząt 19:42, 10.02.2020


PikuśPikuś

Zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


REKLAMA
© expresskaszubski.pl | Prawa zastrzeżone