Pięć miesięcy ciszy. Pięć miesięcy, odkąd nikt nie zapytał o niewidomą Spinkę. A przecież to kotka, która pokocha człowieka równie mocno, jak inne, pełnosprawne koty. Spinka cały czas szuka odpowiedzialnego domu, jest pod opieką fundacji Kaszubskie Koty.
Spinka została znaleziona w zeszłym roku w Kłobuczynie - maleńka, może trzy-, czterotygodniowa. Była na skraju śmierci. Jej oczy już wtedy nie widziały świata. Prawdopodobnie koci katar odebrał jej wzrok, zanim zdążyła zobaczyć słońce, trawę, twarz człowieka.
Uratowano ją w ostatniej chwili. Jedno oczko trzeba było usunąć, gdyż było w fatalnym stanie. Ale Spinka nie poddała się ani przez moment. Ta biało-czarna kuleczka postanowiła żyć. I dziś żyje pełnią życia.
Nie widzi, ale słyszy wszystko. Każdy krok. Każdy szelest. Każde ciche "Spinko”.

Świat poznaje po swojemu, przez dźwięki, zapachy i dotyk. Uwielbia wszystko, co szeleści. Zaskakuje odwagą: jej ulubiona rozrywka?… jazda na odkurzaczu. Ta mała wojowniczka nie boi się hałasu - ona go oswaja.
Bez problemu korzysta z kuwety. Wdrapuje się na drapak (czasem potrzebuje tylko pomocy, by z niego zejść). Jest po sterylizacji, zaszczepiona, odrobaczona. Gotowa, by wreszcie mieć swój dom.
Na ogłoszenia adopcyjne publikowane w październiku zeszłego roku nikt nie odpowiedział. Niestety Spinka, ze względów niezależnych od fundacji, nie będzie mogła już dłużej zostać w domu tymczasowym. Dlatego tak potrzebny jest nowy dom i mądry opiekun.
Spinka nie potrzebuje litości. Potrzebuje człowieka. Wyjątkowego - takiego, który pokocha ją nie mimo jej ślepoty, ale właśnie za to, jaka jest. Kogoś, kto pokaże jej świat po swojemu. Kto będzie jej przewodnikiem, jej spokojem, jej bezpieczeństwem.

Idealny będzie dom, w którym mieszka już łagodny zwierzęcy przyjaciel. W domu tymczasowym Spinka świetnie dogaduje się z psem.
Nie spojrzy ci w oczy, bo nie może. Ale wystarczy jedno jej mruczenie, byś wiedział, że jesteś dla niej całym światem.
Spinka ma niecały rok. Przebywa w domu tymczasowym w Dziemianach (pow. kościerski) pod opieką Fundacji Kaszubskie Koty. Telefon w sprawie adopcji: 604 851 054.
Może to właśnie Ty jesteś człowiekiem, na którego czeka już o wiele za długo?
0 0
Mam niewidomego psa przez parwowirozę i mimo tej ślepoty mega dobrze sobie radzi, sama otwiera drzwi, chodzi po podwórku, nauczyłam ja wielu sztuczek. Takie zwierzęta kochają jeszcze bardziej. Warto zaadoptować i dać dobry dom
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz