Zamknij
REKLAMA

Degus i porządne mycie - o dawnych, kaszubskich zwyczajach wielkanocnych

08:19, 11.04.2020 | W.D.

fot.W.Drewka

Wiele wierzeń wysnutych z obserwacji zjawisk przyrody wpływało na obrzędy wielkanocne na Kaszubach. Opowiadał o nich Franciszek Treder, nauczyciel i kaszubski działacz społeczny, a zapis jego spostrzeżeń znajduje się w zbiorach Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach. 

Na Kaszubach przygotowania do świąt Wielkiej Nocy odbywały się szczególnie intensywnie w okresie Wielkiego Tygodnia. Franciszek Treder zwracał uwagę, że wówczas usuwano "skutki zimy". Bielono więc ściany domostw i obór, sprzątano podwórka, a niekiedy też przeprowadzano dezynfekcję pomieszczeń poprzez spalanie bursztynu i jałowca. Był to zresztą sposób na odkażenie beczek od wody lub zatęchłych naczyń po kapuście. Pojemnik odwracano do góry dnem i stawiano nad ognisko lub rozpaloną wiązkę jałowca, co powodowało likwidację przykrych zapachów w naczyniach. 

Jak podkreślał Franciszek Treder, Wielkanoc była pierwszym świętem przypadającym na okres wiosny i z jednej strony sprawiała radość, budziła nadzieję "ale zarazem przypominała naszym ojcom - że jest przednówek, że zapasy się kończą - a do żniwa daleko". 

Jeżeli chodzi o potrawy wielkanocne to, jak czytamy, spożywało się oczywiście jajka, ale i niekiedy ryby. Jajka farbowano, zazwyczaj w jednym kolorze, poprzez zanurzenie ich w roztworze barwnikowym np. z okładek cykorii lub łusek cebuli. Niekiedy, jak podkreśla Treder, zdobiono je w inicjały lub różdżki palmowe wyskrobane w powłoce barwnika. 

W wielkanocnej obrzędowości na Kaszubach ważną rolę odgrywały baźki, pąki różnych gatunków wierzb czy liście brzozy. Były to środki cenione w ludowym lecznictwie. 

(...) baźki iwy zjadało się na surowo - ale nie więcej niż trzy naraz, starte na proszek, ale poprzednio dobrze wysuszone np. w snopku zboża, podawało się jako lekarstwo przeciw różnym chorobom dzieci, piskląt, z zwłaszcza krów po ocieleniu. Palmą palaną - kadziło się pomieszczenia i przeprowadzało się zabiegi inhalacyjne, a przyrządzoną jako maść i zwilżoną czystą wodą źródlaną lub wodą święconą pocierało obrzęki, piegi i miejsca zbolałe (...). 

Woda miała ogromne znaczenie w obrzędach wielkanocnych. Chodzi w tym przypadku o wodę źródlaną. Z chwilą pierwszego ocieplenia, jak podkreśla Franciszek Treder, odbywało się "zmywanie się w noc Wielkiej Soboty". To właśnie wtedy odbywało się genralne mycie, połączone z wcześniejszym sprzątaniem mieszkań i naczyń. 

"(...) Tak stary zwyczaj każe, by w pierwsze święto wielkanocne - i to przed wschodem słońca - zmyć się porządnie wodą źródlaną. A najlepiej wykąpać się w niej. Chorzy i małe dzieci mogą tego zabiegu dokonać w domu - pod warunkiem oczywiście, że do zmywania zastosują świeżą wodę źródlaną. Twierdzi się, że po takim zabiegu giną liszaje i wrzody - bez śladu. Rzekomo szczególnie działa ten zabieg na urodę, przede wszystkim odświeża cerę. (...)"

Jednym z wciąż kultywowanych zwyczajów jest "degus". Jak czytamy, już parę dni przed świętami chłopcy i dziewczęta w tajemnicy zaopatrywali się w zielone rózgi brzezinowe lub jałowcowe. 

"(...) Degowanie bowiem polega na smaganiu nóg drugiej osoby, a ponieważ zabieg ten jest niekiedy nawet bolesny - przyjemniej byłoby wydzielać razy niż je otrzymywać. Wieczorem degują dziewczęta, w nocy chłopcy, a nad ranem dzieci. A ponieważ przeważnie deguje się leżących w łóżku albo nie całkiem ubranych, zabieg ten uważa się również jako pewnego rodzaju kontrolę - czy nogi się umyło, czy pościel jest czysta. Z konsekwencjami takiej kontroli muszą się liczyć przede wszystkim dziewczęta"(...)

(W.D.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (4)

Zdzisek Zdzisek

3 7

Z tych wszystkich obrzędów, ja kultywuje tylko nawadnianie🍺,a i jeszcze chciałem dodać # oddajcie lasy wy kut..y 🌲🌲🌲 09:12, 11.04.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Łysy z Brazzers🥚Łysy z Brazzers🥚

0 5

Muszę wydegować jakąś niewiaste ,a potem ją pochlapie 🐇🐇 09:20, 11.04.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

:):)

5 0

Mój dziadek bardzo przestrzegał dyngusa :) to była dopiero przygoda jak było się małym dzieckiem :)
pozdrawiam! 07:58, 12.04.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

TakTak

2 0

Kiedyś to było... Teraz nowoczesność przykrywa tradycje świąteczne. A szkoda, jeszcze parę lat temu było fajnie. 20:23, 12.04.2020


REKLAMA