W świecie kotów są rasy, które zachwycają urodą, i takie, które urzekają charakterem. Kot syjamski należy do nielicznej elity, łączącej oba te światy w jedną, fascynującą całość. To zwierzę, które nie tylko mieszka w domu – ono staje się jego pełnoprawnym bohaterem.
Historia kota syjamskiego sięga dawnych pałaców dzisiejszej Tajlandii, niegdyś zwanej Syjamem. Według legend strzegły one świątyń i skarbów królewskich, a ich jasne futro symbolizowało czystość duszy. Wierzono nawet, że po śmierci członka rodziny jego duch zamieszkuje ciało syjamskiego kota, który następnie otrzymuje luksusowe życie w świątyni.
Do Europy trafiły w XIX wieku i niemal natychmiast podbiły salony – nie tylko elegancją, lecz także… temperamentem.
Smutno byłoby pomylić syjama z jakimkolwiek innym kotem. Smukła sylwetka, długie łapy, klinowata głowa i ogromne, migdałowe oczy w intensywnym odcieniu błękitu tworzą wizerunek niemal orientalnej rzeźby.
Najbardziej charakterystyczne są jednak kontrastowe znaczenia: ciemne uszy, pyszczek, łapy i ogon na tle jasnego ciała. Co ciekawe, kolor tych „masek” zależy od temperatury – im chłodniej, tym ciemniejsze futro. Syjamy dosłownie „malują się” wraz z klimatem.
Jeśli szukasz cichego, dyskretnego kota – syjam zdecydowanie nie jest twoim kandydatem. To jedna z najbardziej „rozgadanych” ras na świecie. Potrafi miauczeć, mruczeć, ćwierkać i wydawać dźwięki przypominające dialog. I nie robi tego bez powodu.
Syjam rozmawia, bo chce być słuchany. Informuje, komentuje, protestuje i okazuje emocje. Wielu opiekunów żartuje, że to nie kot, lecz mały domowy aktor.
Kot syjamski to intelektualista w futrze. Błyskawicznie uczy się sztuczek, rozumie rutyny domowe i potrafi… manipulować. Z łatwością otwiera drzwi, szafki, a czasem i serca domowników.
Jest niezwykle towarzyski i silnie przywiązuje się do człowieka – często wybiera jedną osobę jako „swoją”. Źle znosi samotność, dlatego idealnie odnajduje się w domach, gdzie ktoś często przebywa lub gdzie jest drugi zwierzęcy towarzysz.
Syjam nie obserwuje świata z parapetu – on chce w nim aktywnie uczestniczyć. Pomaga przy pracy na komputerze, asystuje w kuchni i kontroluje każdy ruch domowników. Jego ciekawość bywa wręcz nieposkromiona.
To kot dla ludzi aktywnych, lubiących kontakt ze zwierzęciem i gotowych na codzienne „rozmowy”. W zamian otrzymują niezwykle lojalnego, czułego i oddanego przyjaciela.
Przy dobrej opiece kot syjamski potrafi żyć 15–20 lat, a czasem nawet dłużej. Rasa ta bywa jednak podatna na choroby serca, problemy z zębami oraz schorzenia oczu. Regularne wizyty u weterynarza i odpowiednia dieta są kluczem do długowieczności.
Kot syjamski to więcej niż zwierzę domowe. To osobowość. Partner do rozmów, cień towarzyszący po domu i czujny obserwator ludzkich emocji. W jego spojrzeniu kryje się inteligencja, w głosie – charakter, a w sercu – ogromna potrzeba bliskości.
Jeśli dasz mu uwagę, czas i miłość, odpłaci się w sposób, którego nie oferuje żadna inna rasa. Bo syjam to nie tylko kot. To domownik z duszą artysty i temperamentem królewskiego posłańca z dawnych czasów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu expresskaszubski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz